Nowoczesne leczenie niewydolności serca we Wrocławiu

jr

Nowatorski zabieg ablacji nerwu trzewnego u 75 -letniej pacjentki z niewydolnością serca przeprowadzili specjaliści z Kliniki Chirurgicznej 4. Wojskowego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

Stan chorej cierpiącej na skrajną niewydolność serca po zabiegu przeprowadzonym we Wrocławiu znacząco się poprawił. fot. http://www.umed.wroc.pl
Sama metoda jest w medycynie znana od lat, ale dotychczas nie stosowano jej u chorych z niewydolnością serca. Nowa koncepcja polega na usunięciu fragmentu nerwu trzewnego w okolicy przepony. Trudność zabiegu polega na tym, by znaleźć odpowiedni fragment nerwu, co spowoduje tzw. redystrybucję krwi w organizmie chorego z okolicy brzusznej do serca. Dzięki temu praca serca nie jest aż tak obciążona krwią, napływającą w tempie jednego litra na sekundę.

„Zabieg wymaga niezwykłej precyzji w odnalezieniu nerwu i przecięciu go na odpowiedniej wysokości. Dla doświadczonego chirurga nie jest to skomplikowana procedura, ale to doświadczenie jest tu warunkiem koniecznym” – podkreślał podczas konferencji prasowej prof. Dariusz Janczak.

„Dzisiejsza medycyna wymaga współpracy przedstawicieli różnych dyscyplin, połączenie wiedzy i umiejętności kardiologów i chirurgów daje możliwość realizacji koncepcji, które niedawno uważaliśmy za nieosiągalne. Pojedynczo natrafiamy na granice naszych możliwości, współdziałając, znacząco je przesuwamy” – dodaje prof. Dariusz Janczak.

Zastosowana we Wrocławiu metoda – wciąż eksperymentalna i testowana – przeznaczona jest dla ludzi starszych, którym żadne ilości leków nie są już w stanie poprawić samopoczucia. „Nie możemy im obiecać przedłużenia życia, ale na pewno możemy poprawić jego jakość i sposób, w jaki będą funkcjonować. Dostają nowe możliwości”- mówił prof. Piotr Ponikowski.
Operowana we Wrocławiu 75-letnia pacjentka  przed zabiegiem miała problemy z oddychaniem i wykonywaniem podstawowych czynności – po zabiegu może swobodnie oddychać i chodzić nawet po schodach.

Do końca roku wrocławscy lekarze chcą zoperować jeszcze pięciu pacjentów. „To, że możemy zmieniać medycynę i robić tego typu rzeczy, jest efektem dobrej współpracy pomiędzy Uniwersytetem Medycznym a 4. Wojskowym Szpitalem Klinicznym. To dobre połączenie, a współpraca przynosi efekty w postaci nowatorskich zabiegów. Nie zamierzamy poprzestać na tym jednym” –  podkreśla prof. Piotr Ponikowski.