Złamania osteoporotyczne –­ narastający problem

Złamania osteoporotyczne to narastający problem medyczny, ekonomiczny, społeczny, zwłaszcza w szybko starzejących się społeczeństwach, takich jak np. populacja polska.

Profesor Juliet Compston (Wielka Brytania) szacuje, że w roku 2010 na świecie wystąpiło od 2 do 7 milionów osteoporotycznych złamań bliższego końca kości udowej – czyli  końca kości udowej bliżej biodra. Złamania kręgów kręgosłupa i innych kości były jeszcze liczniejsze, a ich liczba trudniejsza do ustalenia. Złamanie osteoporotyczne to złamania niskoenergetyczne wywołane niewielką siłą urazu, a czasem to wręcz złamanie samoistne.

  • To właśnie jest istotą tej choroby, która osłabia kość, czyniąc ją podatną na złamania. Złamania to nie tylko ból i niesprawność, to także wysokie ryzyko zgonu (kość udowa!) z powodu możliwych powikłań oraz niesprawność przewlekła, wymagająca często stałej już pomocy innych osób.

Według danych NFZ (informacja własna) w Polsce występuje rocznie ok 30 tys. złamań osteoporotycznych kości udowej. Nie wiemy dokładnie ile występuje złamań innych kości: kręgów, kości ramiennej, kości przedramion, żeber, piszczeli. Nie wszystkie te złamania są wykrywane, leczone i sprawozdawane do płatnika jakim jest NFZ – to źle, że nie ma dobrej rejestracji tych złamań i kontroli kosztów – nie tylko bezpośrednich kosztów leczenia, ale i kosztów pośrednich.

Opracowanie Map Potrzeb Zdrowotnych dla wszystkich województw przez Ministerstwo Zdrowia w 2016-2017 roku w pewien sposób pokazało zakres problemu, trudności i braki w tym zakresie, ale do tej pory nie przełożyło się to na utworzenie dobrego sprawnego sytemu rejestracji złamań i realnej kalkulacji kosztów. W wielu krajach istnieją wyspecjalizowane rejestry złamań służące nie tylko epidemiologii, ale i śledzeniu efektów leczenia lub jego braków. Capture the Fracture – to cała międzynarodowa sieć rejestrów złamań.

Z szacunków demograficznych wynika, że osteoporoza, którą można potwierdzić densytometrycznie (densytometr –  aparat, który ocenia gęstość mineralną kości) występuje u ok 2,5-2,7 miliona osób, głównie kobiet po 50 roku życia (ale i u starszych mężczyzn), natomiast analiza sprzedaży leków stosowanych w leczeniu tej choroby wykazuje, że w sposób stały i w miarę zgodny z obowiązującymi zasadami leczonych jest nie więcej niż 200 tysięcy chorych. To mniej niż 10 procent! Jeszcze gorszą informacją jest ta, że ogromna większość osób (ponad 80%), które doznały osteoporotycznego złamania, po zaopatrzeniu chirurgicznym nie otrzymuje leczenia farmakologicznego osteoporozy i nie jest kierowana na dalszą diagnostykę w tym kierunku. Wiele z tych osób nie jest nawet informowane, że przyczyną złamania mogła być osteoporoza!

Zawodzi w praktyce jakakolwiek współpraca i koordynacja opieki nad pacjentem pomiędzy oddziałem lub ambulatorium urazowym, który leczy złamanie a poradnią specjalistyczną, która zajmuje się diagnostyką i leczeniem osteoporozy. Zawodzi też współpraca pomiędzy lekarzami pierwszego kontaktu, którzy mogą łatwo wykryć osoby zagrożone wysokim ryzykiem złamań a ośrodkami specjalistycznymi j.w. Czy tak trudno jest zmierzyć wzrost u starszej osoby? Stwierdzenie zmniejszenia wzrostu o ponad 3 cm to prawie zawsze wynik osteoporotycznych złamań kręgów. Czy tak trudno zapytać pacjentkę o urazy, dokonane złamania, skłonność do upadków?

Żeby tego wszystkiego dokonać nie musimy przeprowadzać rewolucyjnej reorganizacji  sytemu opieki zdrowotnej. Potrzebna jest podstawowa wiedza, dobra wola i koordynacja działań zgodnie z powszechnie dostępnymi rekomendacjami w tym zakresie.

Są takie rekomendacje publikowane w Polsce od kilku lat i uaktualniane w miarę potrzeb. Są kierowane zarówno do ortopedów – traumatologów, jak i do wszystkich innych lekarzy, w tym lekarzy POZ i lekarzy rodzinnych.     

Autor: prof. dr hab. med. Piotr Głuszko, kierownik Kliniki i Polikliniki Reumatologii Narodowy Instytut Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji w Warszawie