Na ratunek hipertensjologii

Być może już niedługo hipertensjologia przestanie być odrębną specjalnością. „W projekcie nowelizacji ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz innych ustaw i rozporządzeń, zawierających plan reformy szkolenia podyplomowego, pominięto tę specjalizację szczegółową” – zwraca uwagę prezes Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego prof. Krzysztof J. Filipiak.

Chorych z nadciśnieniem tętniczym krwi jest w Polsce co najmniej 10 mln i jak przyznał konsultant krajowy w dziedzinie hipertensjologii prof. Zbigniew Gaciong mogą się nimi zajmować także lekarze innych specjalności, np. kardiolodzy lub podstawowej opieki zdrowotnej. Jest jednak spora grupa  – około 10 proc. chorych wymagających specjalistycznej diagnostyki i opieki, którą najlepiej mogą zapewnić hipertensjolodzy.

Chodzi o grupę około 500 tys pacjentów z  wtórnym i opornym nadciśnieniem tętniczym krwi wymagające specjalistycznej pomocy. Ich leczenie jest szczególnie trudne, gdyż za tego rodzaju nadciśnieniem tętniczym często ukrywają się też inne schorzenia.

„To dziedzina, która wymaga ugruntowanej, rozległej wiedzy z interny, kardiologii, nefrologii, endokrynologii, diabetologii. Z tego powodu specjalizację z hipertensjologii może otworzyć tylko lekarz specjalista z interny, kardiologii lub pediatrii – mówiła prof. Krystyna Widecka z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.

Warto dodać, że nadciśnienie tętnicze to nie tylko choroba dorosłych. „Od 3 do 5 proc. chorych to dzieci i młodzież do 18. roku życia, spośród których połowa ma wtórną, trudną do leczenia postać nadciśnienia. Nawet kardiolodzy nie mają dostatecznej wiedzy w tym zakresie – przekonywał prof. Mieczysław Litwin z Kliniki Nefrologii i Nadciśnienia Tętniczego Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.

– Likwidacja hipertensjologii to zaprzepaszczenie dorobku tej specjalności, która istnieje w naszym kraju od ponad 15 lat –  dodał były prezes PTNT prof. Andrzej Tykarski, rektor Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

Zadniem prof. Gacionga w Polsce jest około 340 lekarzy z tzw. specjalnością szczegółową z hipertensjologii. – Część z nich legitymuje się certyfikatem europejskim z zakresu tej specjalności – powiedział konsultant krajowy. Przyznał też, że nikt z nimi nie konsultował pominięcia hipertensjologii w projekcie nowelizacji ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty.

Jak podkreślali eksperci, nie jest to specjalność występująca jedynie w Polsce. W 1997 r. powstało Amerykańskie Towarzystwo Nadciśnienia Tętniczego, a w 2000 r. specjalność tę utworzono w Europie. Polskie Towarzystwo Nadciśnienia Tętniczego powstało w 2003 r., a jej pierwszym prezesem był prof. Krzysztof Narkiewicz z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego (w 2010 r. został on prezesem Europejskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego).

Według dr hab. Marzeny Chrostowskiej z GUMed, w naszym kraju jest 11 ośrodków specjalizujących się w leczeniu nadciśnienia tętniczego. Jeden z nich, klinika nadciśnienia tętniczego w Szczecinie, która powstała w 2007 r., ma jednak zostać zamknięta od 1 kwietnia 2019 r.

– Skutkiem takich likwidacji może być to, że pacjenci z wtórnym i opornym na leczenie nadciśnieniem tętniczym zginą w gąszczu innych poradni – ostrzegła prof. Krystyna Widecka.

źródło: PAP