Kontrola skarbówki nie zwalnia z tajemnicy lekarskiej

Lekarz w toku kontroli skarbowej nie musi ujawniać danych swoich pacjentów – tak brzmi wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego.

 4 marca 2016 r. Naczelny Sąd Administracyjny rozpatrzył na korzyść lekarza skargę kasacyjną, której przedmiotem było ustalenie, czy lekarz w czasie postępowania kontrolnego prowadzonego przez urząd kontroli skarbowej ma obowiązek przekazać organowi na jego żądanie imiona, nazwiska i adresy pacjentów, którzy podjęli u niego leczenie.

W tej konkretnej sprawie, w której orzekał NSA, organy kontroli skarbowej nałożyły na lekarza karę porządkową za odmowę podania tych danych pacjentów. Kare tę utrzymał w mocy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim uznając, że lekarz miał obowiązek ujawnić urzędowi kontroli skarbowej wnioskowane dane, ponieważ dane takie jak imię, nazwisko i adres pacjenta – zdaniem WSA – nie są chronione tajemnicą lekarską.

Jak poinformował Michał Kozik, pełnomocnik NIL, po niekorzystnym dla lekarza wyroku WSA Naczelna Izba Lekarska przyłączyła się do postępowania kasacyjnego w Naczelnym Sądzie Administracyjnym i wyraziła stanowisko, że wobec nałożenia na lekarzy obowiązku zachowania tajemnicy lekarskiej, dane pacjentów, o które wnioskował urząd kontroli skarbowej nie mogą być udostępniane.

Na rozprawie przed NSA w dniu 4 marca 2016 r. Naczelna Izba Lekarska, jak również występujący w tej sprawie przedstawiciel Rzecznika Praw Obywatelskich oraz pełnomocnik lekarza szerzej umotywowali pogląd, że organy kontroli skarbowej nie są uprawnione do pozyskiwania od lekarza imion, nazwisk i adresów pacjentów. Naczelny Sąd Administracyjny zgodził się z tą argumentacją, uznając, że przepis ordynacji podatkowej, na który powoływały się organy kontroli skarbowej nie może stanowić podstawy do żądania od lekarza podania danych identyfikacyjnych swoich pacjentów i wyrokiem z dnia 4 marca 2016 r. (sygn. akt II FSK 1452/14) uchylił zaskarżony wyrok WSA oraz uprzednie decyzje organów skarbowych.