Okiem prawnika: obowiązek udzielenia pomocy

Obowiązek udzielenia pomocy drugiemu człowiekowi znajdującemu się w niebezpieczeństwie utraty życia lub zdrowia poza etycznym ma też charakter prawny i zaniechanie powyższego może skutkować sankcjami.

Jeżeli staliśmy się świadkami sytuacji, w której druga osoba znajduje się w stanie zagrożenia utraty zdrowia lub życia, nie możemy przejść koło niej obojętnie. W brzmieniu art. 162 § 1 Kodeksu karnego (Dz. U. z 2018 r. poz. 1600; dalej: Kodeks karny): Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

  • Mijałem ten rozbity samochód, ale wszyscy mijali. Ja nie jestem lekarzem. Co by było gdybym nieprawidłowo udzielił pomocy poszkodowanemu?

Nieudzielenie pomocy jest przestępstwem. Jest to przestępstwo powszechne. Jego podmiotem może być każdy, zarówno lekarz, jak i osoba nie posiadająca żadnego wykształcenia medycznego. Do znamion tego przestępstwa nie należy skutek w postaci śmierci lub uszczerbku na zdrowiu, można je popełnić tylko przez zaniechanie.

Należy pamiętać, że nikt i nic nie wymaga od nas heroizmu i profesjonalnej pomocy medycznej. Charakter pomocy będzie zależny od konkretnej sytuacji, takich czynników jak, np. położenia, w jakim znalazł się człowiek wymagający pomocy, stanu wiedzy osoby, która ma udzielić pomocy oraz od środków jakimi dysponuje. W wielu sytuacjach, np. w przypadku pożaru, spełnieniem obowiązku będzie niezwłoczne powiadomienie odpowiednich służb, tj. wykonanie telefonu pod numer ratunkowy (999 lub 112). Zgodnie bowiem z przyjętą przez ustawodawcę podstawową zasadą, życie człowieka stanowi taką samą wartość – nie mamy obowiązku narażać swojego życia i zdrowia.

Ponadto, przestępność czynu z art. 162 § 1 Kodeksu karnego może zostać wyłączona. Dzieje się tak w przypadku konieczności poddania się zabiegowi lekarskiemu i możliwości udzielenia niezwłocznej pomocy przez podmioty właściwe do jej udzielenia. Jeżeli jednak nic z powyższego nie ma miejsca, nie bójmy się, np. podjąć masażu serca. Ta czynność może uratować życie, a za ewentualne błędy popełnione w trakcie udzielania pomocy w sytuacji, w której kierujemy się dobrą wolą, nie poniesiemy odpowiedzialności.

A co z lekarzami?

Zgodnie z art. 30 Ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz. U. z 2019 r. poz. 537; dalej: Ustawa o zawodach lekarza i lekarza dentysty), lekarz ma obowiązek udzielać pomocy lekarskiej w każdym przypadku, gdy zwłoka w jej udzieleniu mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia, oraz w innych przypadkach niecierpiących zwłoki. Choć w art. 38 i 39 wspomnianej ustawy jest mowa o dopuszczalności sytuacji odmowy przez lekarza podjęcia wykonywania świadczenia zdrowotnego lub jego zaprzestania, art. 30 istotnie ogranicza to prawo w każdym niecierpiącym zwłoki przypadku zagrożenia życia lub zdrowia. Obowiązek ten dotyczy każdego lekarza, niezależnie od tego, czy jest w trakcie pracy, czy nie. Lekarski obowiązek niesienia pomocy drugiemu człowiekowi jest znacznie szerszy niż obowiązek każdej innej osoby niebędącej lekarzem.

Niedopełnienie przez lekarza obowiązku z artykułu 30 Ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty może skutkować odpowiedzialnością karną, cywilną, zawodową, a w niektórych sytuacjach służbową. W przypadku odpowiedzialności karnej, z uwagi na brak w polskim kodeksie karnym przepisu dotyczącego wyłącznie lekarza, lekarz będzie odpowiadać na zasadach ogólnych, tj.: z wyżej wspomnianego artykułu 162 Kodeksu karnego, za przestępstwo nieumyślnego spowodowania śmierci (art. 155 Kodeksu karnego), przestępstwo spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 156 § 1 Kodeksu karnego), przestępstwo spowodowania naruszenia czynności narządu ciała lub rozstroju zdrowia (art. 157 § 1i 2 Kodeksu karnego) lub za narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 160 Kodeksu karnego).

Kwalifikacja prawna nieudzielenia przez lekarza pomocy będzie zależeć przede wszystkim od relacji jaka łączyła lekarza i osobę potrzebującą pomocy. Lekarz będący gwarantem (tj. będący osobą, na której spoczywa szczególny prawny obowiązek zapobiegania negatywnym skutkom dla danej osoby lub grupy osób, np. lekarz świadczący w danym momencie usługi zdrowotne w podmiocie leczniczym), w razie zaniechania udzielenia pomocy będzie pociągnięty w zależności od skutku, za odpowiednie przestępstwo przeciwko zdrowiu lub życiu, a jeżeli żaden ze skutków nie nastąpi, za narażenie życia lub zdrowia na bezpośrednie niebezpieczeństwo. Z kolei odpowiedzialność lekarza niebędącego gwarantem, sprowadzi się do art. 162 Kodeksu karnego.

Czy lekarz, który zachowa się niezgodnie z normą z art. 30 Ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty może uniknąć odpowiedzialności?

Tak, jednak takie przypadki oceniane są indywidualnie. W praktyce znanych jest kilka sytuacji:

  • gdy lekarz nie wiedział o konieczności udzielenia pomocy, np. myślał, że dana osoba śpi;
  • gdy lekarz nie był w stanie dotrzeć do osoby potrzebującej pomocy, np. w sytuacji bariery w postaci ognia, którego nie można „pokonać”;
  • gdy lekarz udzielał już w danym momencie pomocy innej osobie z podobnymi obrażeniami, co pozostałe osoby potrzebujące;
  • gdy lekarz nie posiada w danym momencie zdolności fizycznej do udzielenia pomocy, np. gdy sam uległ wypadkowi lub (co jest kwestionowane) jest po spożyciu dużej ilości alkoholu.

Autor: mec. Agnieszka Borkowska , kancelaria WKB Wierciński, Kwieciński, Baehr.