Sezon na użądlenia

Sezon wiosenno-letni to czas, kiedy jesteśmy najbardziej narażeni na użądlenia m.in. os czy pszczół. W sytuacji silnej alergicznej reakcji organizmu na jad owada użądlenie może być szczególnie niebezpieczne. Pomoc oferuje Klinika Alergologii i Pneumonologii UCK, w której uczuleni na jad owadów błonkoskrzydłych pacjenci mogą skorzystać z odczulania. To właśnie dla nich powstał pokój dzienny, wyposażony przez organizację Soroptimist International I Klub w Gdańsku.

W Klinice Alergologii i Pneumonologii wykonywana jest procedura polegająca na odczulaniu chorych, którzy są uczuleni na jad owadów błonkoskrzydłych, w warunkach polskich to przede wszystkim osy, pszczoły i szerszenie, czasem trzmiele. Reakcje po użądleniu oceniane są według skali Mullera, która pokazuje, że objawy mogą wystąpić w szerokim zakresie: od miejscowego obrzęku, bólu, świądu aż po wstrząs anafilaktycznego, który może zagrażać życiu. W przypadkach, w których po użądleniu występują objawy zagrażające życiu (III i IV stopień wg skali Mullera) należy rozważyć odczulanie. Chory powinien się zgłosić do lekarza wtedy, kiedy oprócz objawów miejscowych występują objawy  ogólne: pokrzywka na całym ciele, duszność, objawy ze strony układu pokarmowego, nerwowego czy też krążenia (zasłabnięcie).

–  Każde następne użądlenie niesie ze sobą ryzyko cięższej reakcji, dlatego konsultacja z lekarzem jest szczególnie istotna – podkreśla  prof. Ewa Jassem, ordynator Kliniki Alergologii i Pneumonologii UCK. – Leczenie polega na podawaniu niewielkich ilości jadu w celu osiągnięcia tolerancji organizmu na ten alergen. To długi proces. Po wstępnym okresie, w którym podaje się alergen we wzrastających dawkach, następuje faza podtrzymująca, trwająca około 5 lat. Chorzy przychodzą do nas co miesiąc po to, aby otrzymać zastrzyk zawierający odpowiednią ilość jadu. To jest bezpieczna procedura, jednak z uwagi na to, że wcześniej u tych chorych występowały reakcje zagrażające życiu, realizuje się ją w warunkach szczególnej troski, monitorując stan pacjenta – dodaje.

Pod opieką Kliniki Alergologii i Pneumonologii znajduje się w tej chwili ok. 300 chorych – są leczeni  w warunkach dziennego pobytu. O to, by ich pobyt przebiegał w warunkach przyjaznych, zadbał  Soroptimist International I Klub w Gdańsku, który wyposażył pokój dzienny. Celem aranżacji było stworzenie wygodnego miejsca dla kilkunastu chorych, którzy w ciągu leczenia przebywają w pokoju dziennym od kilku do kilkunastu godzin. Dzięki zastosowaniu miękkich siedzisk – leżanek, wygodnych foteli oraz  stolików  – pacjenci nie muszą już  tylko czekać  na krześle, mogą doświadczać różnych aktywności: spać, czytać, pracować.

Soroptimist International to międzynarodowa organizacja kobiet z całego świata. I Klub w Gdańsku istnieje już 22 lata. 32 kobiety różnych zawodów, odmiennych doświadczeń życiowych i w różnym wieku spotykają się by „doskonalić się i służyć innym”, bo tak właśnie, w wolnym tłumaczeniu brzmi hasło światowego Soroptymizmu. Ich działania mają szerokie spectrum: wspierają instytucje w kraju i poza jego granicami. Finansują stypendia naukowe i artystyczne, ale też remont pomieszczeń, takich jak pokój zabaw dla dzieci matek osadzonych w Zakładzie Karnym w Grudziądzu. Opiekują się ośrodkiem MONAR MARKOT dla bezdomnych matek w Gdańsku.  W ramach autorskiego programu grantowego Bank Ambitnych Kobiet, który wspiera edukację i rozwój talentów artystycznych, przez ostatnie 6 lat przyznały 27 stypendiów młodym kobietom za blisko 120 tysięcy złotych.