Czy leczenie statynami zwiększa ryzyko zachorowania na cukrzycę

None

Statyny mogą zwiększać ryzyko świeżej cukrzycy – tak brzmiało stanowisko FDA opublikowane dwa lata temu. Rzeczywiście, badania nad fizjologicznymi mechanizmami działania tych leków wskazują, że mogą mieć one właściwości prodiabetogenne. Jednak w większości przypadków korzyści ze stosowania statyn przewyższają ryzyko – uspokajają specjaliści. Kluczowa jest indywidualizacja leczenia.

Statyny są lekami bezwzględnie wskazanymi w prewencji wtórnej incydentów sercowo-naczyniowych, niezależnie od tego czy pacjent ma czy nie ma czynników ryzyka cukrzycy. fot. Archiwum
Pierwsze niepokojące doniesienia na temat zwiększonego ryzyka zachorowania na cukrzycę w związku z przyjmowaniem statyn pojawiły się w 2008 r. wraz z publikacją wyników badania klinicznego JUPITER (Justification for the Use of Statins in Primary Prevention). Okazało się, że u pacjentów stosujących rosuwastatynę ryzyko cukrzycy jest istotnie większe niż w grupie placebo.
„W 2010 r. na łamach czaspisma Lancet (2010; 375:735–742) ukazała się metaanaliza Sattara, której wyniki wskazywały, że statyny zwiększają ryzyko nowych przypadków cukrzycy o 9 proc. – mówi prof. dr hab. med. Józef Drzewoski, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych, Diabetologii i Farmakologii Klinicznej UM w Łodzi – Wszystko jednak zależy od tego, jaką statynę stosujemy u pacjenta, jaką dawkę mu podajemy, a także od indywidualnych cech pacjenta. Wiadomo, że osoby starsze leczone statynami są bardziej zagrożone cukrzycą niż młodsi pacjenci otrzymujący te same statyny, w tych samych dawkach. Podobnie u kobiet ryzyko związane z prodiabetogennymi właściwościami statyn jest wyższe niż u mężczyzn”.
Po bliższym przyjrzeniu się wynikom badania JUPITER okazało się, że leczenie statynami miało wpływ na wzrost zachorowalności na cukrzycę wyłącznie u pacjentów mających jeszcze przed włączeniem do badania czynniki ryzyka tej choroby – otyłość, insulinooporność lub inne składowe zespołu metabolicznego. U osób bez czynników ryzyka cukrzycy leczenie rosuwastatyną nie wpływało na częstość zachorowania na cukrzycę.
„To wskazuje jak ważna jest indywidualizacja terapii i dobieranie leczenia w zależności od stwierdzonych u konkretnego pacjenta czynników ryzyka. Wszyscy pacjenci, którzy przyjmują statyny i mają czynniki ryzyka cukrzycy powinni być poinformowani o zwiększonym ryzyku zachorowania na cukrzycę oraz powinni mieć regularnie kontrolowaną gkikemię” – podkreślał prof. dr hab. med. Maciej Banach, prezes Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego, podczas ostatniego III kongresu tego towarzystwa.
Kolejnych ważnych danych na temat wzrostu ryzyka cukrzycy w efekcie leczenia statynami u pacjentów z upośledzoną tolerancją glukozy dostarczy trwające obecnie badanie kliniczne J-PREDICT (Japan Prevention Trial of Diabetes by Pitavastatin in Patients with Impaired Glucose Tolerance). Zakończenie tego badania zaplanowano na początek 2015 roku.
„Należy pamiętać, że wszystkie rozważania i dyskusje na temat tego, czy stosować statyny czy nie w związku z ich prodiabetogennymi właściwościami dotyczą wyłącznie ich stosowania w prewencji pierwotnej incydentów sercowo-naczyniowych. U pacjentów po przebytym zawale serca, czyli w prewencji wtórnej, stosowanie statyn jest bezwzględnie konieczne i nie podlega dyskusji” – konkluduje prof. Maciej Banach.