Raport | jr | 11 października 2017, 9:39

Zbyt długo czekamy na diagnozę

Celem raportu WHC jest pilotażowe zbadanie różnic w czasach oczekiwania na najbardziej popularne badania diagnostyczne, których realizacja często jest kluczem do postawienia diagnozy.
fot. archiwum

Jednym, z najbardziej uciążliwych dla pacjentów, jest problem długich kolejek do gwarantowanych świadczeń zdrowotnych. W najnowszym raporcie Fundacji WHC pt.: „Czas i jakość prywatnych świadczeń medycznych – diagnostyka”, porównano dostępność do wybranych świadczeń medycznych wykonywanych w ramach NFZ oraz w sektorze prywatnym.

Celem niniejszego raportu jest pilotażowe zbadanie różnic w czasach oczekiwania na najbardziej popularne badania diagnostyczne, których realizacja często jest kluczem do postawienia diagnozy. Długie czasy oczekiwania na świadczenia diagnostyczne mogą prowadzić do opóźniania momentu rozpoczęcia terapii, co skutkuje koniecznością leczenia bardziej zaawansowanych zmian chorobowych. To zaś wpływa na wzrost kosztów terapii, zarówno dla płatnika, jak i pacjenta i jego otoczenia społecznego, zmniejszając jednocześnie prawdopodobieństwo pełnego wyleczenia.

Najnowszy raport WHC pokazuje, że kolejki do świadczeń występują zarówno w sektorze prywatnym (finansowanym bezpośrednio przez pacjenta) jak i w publicznym, jednak w tym drugim przypadku są dłuższe. Jako przykład posłużyć może rezonans magnetyczny głowy, na którego wykonanie w ramach NFZ pacjenci oczekują średnio 24 razy dłużej niż w przypadku świadczenia komercyjnego. Na korzyść prywatnego sektora ochrony zdrowia przemawia również fakt, że dostęp do badań diagnostycznych, może zostać uzyskany prywatnie bez posiadanego wcześniej skierowania. W przypadku opieki finansowanej w ramach NFZ, do czasu oczekiwania na badania zwykle dochodzi również czas oczekiwania na wizytę do specjalisty, który może zlecić badanie.

W opracowaniu przedstawiona została również kwestia dostępności do świadczeń polepszających jakość życia, a także w niektórych przypadkach ratujących życie (rehabilitacja po udarze mózgu lub po zawale serca). Rażąca na niekorzyść państwowej służby zdrowia różnica w dostępie do świadczeń, odnotowana została również w przypadku pobytu w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym (ZOL). Średni czas oczekiwania na uzyskanie miejsca w ZOL’u przez osobę starszą w ramach opieki finansowanej przez NFZ wynosi 9,3 mies., z kolei w przypadku opieki prywatnej czas oczekiwania wynosi ok. 1 tygodnia.

Oprócz krótszego czasu oczekiwania, większej elastyczności w wyborze terminu i niejednokrotnie braku obowiązku skierowania na badanie, korzystanie ze świadczeń komercyjnych wiąże się dla pacjentów z nieco lepszą jakością. W placówkach prywatnych często proponowane są alternatywne, nowoczesne metody wykonywania świadczeń. Świadczeniodawcy prywatni zwykle kładą również nacisk na lepszy wygląd pomieszczeń, inwestują w infrastrukturę i w sprzęt, tak aby pacjent czuł się możliwe jak najbardziej komfortowo w ich placówce i by chętnie do nich wrócił ponownie.

Zdaniem ekspertów kolejka do świadczeń zdrowotnych, jest technologią o udowodnionej szkodliwości klinicznej. Nadmiernie wydłużony czas oczekiwania do badań diagnostycznych, prowadzi do opóźniania rozpoczęcia terapii, co może skutkować koniecznością leczenia bardziej zaawansowanych zmian chorobowych.

Okres oczekiwania na badania diagnostyczne w Polsce jest stanowczo zbyt długi – mówi prof. Mariusz Frączek, Kierownik II Katedry i Kliniki Chirurgii Ogólnej, Naczyniowej i Onkologicznej WUM. W tej sytuacji wykorzystanie całości potencjału diagnostycznego – zarówno państwowego jak i prywatnego wydaje się jedynym logicznym rozwiązaniem.

Według badań CBOS w 2016 r., analogicznie do lat poprzednich najwięcej osób spośród badanej próby leczyło się korzystając ze świadczeń dostępnych zarówno w ramach NFZ jak i opłacanych prywatnie (40%). Dodatkowo 37 % korzystało tylko z usług publicznej służby zdrowia, natomiast 7 % korzystało wyłączne ze świadczeń prywatnych. Podstawową motywacją do korzystania ze świadczeń prywatnych był według ankietowanych krótszy czas oczekiwania na wizytę, czy badanie diagnostyczne. Prawie co 5-ty badany, który potrzebował konsultacji lekarza specjalisty (17 %) nie otrzymał jej w ramach publicznej służby zdrowia.

Zdaniem dr n społ. Antoniny Doroszewskiej z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, czas oczekiwania na wizytę, na badania jest czynnikiem wpływającym na nierówności społeczne w ochronie zdrowia. Dłuższy czas oczekiwania może prowadzić do pogorszenia stanu zdrowia chorego – choroba staje się bardziej zaawansowana, stan psychofizyczny pacjenta ulega pogorszeniu, ograniczeniu ulegają możliwości leczenia i powrotu do zdrowia. To z kolei powoduje wzrost kosztów terapii, zarówno dla płatnika, jak i pacjenta i jego otoczenia.

Warto na koniec podkreślić fakt, iż istnienie dynamicznie rozwijającego się systemu świadczeń prywatnych per saldo jest korzystne dla płatnika publicznego i pacjentów, którzy mają możliwość skorzystania, w pewnym zakresie, ze świadczeń uzupełaniających. System świadczeń prywatnych stanowi praktyczny wentyl bezpieczeństwa dla płatnika publicznego, który dzięki temu może realizować w zasadzie wszystkie potrzeby pacjentów polskich. W pewnym stopniu system świadczeń finansowanych prywatnie ściąga odium odpowiedzialności (również tej klinicznej) za funkcjonowanie sytemu świadczeń medycznych z płatnika publicznego, który może skupić swoją uwagę na finasowaniu zintegrowanych świadczeń (np. szpitalnych, onkologicznych itp.). Znaczący i rosnący (według najnowszych danych GUS 34,3 mld) udział wydatków prywatnych na zdrowie w Polsce, wyraźnie podkreśla wagę sektora prywatnego. Oznacza to w praktyce, że niemal połowa wydatków na zdrowie pochodzi z prywatnej kieszeni.


Pełen raport wraz ze szczegółową analizą zebranych danych dostępny jest pod adresem: http://www.korektorzdrowia.pl/barometr/raporty-systemowe/


Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki. Rozumiem