Fakty | jr | 20 października 2017, 10:15

Rezydenci odrzucają propozycję rządu


fot. archiwum

Rząd zaproponował zwiększenia finansowania służby zdrowia do 6 proc. PKB do 2025 roku. Rezydenci uważają jednak że to zbyt odległy termin i kontynuują strajk. Dziś w południe ma się odbyć konferencja prasowa, na której mają przedstawić kolejne kroki swoich działań.

Konstanty Radziwiłł przedstawił plan dojścia do 6 proc. poziomu finansowania służby zdrowia podczas konferencji prasowej w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. „Chcielibyśmy by nakłady rosły szybciej, ale ta determinacja nie może z nas zdjąć odpowiedzialności – tłumaczył minister Radziwiłł - Oczywiście służba zdrowia potrzebuje więcej pieniędzy ale Polacy chcieliby mieć też dobre drogi czy czuć się bezpieczniej”. Propozycję rządu oceni jako ewenement. Podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów, Leszek Skiba podkreślił ponadto, że stopniowe dojście do 6 proc. poziomu finansowania służby zdrowia zapewni stabilność finansów publicznych.

„To historyczny dzień - wzrost nakładów na służbę zdrowia przewyższy co roku wzrost gospodarczy” -  uważa Konstanty Radziwiłł .

Jednak rezydenci nie zgadzają się z jego opinią. „8 lat to jest szmat czasu a za ten czas obecna ekipa rządząca może nie być już u władzy, w związku z czym nie może brać odpowiedzialności za ewentualne niezrealizowanie tego planu. Nie ma więc naszej zgody na takie rozwiązanie – mówił tuż po konferencji ministra Radziwiłła, Tomasz Karauda z Porozumienia Rezydentów - Jeszcze niedawno mówiliśmy o nadwyżce finansowej. Skoro mamy dodatkowe pieniądze na obronność, to dlaczego nie mamy od razu dodatkowych pieniędzy na zdrowie? Medycy będą protestować dalej. Czekamy teraz na kolejne miasta, które dołączą się do protestu, dziś strajk rozpoczął się w Łodzi – dodał.

Dziś (20.20) odbędzie się pierwsze spotkanie organu powołanego przez Konstantego Radziwiłła, który ma ustalić rozwiązania systemowe dla służby zdrowia oraz zająć się między innymi sytuacją lekarzy rezydentów. Minister poinformował, że otrzymał wiele potwierdzeń przybycia na rozmowę, jednak związkowcy i pracodawcy na pewno się nie pojawią. Nie będzie również głodujących lekarzy.



Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki. Rozumiem