Zdrowym także szkodzi stygmatyzacja osób chorych psychicznie

Każdy z nas codziennie spotyka osoby, które cierpią lub cierpiały z powodu choroby psychicznej. Jeździmy z nimi komunikacją miejską, spotykamy na ulicach i w kawiarniach, są naszymi kolegami z pracy, członkami rodziny. Nie zawsze wiemy o ich problemie. Nie wiemy o nim także dlatego, że to choroby wstydliwe, stygmatyzujące.

Każda osoba zdrowa psychicznie powinna zdawać sobie sprawę z tego, że może doświadczyć kryzysu psychicznego na jakimś etapie życia – z pewnością nie chciałaby z tego powodu zyskiwać etykiety, być ograniczana w pełnieniu ról społecznych, wyrzucana poza nawias społeczeństwa.

Stygmatyzacja i pejoratywne podejście do osób z zaburzeniami psychicznymi dotyczy wszystkich sfer życia. „Świr”, „wariat”, „down”, „psychol”, „czubek”, „schizofreniczne”, „delirium”, „paranoja” – to niektóre ze słów,  jakie funkcjonują w języku, także w wypowiedziach znanych osób i publicystyce.

W badaniach CBOS z października 2012 r. zatytułowanych „Stosunek do osób chorych psychicznie”  73 proc. respondentów uznało, że choroby psychiczne należą do tych schorzeń, które ukrywa się przed innymi ludźmi jako wstydliwe.

Mimo wyrażanego przez większość badanych przekonania o ich uleczalności:

  • 79 proc. pytanych sprzeciwiłoby się sytuacji, w której ktoś, kto leczył się psychiatrycznie, miałby zostać opiekunem ich dziecka,
  • 71 proc. – gdyby miał być jego nauczycielem;
  • 62 proc. nie chciałoby, żeby były pacjent szpitala psychiatrycznego został ich lekarzem;
  • 59 proc. nie chciałoby burmistrza lub w wójta w swojej gminie, który kiedyś leczył się psychiatrycznie;
  • 46 proc. było przeciwnych współpracy z szefem – byłym pacjentem psychiatrycznym.

Ankietowani dostrzegli dyskryminację chorych psychicznie na rynku pracy (80 proc.), w zakresie prawa do poszanowania godności osobistej (64 proc.), wykształcenia (57 proc.).

Deklaracje a zachowania

CBOS sprawdzał deklaracje, a te mogą różnić się od realnych zachowań. Badaczki z SWPS przeprowadziły pomysłowy eksperyment, w którym wzięło udział 205 osób. Chciały sprawdzić, czy informacja na temat choroby współgracza (jego depresji lub cukrzycy) wpłynie na wysokość kwoty, jaką w grze „zaufanie” zaoferują mu badane osoby.
Gra w „zaufanie” to model używany w psychologii i ekonomii w celu zbadania miary zachowań. Okazało się, że informacja o depresji partnera w grze istotnie ograniczała zaufanie do niego drugiego gracza, co przejawiło się przekazywaniem partnerowi w grze „z depresją” niższych kwot niż w przypadku, gdy taka informacja nie była podana, lub była podana informacja o cukrzycy.

O stygmatyzacji świadczą też doświadczenia osób z zaburzeniami psychicznymi. Troje badaczy zbadało pod tym kątem 202 pacjentów z regionu Małopolski, z rozpoznaniem schizofrenii lub zespołów schizofrenopodobnych. Okazało się, że:

  • 87 proc. badanych doświadczyło odrzucenia przez innych;
  • 50 proc. doświadczyło zerwania kontaktu z powodu choroby psychicznej;
  • 60 proc. badanych spotkało się ze zrozumieniem i chęcią pomocy (najwięcej ze strony rodziny i przyjaciół);
  • 70 proc. podejmowało próbę zatrudnienia, a 31 proc. z nich nie uzyskało go z powodu choroby psychicznej;
  • 62 proc. badanych czytało artykuł i widziało program telewizyjny przedstawiający pozytywnie osoby chorujące psychicznie, a 54 proc widziało film z pozytywnym wizerunkiem osoby chorującej;
  • 13 proc. miało negatywne doświadczenia w postępowaniu sądowym.

