Fakty, kardiologia | Beata Klamińska | 22 września 2017, 11:44

Kardiolodzy szukają pomocy u Pani Premier


fot. Eleven Zett Productions.

Lekarze zwracają się z prośbą o interwencję do Pani Premier Beaty Szydło. Niepokój kardiologów wzbudziły trzecie już obniżki wycen świadczeń kardiologicznych w ciągu ostatnich 12 miesięcy - od 1 października tzw. stan przedzawałowy, czyli dusznica bolesna ma zostać usunięta z procedur nielimitowych. Akcja jest wspólnym sprzeciwem środowiska kardiologicznego w trosce o dobro pacjentów i możliwość leczenia pacjentów zgodnie z wytycznymi europejskimi.

Protest jest wynikiem aktualnie wprowadzanych przez Ministerstwo Zdrowia i Narodowy Fundusz Zdrowia zmian w systemie opieki nad pacjentami z chorobami układu krążenia. Po dwukrotnej drastycznej obniżce wyceny świadczeń kardiologicznych w ostatnich kilkunastu miesiącach ma zostać wprowadzona kolejna, trzecia już redukcja wyceny świadczeń kardiologicznych w zakresie niestabilnej dusznicy bolesnej, a więc stanu przedzawałowego. Zdecydowana większość szpitali posiadających oddziały kardiologiczne, pogłębi swoje zadłużenie i być może stanie na skraju bankructwa.

W ciągu ostatniego roku NFZ zmniejszył finansowanie leczenia interwencyjnego nagłych stanów zagrożenia życia w kardiologii o blisko 40%. Ostatnia decyzja NFZ dotyczy zniesienia nielimitowanego finansowania leczenia pacjentów z ostrym zespołem wieńcowym pod postacią niestabilnej dławicy piersiowej. Kolejne obniżenie wyceny tego świadczenia o blisko 50% pogłębi istniejące już deficyty i może doprowadzić do zamknięcia wielu oddziałów.

Najbardziej odbije się to na pacjentach. Redukcja zmniejszy dostępność chorych do ratujących życie procedur kardiologicznych. Oddziały, które przetrwają będą zmuszone szukać kolejnych oszczędności, co odbije się na warunkach i jakości realizowanych świadczeń medycznych. Lekarze zgodnie przewidują, że dojdzie do ponownego wzrostu umieralności i inwalidztwa z powodu chorób układu krążenia w Polsce. Niestabilna dławica piersiowa, czyli stan przedzawałowy może przepowiadać nagły zgon lub zawał serca. Stan ten wymaga pilnego leczenia. Usunięcie jej ze świadczeń finansowanych bez limitu spowoduje również drastyczne wydłużenie kolejek pacjentów oczekujących na diagnostykę i leczenie w oddziałach kardiologii.

"Jesteśmy w przededniu trzeciej obniżki i mamy głębokie przekonanie, że system opieki kardiologicznej tego nie wytrzyma. Nie mówimy tu o nadmiernych wymaganiach środowiska kardiologicznego. Straciliśmy wizję, która by nas prowadziła do poprawy sytuacji kardiologii w Polsce, rozumianej jako zmniejszenie deficytu dużych szpitali, czy też możliwości inwestowania przez te szpitale w nowe technologie. Stąd też inicjatywa, aby napisać list do Pani Premier, ponieważ wcześniejsze nasze spotkania z przedstawicielami władzy państwowej nie przyniosły skutku, a sytuacja jest alarmująca, bo zbliża się 1 października, kiedy te obniżki mają zostać wprowadzone" - tłumaczy prof. Piotr Hoffman, Prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Ministerstwo Zdrowia reformując system leczenia, zapomina o tym, że to właśnie choroby układu krążenia stanowią główną przyczynę zgonów Polaków. Umieralność z ich powodu jest dwukrotnie wyższa w Polsce w porównaniu z krajami Europy Zachodniej. Różnica ta dotyczy głównie osób w wieku poniżej 65 roku życia. Choroba wieńcowa, która odpowiada za największą liczbę zgonów w Polsce (stanowi około 20% wśród mężczyzn i kobiet) i jest główną przyczyną niewydolności serca (w ponad 70%).

W pierwszym półroczu 2017 r. liczba zgonów w Polsce wzrosła już o 14 tysięcy. Jest to wynik nie notowany w Polsce nawet w latach 80-tych. Większość z tych przypadków stanowią właśnie zgony z przyczyn chorób układu krążenia. Lekarze apelują, że diagnozowanie i skuteczne leczenie interwencyjne stanu przedzawałowego (niestabilnej dławicy piersiowej) w stosunku do leczenia samego zawału serca, powoduje 10-krotne zmniejszenie ryzyka rocznego zgonu i eliminuje ryzyko wystąpienia niewydolności serca.
Kardiolodzy apelują do Pani Premier o rewizję ostatnich decyzji NFZ i Ministerstwa Zdrowia oraz wstrzymanie zapowiedzianej z dniem 1 października 2017 roku trzeciej w tak krótkim czasie drastycznej obniżki wycen procedur kardiologicznych w zakresie leczenia stanu przedzawałowego - niestabilnej dusznicy bolesnej. To od woli Pani Premier zależy czy pacjenci odczują na własnym życiu i zdrowiu dramatyczne skutki tej decyzji.

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki. Rozumiem