Pierwsza operacja „super hip/super knee” w Polsce

Zespół lekarzy z Ortopedyczno-Rehabilitacyjnego Szpitala im. W. Degi w Poznaniu przeprowadził pierwszą w Polsce operację typu „super hip/super knee”. Dzięki niej mały Dominik ma szanse na normalne życie.

Historyczną operację wykonali dr med. Milud Shadi, dr med. Paweł Koczewski oraz dr med. Michał Walczak.
fot. Szpital im. Degi w Poznaniu

Wrodzony niedorozwój kości udowej, który posiadał mały pacjent, to bardzo złożona wada powodująca nie tylko zniekształcenie stawu biodrowego, niestabilność i nieprawidłową budowę stawu kolanowego, ale również skrócenie kończyny. Uniemożliwia to normalne funkcjonowanie i rozwój.

Operacja zakończyła się sukcesem, co przekłada się na wszystkie pozostałe etapy rozwoju Dominika i decyduje o szansie na wyrównanie długości kończyn w przyszłości. Obecnie mały Dominik czuje się dobrze i czeka na rehabilitację, która rozpocznie się po ok. 6 tygodniach od zabiegu. Zakłada się, że potrwa ona do 14 roku życia pacjenta.

Operacja przeprowadzona przez poznańskich chirurgów to przełomowa chwila dla wszystkich chorych z wrodzonym niedorozwojem kości udowej,  ponieważ największa zaletą operacji „super hip/super knee” jest jej kompleksowość. Oznacza to, że jedna operacja pozwala na naprawienie złożonej deformacji stawu biodrowego oraz kolanowego. Wcześniej pacjenci kompleksową pomoc mogli uzyskać głównie w Stanach Zjednoczonych u doktora Drora Paley’a.

Historyczną operację wykonali dr med. Milud Shadi, dr med. Paweł Koczewski oraz dr med. Michał Walczak (wszyscy z oddziału Traumatologii i Ortopedii Dziecięcej w Szpitalu im. W. Degi w Poznaniu). Poznańscy ortopedzi przewidują przeprowadzenie kolejnych operacji tego typu. W tym celu planują nawiązanie ściślejszej  współpracy z dr Paley’em.

„Klinika Traumatologii i Ortopedii Dziecięcej w Szpitalu im. W. Degi jako wiodąca placówka w dziedzinie ortopedii dziecięcej w Polsce chce w porozumieniu z NFZ i dr Paley’em stworzyć ośrodek, gdzie byłoby można leczyć chorych pacjentów bez konieczności wysyłania ich za granicę” – mówi dr med. Michał Walczak, jeden ze specjalistów, który wziął udział w zabiegu.