Dzieci chorują na brak ruchu

MG

Zdaniem specjalistów każdego roku będzie przybywać 400 tys. dzieci z nadwagą, a w tym 80 tys. z otyłością.

W Polsce zaledwie 45 proc. Polaków ruszą się więcej niż 30 minut tygodniowo. Problem z brakiem aktywności fizycznej dotyczy głównie najmłodszych. fot. pixabay.com
Do aktywności fizycznej dzieci należy przyzwyczajać od najmłodszych lat. Zalecenia WHO mówią, że powinny przeznaczać na ćwiczenia co najmniej 60 minut dziennie. Niestety w dobie nieograniczonej dostępności do nowych technologii wzrost liczby najmłodszych osób, które odczuwają niechęć do wysiłku jest naprawdę duża. Bardzo często to brak nawyku spędzania czasu wolnego na świeżym powietrzu, który wynoszą z rodzinnego domu powoduje, że w późniejszych latach nie łatwo przekonać je do jakiegokolwiek wysiłku.
Podróże do szkoły samochodem, godziny przesiedziane w ławce i przerwy spędzone z nosem w telefonie, a później już tylko domowe zabawy na komputerze i podjadanie słodkich przekąsek – to coraz częstszy widok w dzisiejszych czasach. To od rodziców i ich aktywności zależy, jak dzieci będą podchodziły do tego tematu.

Genetyka czy nawyki?

Pracę z dziećmi należy zacząć od edukacji ich rodziców, ponieważ gdy oni są otyli, dziecko ma 70 proc. szansę bycia również otyłym. Gdy oboje rodzice są szczupli, ryzyko otyłości u dziecka wynosi tylko 10 proc. Otyli rodzice często nie zauważają otyłości u swoich dzieci i nie są świadomi jej roli w wywoływaniu problemów zdrowotnych. Ich złe nawyki żywieniowe stają się nawykami dzieci.

Motywowanie do zmniejszenia wagi ciała jest niezwykle trudne, niezależnie od wieku. Z dziećmi jest trudniej, ponieważ nie mają jeszcze świadomości konieczności utrzymania prawidłowej wagi ciała. W chęci zmotywowania dziecka do zdrowej diety i ruchu najważniejsze jest zatem dotarcie do samych rodziców, bo największe znaczenie ma dobry przykład. Dzieci dużo bardziej zwracają uwagę na to co robią rodzice i jak to robią, dużo mniej natomiast reagują na to, co mówią.

„Jeżeli rodzice tłumaczą, że należy jeść zdrowo i ruszać się, a jedyną ich aktywnością jest czytanie gazety przed telewizorem, to taki przekaz jest dla dziecka najważniejszy. Niezwykle ważna jest rozmowa z rodzicami, którzy mogą po prostu nie wiedzieć, jakie są zasady zdrowej diety i ile ruchu powinny mieć ich dzieci – komentuje Małgorzata Perl wiceprezes Fundacji “Zaskoczeni wiekiem”.

Ruch i zdrowa dieta jest wyzwaniem dla całej rodziny. Przy okazji może się okazać, że zmiana nawyków przyniesie korzyści nie tylko dziecku, ale również rodzicom. Zacząć można od aktywnych weekendów, spacerów i stopniowo sprawić by ten wspólnie spędzany czas stał się nawykiem. Powinniśmy dążć do tego, by dzieci miały codziennie jedną godzinę aktywności fizycznej. Ruch wpływa bowiem pozytywnie na odporność dzieci, zmniejsza ryzyko zachorowalności, a przy okazji zwiększa pewność siebie i wiarę w swoje możliwości.

Nowy sposób na zdrowie

Jednym z nowatorskich projektów, który zachęca do aktywności pod czujnym okiem specjalistów jest Fitness medyczny, czyli ścisłe połączenie medycyny i sportu. Można go uprawiać w każdej grupie wiekowej i dopasować do potrzeb fizycznych w danym wieku. „Fitness medyczny ma określony cel – poprawę długości i jakości życia. Dzięki współpracy trenera i lekarza pacjent ma poczucie bezpieczeństwa i wie, że ten ruch który ma zalecony jest dla niego najlepszy. Poza tym wiedza, którą posiadają razem trener i lekarz przeplata się i dzięki temu efekty zdrowotne są lepsze i szybsze” – uważa lek. med. Anna Plucik-Mrożek, Prezes Fundacji “Zaskoczeni wiekiem” i prekursorka Fitnessu Medycznego w Polsce.
Lekarz określa początkowe obciążenia podczas ćwiczenia, ocenia czynniki ryzyka, zagrożenia podczas uprawiania sportu, a trener poprzez obserwację widzi, jak szybko może zwiększać obciążenia treningowe oraz ocenia jak pacjent radzi sobie z ćwiczeniami. Trener może zawsze skonsultować się z lekarzem, gdy zauważy jakieś niepokojące objawy. Zarówno lekarz, jak i trener muszą posiadać odpowiednią wiedzę, aby bezpiecznie zająć się pacjentem w klubie fitness.