Upomnienie za łapówkę?

Naczelny Sąd Aptekarski ponownie odmówił upublicznienia uzasadnienia wyroku w sprawie Tadeusza B., byłego prezesa Wielkopolskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej, który za przyjęcie łapówki otrzymał od sądu aptekarskiego karę…upomnienia.

Kolejna odmowa była następstwem uchylenia pierwszej decyzji sądu aptekarskiego przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Sprawa jest bardzo kontrowersyjna, ponieważ Naczelny Sąd Aptekarski za przyjęcie 50 tysięcy złotych łapówki Tadeusza B. jedynie upomniał, a następnie odmówił udostępnienia uzasadnienia tego wyroku.

WSA w Warszawie w sprawie o sygnaturze II SA/Wa 291/18 orzekł 12 października 2018 roku, że decyzja sądu aptekarskiego jest dotknięta bardzo poważnymi wadliwościami proceduralnymi i stwierdził jej nieważność. W konsekwencji sąd aptekarski musiał ponownie zająć się sprawą. Dawało to samorządowi aptekarskiemu szansę na refleksję i zmianę dotychczasowej polityki w tej sprawie. Z możliwości tej jednak nie skorzystano i ponownie odmówiono upublicznienia wyroku nakładającego karę upomnienia.  

Warto przypomnieć, że Tadeusz B. zażądał ponad 100 tysięcy złotych łapówki za wydanie pozytywnych rękojmi dotyczących otwarcia i prowadzenia aptek, a także wydania pozytywnych opinii dotyczących kierowników aptek. Ostatecznie w torebce, którą przyjął, było 50 tysięcy złotych.

Sąd powszechny skazał prawomocnie byłego Prezesa Wielkopolskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej Tadeusza B. na półtora roku więzienia oraz grzywnę. Naczelny Sąd Aptekarski w toku postępowania dyscyplinarnego ukarał farmaceutę…..upomnieniem (sic.!). Upomnienie to najmniej dotkliwa kara ze wszystkich możliwych do orzeczenia przez sądy aptekarskie. Trudno wyobrazić sobie jakiej zbrodni musiałby dopuścić się farmaceuta, żeby został pozbawiony prawa wykonywania zawodu, skoro za przyjęcie 50 tys. złotych łapówki grozi jedynie upomnienie.

Ukaranie kogoś za korupcję upomnieniem i utajenie uzasadnienia wyroku wymierzającego symboliczną karę może oburzać. Konsekwentne działania samorządu wskazują, że korporacja za wszelką cenę stara się sprawę wyciszyć. Takie działanie nie przystoi samorządowi zawodu zaufania publicznego. Wskazać należy także na fakt, że korporacja jest dużo bardziej łaskawa dla prominentnego członka aptekarskiego establishmentu. Liczne przykłady wskazują, że zwykli farmaceuci na tak daleko idącą wyrozumiałość kolegów liczyć nie mogą. Przykładowo taką samą karę, jaką były Prezes OIA otrzymał za korupcję, zwyczajni farmaceuci otrzymują m.in. za niepłacenie składek członkowskich.