NIL: Nowe przepisy o tajemnicy lekarskiej są złe

Ewa Szarkowska

Znowelizowane przepisy ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty obligując lekarza do ujawnienia informacji o zmarłym pacjencie, nawet wbrew jego jednoznacznie wyrażonej w tym zakresie woli, stawiają lekarzy w sytuacji etycznego dylematu – twierdzi prezes NRL Maciej Hamankiewicz.

fot. NIL
14 lipca 2016 r. prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz zwrócił się do Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara z apelem o wnikliwą analizę prawną rozwiązań wprowadzanych ustawą z dnia 10 czerwca 2016 r. o zmianie ustawy kodeks postępowania karnego, ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, podpisaną przez Prezydenta RP w dniu 11 lipca br.

W ocenie samorządu lekarskiego ustawa budzi poważne wątpliwości co do zgodności z Konstytucją, gdyż wprowadza istotne zmiany dotyczące ochrony tajemnicy lekarskiej, które w ocenie samorządu lekarskiego podważają istotę tej tajemnicy.

„Ustawa obliguje lekarza do ujawnienia na żądanie osoby bliskiej pacjentowi, który zmarł, informacji objętych tajemnicą lekarską także w sytuacji, gdy pacjent za życia wyrazi wolę, aby tym osobom informacji objętych tajemnicą lekarską nie ujawniać. To oznacza, że powinniśmy teraz informować pacjentów, że w razie ich śmierci, my lekarze będziemy zmuszeni, nawet wbrew ich woli, do ujawniania ich bliskim wszystkich informacji medycznych uzyskanych w związku z leczeniem tych pacjentów” – czytamy w piśmie szefa samorządu lekarskiego do wszystkich lekarzy i lekarzy dentystów.

Maciej Hamankiewicz podkreślił, że tajemnica lekarska wpisana jest w etos zawodów lekarza i lekarza dentysty od początków ich istnienia. „Zasada poszanowania poufności informacji dotyczących stanu zdrowia pacjenta, w szczególności woli pacjenta w zakresie jej udostępniania lub nieudostępniania znajduje odzwierciedlenie w treści przyrzeczenia lekarskiego oraz w treści art. 23 Kodeksu Etyki Lekarskiej, który stanowi, iż lekarz ma obowiązek zachowania tajemnicy lekarskiej. Tajemnicą są objęte wiadomości o pacjencie i jego otoczeniu uzyskane przez lekarza w związku z wykonywanymi czynnościami zawodowymi. Śmierć chorego nie zwalnia z obowiązku dochowania tajemnicy lekarskiej. Zgodnie z treścią art. 25 Kodeksu Etyki Lekarskiej zwolnienie z zachowania tajemnicy lekarskiej może nastąpić: gdy pacjent wyrazi na to zgodę; jeśli zachowanie tajemnicy w sposób istotny zagraża zdrowiu lub życiu pacjenta lub innych osób, oraz jeśli zobowiązują do tego przepisy prawa” – wylicza w piśmie prezes NRL.

Zdaniem szefa samorządu lekarskiego wątpliwość budzi kwestia zwolnienia z tajemnicy lekarskiej na skutek zobowiązania wynikającego z przepisów prawa, szczególnie takiego, które godzi w istotę prawa pacjenta do samostanowienia tj. do decydowania czy i komu, informacje dotyczącej jego stanu zdrowia mogą być, po jego śmierci, udostępnione.

„Lekarz musi mieć świadomość, iż odmowa ujawnienia tajemnicy w przypadku gdy z żądaniem jej ujawnienia zgłosi się osoba bliska, a inna osoba bliska nie zgłosi wobec tego sprzeciwu, będzie stanowiła naruszenie prawa. Z drugiej strony ujawnienie informacji objętych tajemnicą stanowi naruszenie najważniejszego w wykonywaniu naszego zawodu Kodeksu Etyki Lekarskiej oraz przyrzeczenia lekarskiego, które każdy z nas składał. Wprowadzony w ustawie tryb zwalniania lekarzy z tajemnicy lekarskiej nie zmienia obowiązujących dotychczas zasad udostępniania dokumentacji medycznej pacjenta. Dane dotyczące pacjenta i jego leczenia zawarte w dokumentacji medycznej tego pacjenta są przechowywane, przetwarzane i udostępniane na podstawie odrębnych przepisów i osoba uprawniona przez pacjenta za życia do dostępu do dokumentacji medycznej zachowuje to prawo także po śmierci pacjenta i opisane powyżej regulacje, choć umożliwią osobom bliskim zapoznanie się z informacjami objętymi tajemnicą lekarską tj. informacjami zawartymi w dokumentacji medycznej, to nie będą mogły stanowić podstawy do udostępnienia tej dokumentacji poprzez np. wydanie oryginału czy odpisu” – napisał Maciej Hamankiewicz.

Prezes NRL podkreślił, że uchwalone prawo jest złe i samorząd lekarski wiedział to już na etapie projektu ustawy, zgłaszając stanowczy sprzeciw zawarty w stanowisku Prezydium NRL z 20 maja 2016 roku.

„Dzisiaj, posiadając wiedzę o podpisaniu ustawy, problem mają przede wszystkim obywatele, gdyż nie są w stanie przewidzieć, komu informacje o ich problemach zdrowotnych zostaną po ich śmierci ujawnione. Problemem lekarzy jest natomiast wysokie prawdopodobieństwo, że pacjenci zaczną zatajać przed lekarzami istotne dla procesu terapeutycznego informacje” – uważa Maciej Hamankiewicz.