Rzuć palenie i zgłoś się na badania

Co roku 31 maja Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zachęca do zerwania z nałogiem palenia tytoniu i przypomina o jego negatywnych skutkach zdrowotnych. Palenie to jedna z głównych przyczyn zgonów wśród dorosłych Polaków. Wywołuje raka płuc, gardła, krtani, przewlekłą obturacyjną chorobę płuc oraz zawał już przed 50 rokiem życia.

fot. pixabay.com

W tym roku mija 30 lat, od kiedy WHO 31 maja ogłosiła Światowym Dniem bez Tytoniu (1987). Przez cały ten czas o szkodliwości palenia powiedziano już niemal wszystko. I choć notuje się stopniowe ograniczenie spożycia tytoniu (także w Polsce) to ciągle ten groźny nałóg pozostaje jedną z głównych przyczyn zgonów. Według danych WHO co roku z powodu palenia papierosów i narażenia na oddziaływanie dymu tytoniowego umiera blisko 6 milionów osób na świecie, w Polsce – 70 tysięcy.

Dym tytoniowy zawiera 4 tysiące różnych, przeważnie toksycznych substancji chemicznych, w tym co najmniej 50 o działaniu rakotwórczym. „Z dymem do organizmu palacza dostają się: aceton, cyjanowodór, arsen, amoniak, tlenek węgla, metanol, butan. Palenie tytoniu jest silnie powiązane z nowotworami: płuc, krtani, gardła, przełyku, jamy ustnej, żołądka, nerek, pęcherza moczowego, trzustki, wątroby, szyjki macicy. U  palących wzrasta ryzyko chorób układu oddechowego i układu krążenia” – podkreśla Bożena Janicka, prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia.

Nie tylko palacze są zagrożeni

Na choroby wywołane tytoniem narażeni są także bierni palacze, wdychający dym nie z własnej woli! Z danych wynika, że w Polsce aż  8 tysięcy zgonów ma związek z biernym paleniem.„Najczęściej przed nałogiem ostrzegamy aktywnych palaczy, a przecież dym tytoniowy wdychają także osoby znajdujące się w ich otoczeniu! Badania wykazały, że tak zwany „boczny strumień” dymu tytoniowego zawiera od 5 do 15 razy więcej tlenku węgla i od 2 do 20 razy więcej nikotyny niż dym wdychany przez „aktywnych” palaczy“ – alarmują specjaliści.

Zagrożone biernym paleniem są także dzieci. Często przyczyna astmy ma podłoże nikotynowe i jest efektem codziennego palenia papierosów w domu, głównie przez rodziców. „Wśród najmłodszych obserwuje się także nawracające zakażenia dróg oddechowych, upośledzenia funkcji płuc, chorób ucha, a nawet nagłego zgonu niemowlęcia. Dzieci palących matek rodzą się z niższą masą urodzeniową! Wdychanie dymu tytoniowego może więc być aktywnym czynnikiem prowadzącym do powstania alergii u dzieci – podkreślają lekarze PPOZ.

Drastyczne ostrzeżenia

W wielu krajach wypowiedziano wojnę palaczom. Ograniczeniu negatywnego zjawiska mają służyć zakazy palenia w miejscach publicznych, w których przebywają także osoby narażone na bierne palenie. Takie zakazy obowiązują między innymi w: Australii, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Włoszech, Francji. W Polsce zakazy palenia wprowadzono w lokalach gastronomicznych i rozrywkowych, zakładach pracy oraz innych pomieszczeniach użytku publicznego.

Ostrzeżeniem przed skutkami spożywania tytoniu są także paczki papierosów zawierające drastyczne zdjęcia schorzeń, na które cierpią palacze. Mniej tolerancyjnie podchodzi się także do używania w miejscach publicznych e-papierosów, które miały zastąpić tytoń, a – jak wykazały badania – są równie szkodliwe.

„Palenie czynne, bierne, a także używanie e-papierosów szkodzi! Tytoń i wszelkie inne substancje chemiczne, które wdychamy do płuc zabijają. Powoli, ale skutecznie. Jedynym sposobem, o co od 30 lat nawołuje Światowa Organizacja Zdrowia oraz my lekarze – jest zerwanie z nałogiem. Na rzucenie palenia nigdy nie jest za późno. Warto rozpocząć od chorób ucha, a nawet nagłego zgonu niemowlęcia. Dzieci palących matek rodzą się z niższą masą urodzeniową! Wdychanie dymu tytoniowego może więc być aktywnym czynnikiem prowadzącym do powstania alergii u dzieci“ – podkreślają specjaliści.

Zaprzestanie palenia jest dla wielu osób bardzo trudne, dlatego też zachęcamy, aby go nie rozpoczynać. Dla większości osób uzależnionych od tytoniu, okres pierwszego eksperymentowania z papierosami to około 13 rok życia. Młodzi ludzie w tym wieku są bardzo podatni na prezentowane w mediach wzorce, dlatego też ponawiamy nasz apel do wszelkich twórców i wydawców, aby nie promowali tytoniu i papierosów w żaden sposób” – apeluje prof. Tadeusz Orłowski, szef Kliniki Chirurgii Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie.

Większość z ok. 9 milionów osób palących zaczęło nałogowo palić papierosy pomiędzy 18. a 24. rokiem życia .
Co roku raka płuca diagnozuje się u ok. 21 tys. osób. Tyle samo Polaków z tego powodu umiera. Głównym sprawcą tych statystyk jest palenie tytoniu. 95 proc. osób chorujących na raka płuca to osoby palące. Chociaż wiedza ta jest powszechna, do nałogu przyznaje się aż  9 milionów Polaków. Dane wskazują na wyraźną tendencję wzrostową zachorowalności i umieralności u kobiet w ciągu ostatnich dwudziestu lat. Pomimo że na raka piersi zachoruje trzy razy więcej kobiet niż na raka płuca – to jednak rak płuca zbiera zdecydowanie większe żniwo wśród pacjentek. Eksperci podkreślają, że jedyną skuteczną metodą zmiany sytuacji jest ograniczenie palenia.