W leczeniu cukrzycy w wieku podeszłym cele są mniej ambitne

Joanna Rawik

O cukrzycy w wieku podeszłym rozmawiamy z prof. dr hab. med. Marią Górską z Kliniki Endokrynologii, Diabetologii i Chorób Wewnętrznych Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku.

fot. Archiwum
Jak często zdarza się cukrzyca u osób starszych?
Cukrzyca typu 2 jest chorobą ludzi starszych – najczęściej chorują na nią właśnie osoby po 60 roku życia. Według różnych danych epidemiologicznych, co piąty, a może nawet co trzeci człowiek w tym wieku ma cukrzycę. Najgorsze jest to, że cukrzyca u osób w wieku podeszłym nie jest rozpoznawana od razu, bo nie daje charakterystycznych objawów. Dlatego każdy człowiek po 60 roku życia powinien mieć raz w roku oznaczone stężenie glukozy we krwi. Lekarz pierwszego kontaktu ma obowiązek zlecić takie badanie swoim starszym pacjentom. Jeśli lekarz nie wychodzi z taką inicjatywą, pacjent powinien się o to badanie upomnieć. Oczywiście jeśli poziom glukozy jest nieprawidłowy, należy wykonać dalsze badania diagnostyczne.

Czy cukrzyca u osób w podeszłym wieku wymaga innego traktowania?

Jeżeli chodzi o leczenie ogólne zasady są podobne jak u młodszych pacjentów. Musimy jednak zwracać baczniejszą uwagę na współwystępowanie innych schorzeń. Osoby w podeszłym wieku często mają już inne choroby – zazwyczaj nadciśnienie, chorobę niedokrwienną serca, zmiany zwyrodnieniowe stawów, co ogranicza ich aktywność fizyczną. A regularna aktywność fizyczna zapobiega cukrzycy i jest bardzo pomocna w obniżeniu stężenia glukozy u osoby chorej. Liczymy się jednak z tym, że ta metoda nie zawsze może być zastosowana w tej grupie pacjentów. Podobnie zresztą jak gwałtowna zmiana nawyków żywieniowych – odpowiednia dieta nie zawsze jest do osiągnięcia u osoby, która ma swoje przyzwyczajenia, albo zwyczajnie jest już mało komunikatywna i przez to trudna do współpracy.
Co wtedy?

Pozostaje leczenie farmakologiczne. Takim osobom podajemy te same leki, co osobom młodszym, jednak ze zwiększoną ostrożnością. Przede wszystkim bardzo dokładnie musimy sprawdzić, czy pacjent ma wydolne nerki, bo z wiekiem ich wydolność się pogarsza. Sam proces starzenia wpływa na obniżenie filtracji kłębuszkowej, dlatego lekarz, który rozpoznaje cukrzycę u osoby po 65 roku życia ma obowiązek ocenić te parametry. Jeżeli nie ma niewydolności nerek, jako lek pierwszego rzutu stosujemy metforminę, która jest skuteczna i przynosi wiele korzyści. Lek ten ma jednak też działania niepożądane.
Na przykład jakie?

Może wywoływać wzdęcia, biegunki, nudności. Żeby temu zapobiec warto zaczynać od małych dawek i powoli je zwiększać. Ale mimo wszystko jest to lek który, jeśli nie ma przeciwwskazań, powinniśmy zastosować. Jego zaletą jest także to, że nie daje niedocukrzeń, a tego u człowieka w wieku podeszłym boimy się najbardziej. Jeśli stężenie glukozy spada, to nasze komórki nerwowe w mózgu przestają pracować i u osób, które mają już jakieś zmiany naczyniowe w mózgu może to spowodować bardzo poważne powikłania, np. dawać objawy niedowładu połowicznego. Ponadto, kiedy spada stężenie cukru w organizmie, zaczynają się wydzielać hormony, m.in. katecholaminy, które wpływają na wzrost ciśnienia i przyśpieszenie czynności serca. Mogą one wywołać zaburzenia rytmu serca, co też jest bardzo niebezpieczne, szczególnie u osób starszych, które często mają chorobę naczyń wieńcowych. Może się zdarzyć, że hipoglikemia, poprzez wyrzut katecholamin w obronie przed niedocukrzeniem, wywoła skurcz naczyń wieńcowych i doprowadzi do zawału mięśnia sercowego. Na dodatek, przy niedocukrzeniu pacjent może stracić przytomność, a upadki i urazy są kolejnym niebezpieczeństwem dla osoby w podeszłym wieku. Dlatego inne leki doustne, np. pochodne sulfonylomocznika, a także w wielu przypadkach niezbędną insulinę, stosujemy u osób starszych z dużą ostrożnością: zaczynamy od małych dawek i uprzedzamy o możliwości niedocukrzenia. Staramy się, aby starszy pacjent kontrolował stężenie cukru, aby nie dochodziło do sytuacji niedocukrzenia. Z tych względów, wyrównywanie stężenia cukru u osób starszych przebiega nieco wolniej niż u młodszych, a cele leczenia hipoglikemizującego nie są aż tak ambitne.
Czyli trzeba się liczyć z tym, że niektóre powikłania cukrzycy, jak np. te dotyczące naczyń wieńcowych będą się rozwijały?

Niestety tak. I w związku z tym trzeba znaleźć złoty środek, żeby pacjentowi nie zaszkodzić leczeniem, ale też żeby w miarę możliwości doprowadzić u niego do wyrównywania glikemii oraz normalizacji ciśnienia tętniczego i parametrów lipidowych.
Jakie nowoczesne leczenie można dziś zaproponować starszemu pacjentowi?

Z nowych leków, które bardzo chętnie stosowalibyśmy u naszych pacjentów dostępne są inhibitory dipeptydylo-peptydazy 4. Problem w tym, że są to leki w Polsce zarejestrowane, ale nierefundowane i starsi ludzie, który żyją z emerytury czy renty, niestety rzadko mogą sobie na takie leczenie pozwolić. Byłoby świetnie, gdyby dla starszych pacjentów leki te były refundowane. Bo nie dość, że są skuteczne, to jeszcze nie dają niedocukrzeń i przyrostu masy ciała. Właśnie takiej grupy leków bardzo nam brakuje dla osób starszych.