Według naukowców na stereotyp osoby z zaburzeniami psychicznymi składają się 4 główne stwierdzenia:

  • Taka osoba jest niebezpieczna.
  • Jest współodpowiedzialna za swój stan.
  • Jej choroba jest trudna do wyleczenia i przewlekła.
  • Taka osoba jest nieprzewidywalna i nie jest w stanie wypełniać ról społecznych.

W efekcie, społeczeństwo nie chce pozwolić na to, by osoba z zaburzeniami psychicznymi pełniła role rodzinne, spełniała się w wybranym zawodzie, miała życie towarzyskie. A to oznacza wykluczenie.

Anna Liberadzka ze Stowarzyszenia „Otwórzcie drzwi” wskazuje w raporcie Rzecznika Praw Obywatelskich „Ochrona zdrowia psychicznego w Polsce: wyzwania, plany, bariery dobre praktyki” (2014), że dla osób, które doświadczyły kryzysu psychicznego stygmatyzacja oznacza czasem także brak dostępu do leczenia.

„Tak działo się na przykład w Toruniu, gdzie chory, który zgłosił się na pogotowie z silnym bólem w klatce piersiowej, nie otrzymał pomocy, dlatego, że był osobą chorującą psychicznie. Gdy ów chory na pytanie lekarza, czy choruje na inne choroby, odpowiedział, że ma schizofrenię paranoidalną, został odesłany z pogotowia, bez udzielenia pomocy. Zmarł na ławce na terenie szpitala wojewódzkiego w Toruniu na atak serca” – czytamy w raporcie.

Jest ich wiele skutków stygmatyzacji dla osób z zaburzeniami psychicznymi, ale wyróżnić można przede wszystkim:

  • Gorszą lub wręcz bardzo złą jakość  życia na każdej płaszczyźnie (rodzinnej, towarzyskiej, zawodowej, naukowej, edukacyjnej, politycznej, obywatelskiej, zdrowotnej).
  • Zaostrzenie choroby.
  • Niepodejmowanie leczenia.

 

Skutki stygmatyzacji osób z zaburzeniami psychicznymi dla zdrowych psychicznie

Zjawisko stygmatyzacji szkodzi nie tylko osobom z grup mniejszościowych, które jej doświadczają. Dr Joanna Krzyżanowska-Zbucka, ordynator Oddziału Zapobiegania Nawrotom w Instytucie Psychiatrii i Neurologii wskazuje, że koszty społeczne stygmatyzacji ponosi duża część społeczeństwa, ponieważ dotyczy ona także bliskich tych osób. Zważywszy, że jedna czwarta społeczeństwa korzysta z pomocy profesjonalnej w kryzysie psychicznym jest to bardzo liczna grupa. Statystyka pokazuje, że w każdej rodzinie ktoś boryka się, borykał lub będzie się borykać z kryzysem psychicznym!

– Osoby zdrowe, u których pojawia się problem ze zdrowiem psychicznym, z powodu wstydu odkładają zgłoszenie się po pomoc, z tego powodu wydłuża się czas nieleczonej choroby, a to pogarsza rokowanie – zwraca uwagę dr Krzyżanowska-Zbucka. – Nasze społeczeństwo traci wartościowe jednostki na skutek wykluczenia, mogłyby one swoimi kompetencjami (z których tylko okresowo – w chorobie – nie mogą korzystać) przyczyniać się do rozwoju społeczeństwa i np. pracując płacić podatki.

Dodaje, że wykluczenie skutkuje też inwalidyzacją, wymusza korzystanie z pomocy społecznej i generuje większe koszty z powodu świadczeń.

– Stygmatyzacja i dyskryminacja powodują osłabienie siły i jakości więzi społecznych, co skutkuje atomizacją społeczeństwa i wzmacnia tendencje do postrzegania się nawzajem przez stereotypy – podkreśla.

Dr Krzyżanowska-Zbucka zaprasza na Kongres Zdrowia Psychicznego.

– To ruch społeczny, w którym współpracują profesjonaliści i użytkownicy psychiatrycznej opieki zdrowotnej. Jest okazją do zmiany stereotypów społecznych na temat chorób psychicznych. Zapraszamy media do obserwowania i relacjonowania jak budzi się w Polsce ruch konsumencki wśród chorujących psychicznie, a także zapraszamy do współpracy w tym dziele – mówi.

źródło: mat. prasowe