Kamień milowy w leczeniu mięśniaków macicy

None

Selektywne modulatory receptora progesteronowego to nowa klasa leków, która może stać się przełomem w leczeniu mięśniaków macicy. Na razie jej jedyny przedstawiciel – octan uliprystalu – jest zarejestrowany do stosowania maksymalnie przez 3 miesiące w leczeniu przedoperacyjnym, ale jest nadzieja na to, że u niektórych pacjentek będzie on mógł całkowicie zastąpić operację.

Bóle podbrzusza to jeden z niespecyficznych objawów mięśniaków macicy. fot. FreeDigitalPhotos.net
Mięśniaki macicy to najpowszechniejsze łagodne nowotwory układu rodnego. Występują u około 40 proc. kobiet pomiędzy 35 a 55 rokiem życia. W zależności od wielkości oraz umiejscowienia powodują różne dolegliwości: nieprawidłowe krwawienia z dróg rodnych (obfite, przedłużające się krwawienia miesiączkowe oraz krwawienia międzymiesiączkowe, których częstą konsekwencją jest niedokrwistość), problemy z zajściem w ciążę, poronienia, bóle podbrzusza i okolic krzyża, częstomocz. Od 0,5 do 3 proc. mięśniaków przechodzi w mięsaki, będące agresywnymi nowotworami złośliwymi. „Około 50 proc. mięśniaków macicy jest bezobjawowych. Po ich zdiagnozowaniu powinna obowiązywać filozofia „wait and watch” czyli czujnej obserwacji. Ale jeśli zaobserwujemy dynamiczny wzrost guza, to nawet przy braku objawów, jest to wskazanie do operacji, gdyż istnieje duże prawdopodobieństwo przejścia takiego szybko rosnącego mięśniaka w mięsaka” – mówi prof. dr hab. med. Jan Kotarski, kierownik I Katedry Ginekologii Onkologicznej i Ginekologii UM w Lublinie.

Decyduje lekarz i pacjentka

Metod leczenia mięśniaków macicy jest wiele. Jej dobór uzależniony jest zarówno od wielkości, lokalizacji i unaczynienia mięśniaka, jak i od wieku i planów życiowych pacjentki. Wybór sposobu leczenia zawsze powinien być wspólną decyzją lekarza i pacjentki. Najbardziej radykalną metodą jest histerektomia (operacyjne usunięcie macicy). Jest to metoda najbardziej skuteczna, ale równocześnie mocno okaleczająca. Inną opcją są operacje oszczędzające polegające na usunięciu samych mięśniaków, choć one z kolei obarczone są dużym ryzykiem nawrotu choroby. Metody alternatywne leczenia mięśniaków macicy to m.in. embolizacja tętnic macicznych (zahamowanie dopływu krwi do mięśniaka, w efekcie czego dochodzi do jego martwicy) i kriomioliza (zamrożenie tkanki guza za pomocą kriosondy). Pomimo że nie wykonuje się cięcia chirurgicznego, metody te są mocno inwazyjne metabolicznie i związane z dosyć dużym bólem. W leczeniu mięśniaków macicy można zastosować też małoinwazyjne zabiegi endoskopowe. O wyborze metody endoskopowej decyduje lokalizacja mięśniaka. Gdy mięśniak zlokalizowany jest na zewnątrz macicy, stosuje się techniki laparoskopowe z dojściem od jamy brzusznej, natomiast gdy umiejscowiony jest wewnątrz jamy macicy, można wykorzystać techniki histeroskopowe.

Farmakologiczna menopauza

Powodzenie zabiegu operacyjnego czy endoskpowego w dużej mierze zależy od właściwego przygotowania do niego pacjentki. Przygotowanie to polega na farmakologicznej supresji mięśniaka. Dzięki zastosowaniu w okresie przedoperacyjnym leków zmniejsza się wielkość guza i uzyskuje się redukcję objawów. „Dotychczasowym złotym standardem jest stosowanie u pacjentek z mięśniakami macicy analogów GnRH. Leki te dostępne są już od około 30 lat i zarejestrowane są do stosowania w bardzo wielu różnych chorobach, w których korzystne jest uzyskanie hipoestrogenizmu. Terapia analogami GnRH obarczona jest jednak poważnymi działaniami niepożądanymi. Kobiety doświadczają objawów menopauzy, które dla większości z nich są nie do zaakceptowania, a ponadto wywołana farmakologicznie menopauza istotnie zwiększa ryzyko osteoporozy. Z tych przyczyn maksymalny czas leczenia analogami GnRH wynosi 3 miesiące. A po 3-12 miesiącach od odstawienia leków sytuacja wraca do punktu wyjścia” – mówi prof. dr hab. med. Stanisław Radowicki, kierownik Kliniki Endokrynologii Ginekologicznej WUM.

Nowa klasa leków

Od niedawna dostępna jest zupełnie nowa klasa leków – selektywnych modulatorów receptora progesteronowego (SPRM). Jej pierwszym przedstawicielem jest octan uliprystalu. Największą zaletą tych leków jest brak wpływu na poziom estradiolu w organizmie, a zatem nie powodują one farmakologicznej menopauzy i nie wywołują tzw. objawów wypadowych. Ponieważ octan uliprystalu wykazuje specyficzne tkankowe powinowactwo do mięśniaków macicy, szybko hamuje nadmierne krwawienie z dróg rodnych. Wystarczy 7 dni leczenia (u niektórych pacjentek zaledwie 2), aby zaobserwować istotną klinicznie poprawę. „Jest to lek zarejestrowany wyłącznie do stosowania w leczeniu przedoperacyjnym mięśniaków macicy. Jego skuteczność w leczeniu przedoperacyjnym była punktem końcowym rejestracyjnego badania klinicznego. Okazało się jednak, że połowa kobiet otrzymujących octan uliprystalu zrezygnowała z operacji, gdyż leczenie farmakologiczne wystarczająco zredukowało u nich objawy. Pojawiła się zatem nadzieja na to, że lek ten może całkowicie zastąpić operację. Na razie zarejestrowany do stosowania przez 3 miesiące, ale są już wyniki badań świadczące o tym, że można go z powodzeniem i bezpiecznie stosować przez kolejne 3 miesiące” – mówi prof. Jan Kotarski.
Miesięczna terapia octanem uliprystalu kosztuje 600-700 zł. Lek nie jest refundowany. Producent – firma Gedeon Richter – zamierza złożyć wniosek o refundację na początku przyszłego roku.