Fakty | jr | 12 października 2017, 7:31

Rozmowy z premier rozczarowaniem. Rezydenci wznawiają protest głodowy.


fot. archiwum

W środę premier Beata Szydło spotkała się z protestującymi lekarzami w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog". W rozmowach uczestniczył minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. Rozmowy nie przyniosły oczekiwanych skutków i rezydenci podjęli decyzję o wznowieniu protestu głodowego.

„Moja oferta polega na tym, że powołujemy wspólny zespół z udziałem przedstawicieli środowiska rezydentów, przedstawicieli środowisk innych zawodów medycznych i przedstawicieli rządu” - powiedziała premier na konferencji po spotkaniu. Zespół, który rozpocząłby prace dopiero po zakończeniu protestu do 15 grudnia miałby wypracować rozwiązania dotyczące zwiększenia nakładów na służbę zdrowia, zwiększenia wynagrodzeń.

Zdaniem Beaty Szydło zaproponowana przez rząd oferta jest "bardzo dobra i uczciwa". - Nigdy dotąd się nie zdarzyło żeby przedstawiciel jakiegokolwiek zawodu został zaproszony przez rząd do wypracowania kierunkowych rozwiązań i bardzo konkretnych rozwiązań dotyczących wynagrodzeń, dotyczących wzrostu nakładu środków, które będą przeznaczone akurat na tę dziedzinę” - mówiła premier.

Premier zwróciła uwagę, że rząd musi "przejrzeć ustawę o minimalnym wynagrodzeniu, wszystkie rozporządzenia i zastanowić się jak to wszystko funkcjonuje" i co można zrobić.  Jej zdaniem ministerstwo zdrowia przygotowało projekt ustawy, który jest gotowy, który zakłada, że do 2025 rok rząd przyjmie wzrost nakładów do 6 proc. „Jest to zbieżne z postulatem państwa rezydentów z tym, że oni chcieliby, by był to krótszy okres – zaznacza Szydło.

Zdanie rezydentów to nie są konkrety, na które liczyli. „Od kilku lat słyszymy zapewnienia, że będzie lepiej, ale już nie wierzymy. Nie wierzymy w zapewnienia, czekamy na wiążące decyzje. Nie otrzymaliśmy od premier odpowiedzi na żadne z podstawionych przez nich pytań.- mówił przedstawiciel protestujących Łukasz Janowski.

Rezydenci oczekiwali, że dowiedzą się kiedy i o ile zwiększą się nakłady na służbę zdrowia oraz od kiedy zmniejszą się szpitalne kolejki. Zaproponowali, żeby wzrost nakładów do górnej granicy zakończył się w 2021 lub 2022 roku.- Rząd chce kwestię naszego protestu sprowadzić tylko do wynagrodzeń - mówili.
Janowski podkreślił znaczenie "ogromnego kapitału społecznego", który udało się zgromadzić lekarzom podczas strajku. - Mamy poparcie pacjentów, innych grup społecznych. Nie możemy tego roztrwonić, chcielibyśmy razem wykorzystać ten potencjał - podkreślał.

Zaznaczyła, że lekarze rezydenci mają czas do czwartku, by podjąć decyzję, czy będą pracować w zespole roboczym.

 



Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki. Rozumiem