Kobiety z cukrzycą typu 2 silniej narażone na powikłania

as

W oficjalnym konsensusie naukowym, członkowie American Heart Association przyznali, że kobiety zmagające się z cukrzycą typu 2 mają zdecydowanie większe ryzyko powikłań sercowo-naczyniowych.

fot. Archiwum
W opublikowanym na łamach czasopisma „Circulation”stanowisku kardiolodzy przyznają, że istnieją różnice pomiędzy ryzykiem wystąpienia powikłań sercowo-naczyniowych wśród pań i panów chorych na cukrzycę. Zaznaczyli, że blisko dwukrotnie częściej zawały serca i udary dotykają kobiety, co więcej pacjentki doznające zawału mają gorsze wskaźniki przeżycia. Według naukowców przyczyn można się doszukiwać m.in. w rzadszym stosowaniu przez kobiety leków obniżających poziom ciśnienia tętniczego krwi (np. statyn czy aspiryny) oraz w zdecydowanie gorszej kontroli ciśnienia tętniczego.

Naukowcy przyznali w stanowisku, że nie rozumieją jeszcze w pełni wpływu zmian hormonalnych zachodzących w ciele kobiet w okresie menopauzy na wystąpienie zwału czy udaru. Niemniej jednak są przekonani, że właśnie ten czynnik może być kluczem do ustalenia związku pomiędzy zdecydowanie wyższym ryzykiem powikłań sercowo-naczyniowych u kobiet.

Przypomnijmy, że rok temu publikowaliśmy wyniki metaanalizy zaprezentowanej w czasopiśmie Diabetologia, która objęła wyniki 64 badań prowadzonych na przełomie prawie 50 lat: od roku 1966 do 2011, z łącznym udziałem 858 507 osób. W grupie tej odnotowano 28 203 przypadków ostrych incydentów wieńcowych.
Stwierdzono, że u kobiet z cukrzycą zawały serca występują niemal trzykrotnie częściej niż u mężczyzn z cukrzycą. Autorzy analizy przypominają, że wcześniejsze badania wykazywały, że ryzyko zgonu z powodów sercowo-naczyniowych u chorych na cukrzycę kobiet jest aż o 46 proc. wyższe niż u mężczyzn-diabetyków. Inne badanie dowiodło natomiast o 25 proc. większe ryzyka wystąpienia udaru mózgu u kobiet z cukrzycą niż u mężczyzn cierpiących na tę chorobę.

Zdaniem autorów, przyczyną takiego stanu rzeczy są różnice w metabolizmie występujące u kobiet i mężczyzn, a także fakt, iż lekarze są bardziej wyczuleni na pierwsze symptomy chorób sercowo-naczyniowych u mężczyzn, przez co rozpoznają u nich te schorzenia wcześniej niż u kobiet.