11-latka z mikroprocesorem w sercu

jr

W Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Prokocimiu przeprowadzono operację wszczepienia do serca specjalnej, przenośnej pompy. Pacjentka – 11-letnia dziewczynka – to najmniejsze w ten sposób zoperowane dziecko w Polsce.

Zespół z udziałem docenta Tomasza Mroczka i prof. Janusza Skalskiego wszczepił taką pompę jedenastolatce, która waży około 33 kilogramów. To najmniejsze dziecko w Polsce uratowane tą metodą. fot. archiwum
Wiosną tego roku, dotychczas zdrowa dziewczynka zaczęła narzekać na osłabienie i duszności przy najmniejszym wysiłku. W szpitalu w Prokocimiu, do którego trafiła postawiono diagnozę: kardiomiopatia serca, która nie leczona może doprowadzić do niewydolności mięśnia sercowego.  Dotychczas dzieci podłączano do sztucznych komór, które pozwalają czekać na przeszczep lub na zregenerowanie się serca, ale oznaczają stały pobyt w szpitalu i podłączenie do aparatury utrudniającej poruszanie się. Krakowscy lekarze zdecydowali o wszczepieniu Patrycji małej przenośnej pompy wirowej, która wspomaga pracę serca. Mają nadzieję, że w ten sposób uda się je zregenerować i przeszczep nie będzie konieczny. Na efekty leczenia Patrycja może czekać w domu, a nawet wrócić do szkoły. Ze sztuczną komorą nie byłoby to możliwe. Dotychczas takie pompy były wszczepiane jedynie dorosłym pacjentom.

Po raz pierwszy niepełnoletniemu pacjentowi miniaturową pompę wszczepiono w czerwcu tego roku w Zabrzu. Kolejny zabieg  przeprowadzono już w Krakowie u 37- kilogramowgo chłopca i teraz u 11-latki, która jest najmniejszym dzieckiem zoperowanym w ten sposób.