W Polsce rośnie rynek robotów chirurgicznych

W Polsce jest obecnie zainstalowanych siedem nowoczesnych robotów da Vinci, wykorzystywanych do przeprowadzania skomplikowanych zabiegów chirurgicznych. To tyle samo co w dwa razy mniejszej pod względem ludności Rumunii i istotnie mniej niż w Czechach, które dysponują dziesięcioma robotami. Europejskimi liderami są Niemcy i Włochy – każdy z tych krajów ma ponad sto systemów chirurgicznych.

Jak wskazują eksperci Upper Finance, w skali świata roboty medyczne nie są zjawiskiem nowym.

Od ponad 20 lat z wielkim powodzeniem stosuje się je m.in. w chirurgii ogólnej, onkologicznej, ginekologii, urologii czy bariatrii. Na całym świecie przeprowadzono dotychczas ponad 6 mln operacji przy wsparciu najpopularniejszego systemu robotycznego, z czego około 1 mln w ubiegłym roku. W tym roku prognozowany jest wzrost liczby przeprowadzonych zabiegów o około 15–17 proc. rok do roku. To pokazuje skalę rosnącego w skali globalnej zjawiskawyjaśnia Joanna Szyman, wiceprezes zarządu Upper Finance Med Consulting.

Roboty chirurgiczne to narzędzia łączące zalety niskiej inwazyjności z nieosiągalną przez człowieka precyzją, wielokrotnie przewyższającą możliwości wcześniejszych rozwiązań. Przy użyciu robota chirurg otrzymuje transmisję obrazu z wnętrza ciała, obszar operacji jest widoczny w znacznym powiększeniu, a komputer przekłada gesty operatora na ściśle określone ruchy narzędzi chirurgicznych. Robot pozwala nie tylko precyzyjnie usuwać zaatakowane tkanki, lecz także zawęzić do minimum obszar interwencji chirurgicznej.

Obecnie zabiegi chirurgiczne przy użyciu robotów wykonuje się w sześciu miastach Polski: Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu, Toruniu, Białymstoku i Krakowie. W Polsce jest zainstalowanych siedem systemów chirurgicznych da Vinci, przy czym w ograniczonej liczbie funkcjonują w naszym kraju także inne systemy, takie jak TransEnterix czy Rosa.Europejskim liderem w dostępie do robotyki medycznej pozostają Niemcy, gdzie pracuje ponad 130 systemów da Vinci, oraz Włochy, gdzie jest ich ponad 120.

– To m.in. dlatego Polacy często wyjeżdżają do tych krajów, by leczyć skomplikowane schorzenia, przede wszystkim urologiczne. Jeśli uda się utrzymać w naszym kraju obserwowany w ostatnim czasie wzrost tego rynku, w rodzimym systemie ochrony zdrowia zostanie duża część pieniędzy, które dziś wypływają z Polski i wspierają rozwój zagranicznych klinik – dodaje Joanna Szyman z Upper Finance Med Consulting.

Intensywne prace nad rozwojem robotyki medycznej trwają również w Polsce. W 2000 roku z inicjatywy prof. Zbigniewa Religi i prof. Zbigniewa Nawrata podjęto działania na rzecz stworzenia pierwszego europejskiego robota do operacji na sercu. W 2010 roku wprowadzono multizestawowy modułowy system Robin Heart mc2. Wprowadzono też mechatroniczne narzędzia Robin Heart Uni System, które można w szybki sposób zdemontować z ramienia robota i sterować nimi ze specjalnego uchwytu w dłoni. Opracowany w Polsce system nie przeszedł jeszcze od działającego prototypu do urządzenia klinicznego.

Roboty dają siłę słabszym, sprawność tam, gdzie jej brakuje ludziomzauważa prof. Zbigniew Nawrat, główny konstruktor robota Robin Heart i prezydent Międzynarodowego Stowarzyszenia na Rzecz Robotyki Medycznej (International Society for Medical Robotics).