Trwa strajk Fizjoterapeutów

Trwa protest fizjoterapeutów. Wczoraj masowo oddawali krew. Od dziś rozpoczynają strajk włoski. Poniżej publikujemy stanowisko prezydium Krajowej Rady Farmaceutów.

W naszej ocenie najważniejsze dla każdego, kto wykonuje zawód medyczny jest niesienie pomocy drugiemu człowiekowi zgodnie ze swoimi kompetencjami i najlepszą wiedzą. Pod tym względem zawody medyczne są równe. Niestety w polskim systemie równość ta kończy się w miejscu, gdzie w zasadzie powinna się zaczynać. Prezydium KRF pragnie jednoznacznie wyrazić sprzeciw dla dyskryminacyjnego traktowania fizjoterapeutów.

W naszej ocenie pomijanie fizjoterapeutów i fizjoterapii w procesach finansowych jest głęboko niesprawiedliwe. Od wielu lat nie zostały podniesione pensje fizjoterapeutów i dzisiaj są oni najmniej zarabiającą grupą wśród zawodów medycznych. Również wycena fizjoterapii budzi duże wątpliwości: najbardziej istotne, kluczowe elementy nowoczesnej fizjoterapii, czyli badanie i indywidualna praca z pacjentem są wyceniane bardzo nisko, zaś procedury o wątpliwej lub ograniczonej skuteczności są wciąż premiowane. W związku z tym trudno zgodzić się z twierdzeniem, że nie ma w Polsce pieniędzy na fizjoterapię. Są, ale ze względu na wieloletnie zaniedbania, te fundusze źle wydatkujemy. To przykre, ale taki stan rzeczy nie zapewnia właściwej opieki pacjentowi.

Zdajemy sobie sprawę, iż zmiany w gospodarowaniu publicznymi pieniędzmi wywołają sprzeciw i liczne głosy oburzenia tych, którzy przez lata świetnie prosperowali w stworzonych przez ten system warunkach. Jesteśmy jednak pewni, że zmiany, które postulujemy, są konieczne. Właściwe i sprawiedliwe jest docenienie finansowe fizjoterapeutów zgodnie z ich kompetencjami, a merytorycznie uzasadnione są zmiany w wycenie procedur i premiowanie tych, na których opiera się nowoczesna i skuteczna fizjoterapia.

Nowoczesna fizjoterapia jest obecna we wszystkich dziedzinach medycyny i nie jest przesadą stwierdzenie, że powinna towarzyszyć człowiekowi od urodzenia aż do śmierci. Powinna, jednak w Polsce wciąż tylko może. W wielu krajach nowoczesna fizjoterapia jest dostępna w o wiele większym stopniu niż u nas. Można powiedzieć, że je na to stać w przeciwieństwie do naszego kraju. W rzeczywistości jednak jest dokładnie na odwrót: nie stać ich na ograniczanie dostępu do fizjoterapii. Fizjoterapia dostosowana do potrzeb pacjenta nie tylko poprawia komfort życia pacjentów i ogranicza rozwój wielu chorób, ale skraca czas hospitalizacji. Dzięki niej można uniknąć wielu powikłań i to ona umożliwia pacjentom powrót do aktywnego życia rodzinnego, społecznego i zawodowego. Fizjoterapia jest immanentnym etapem procesu leczenia. Bez niej wiele schorzeń i związanych z nimi powikłań przynosi śmiertelny skutek. Nie sposób nie mówić głośno o tym, jednocześnie uświadamiając pacjentów o zagrożeniach.
Ważne są więc nie tylko koszty bezpośrednie, ale także koszty pośrednie związane z wydłużonym okresem powrotu do zdrowia czy środkami przeznaczonymi na różne zasiłki.

Krajowa Izba Fizjoterapeutów zleciła profesjonalnemu instytutowi badawczemu opracowanie raportu na temat stanu wynagrodzenia fizjoterapeutów w Polsce. W naszej ocenie ten wiarygodny materiał będzie właściwą płaszczyzną do dyskusji z publicznym płatnikiem. Zwracamy się z prośbą o wypełnianie anonimowych ankiet. Uzyskany raport będzie stanowił merytoryczną podstawę dialogu z płatnikiem.

Apelujemy do Ministra Zdrowia: nie czekajmy aż frustracja grupy zawodowej, którą reprezentujemy, znajdzie ujście na ulicach, a głównym poszkodowanym znów będzie polski pacjent, który pozostanie bez opieki.

Rozumiemy rozżalenie, bunt i frustrację rzeszy osób zajmujących się fizjoterapią. Rozumiemy, iż próbują się organizować i różnymi drogami walczyć o godne wynagrodzenie odpowiednie do ich kompetencji i obowiązków.

Apelujemy do fizjoterapeutów o działanie zgodne z prawem.

Wspieramy postulaty płacowe i będziemy działać na rzecz zmiany finansowania polskich fizjoterapeutów. Dołożymy wszelkich starań, by formy protestu nie odbiły się na kondycji pacjenta, bo polscy fizjoterapeuci, w przeciwieństwie do niektórych polskich polityków, czują się odpowiedzialni za zdrowie pacjentów.