Tydzień Wiedzy o Sercu | Monika Wysocka | 21 września 2017, 22:46

Naszym celem jest edukacja

Katarzyna Urbańska
fot. archiwum

Z Katarzyną Urbańską, dyrektorem ds. Komunikacji i Spraw Zewnętrznych Servier Polska, rozmawiamy o 15 latach kampanii „Servier dla Serca”.

Proszę opowiedzieć o początkach kampanii. Skąd pomysł na taki pomysł edukowania?

Kampanię „Servier dla serca” zaczęliśmy w 2003 roku i była to kontynuacja wcześniej realizowanych przez nas działań edukacyjnych, skierowanych do środowiska medycznego. Do tej pory przekazywaliśmy pacjentom nasze materiały właśnie za ich pośrednictwem, ale w pewnym momencie dostrzegliśmy, że jest ogromna potrzeba społecznej edukacji. Na choroby układu krążenia - to w jaki sposób nasze serce funkcjonuje w wieku dojrzałym i na starość - sami sobie zapracowujemy. Dlatego postanowiliśmy zrobić coś szerszego i bezpośrednio dostępnego dla społeczeństwa. Jak to w życiu bywa mieliśmy trochę szczęścia ponieważ akurat trafiła do nas oferta, by taką działalność profilaktyczno - diagnostyczną realizować w kardiobusie. Nawiązaliśmy kontakt z firmą, którą dysponowała takim kardiobusem i ruszyliśmy po Polsce, odwiedziliśmy kilkanaście miast.
Pierwszym tematem, który realizowaliśmy była choroba wieńcowa („Europa mówi „NIE” chorobie wieńcowej”), skoncentrowaliśmy się na czynnikach ryzyka. Mówiliśmy o profilaktyce, o tym co jest dla serca zdrowe, a z czego należy rezygnować, staraliśmy się podkreślać to, że każdy z nas ma wpływ na stan swojego serca. Ale prowadziliśmy też badania diagnostyczne - można było zbadać sobie stężenie glukozy, cholesterolu, zrobić EKG, mierzyliśmy i ważyliśmy ludzi, a także dużo rozmawialiśmy o tym jakie znaczenie dla zdrowia ma nadwaga i otyłość. Odwiedziły nas tłumy, co utwierdziło nas w przekonaniu, że potrzeba jest ogromna. Ludzie przychodzili przede wszystkim, żeby skorzystać z badań diagnostycznych, ale też bardzo chętnie siadali w namiocie edukacyjnym i rozmawiali z pielęgniarkami, korzystali z materiałów edukacyjnych, było widać, że to ma sens. To był wielki sukces. Dlatego rok później kontynuowaliśmy ten temat w II edycji.

Na chorobie wieńcowej jednak nie poprzestaliście...

Doszliśmy do wniosku, że warto byłoby porozmawiać o różnych czynnikach ryzyka, np. o nadciśnieniu tętniczym, zwrócić uwagę na specyfikę chorowania przez kobiety – u nich objawy zawału serca są nieco inne niż u mężczyzn. Tłumaczyliśmy paniom, że nie powinny dbać tylko o swoje rodziny, mężów, dzieci, ale też o siebie. Tym zagadnieniom poświęciliśmy osobne edycje. Następnym temat dotyczył niewydolności serca. Aż w końcu stwierdziliśmy, że tak naprawdę powinniśmy zacząć od dzieci, bo nawyki buduje się przecież od małego. W Polsce coraz więcej dzieci ma otyłość, dynamika wzrostu liczby dzieci z nadwagą w Polsce jest jedną z najwyższych w Europie! Kiedy dziś przyjrzymy się dzieciom w szkole wida
różnice – kiedyś na całą klasę jedno, dwoje dzieci było otyłych, teraz te proporcje są zupełnie inne. Dlatego zrealizowaliśmy kampanię „Mamo, Tato dbajmy o serce” podczas której, zwracaliśmy uwagę na to, że już kilkuletnie dzieci należy uczyć zdrowych nawyków. Postanowiliśmy pójść o krok dalej i zwróciliśmy się z propozycją współpracy do szkół: stworzyliśmy projekt programów lekcji dla nauczycieli, robiliśmy też lekcje pokazowe w różnych grupach wiekowych, tak aby nauczyciele mogli nauczyć się, jak rozmawiać z dziećmi o tym co jest zdrowe, co niezdrowe. To był strzał w dziesiątkę, dzieci bardzo się tym interesowały, przychodziły do nas do namiotów rozdawaliśmy im materiały edukacyjne, mówiliśmy jak żyć zdrowo.

Następna grupa, do której się zwróciliście to seniorzy...

Tak, to bardzo ważny temat – niby oczywisty, ale jak przychodzi co do czego okazuje się, że jesteśmy dobrzy tylko w teorii. Nie wszyscy zdajemy sobie sprawę, że w wieku 60 lat należy już nieco inaczej podchodzić do niektórych zagadnień. Wiele osób w tym wieku wygląda świetnie: często to piękne, atrakcyjne kobiety i zadbani mężczyźni, ale w ich naczyniach krwionośnych dochodzi już do pewnych zmian. Zależało nam na tym, aby zwrócić uwagę seniorów, że w tym wieku trzeba już zwracać uwagę na swoją dietę, kontrolować masę ciała. Dbać o to, by umiejętnie radzić sobie ze stresem, zwracać uwagę na czynniki ryzyka i poddawać się regularnie badaniom profilaktycznym. Spotkało się to z bardzo dużym zainteresowaniem.
Od seniorów ponownie wróciliśmy do dzieci i wspólnie z Polskim Towarzystwem Kardiologicznym zrealizowaliśmy kampanię: „Zdrowe dzieci, zdrowa młodzież, zdrowi dorosli”. Chcieliśmy pokazać, że o serce trzeba zacząć dbać już w młodym wieku i kontynuować tę troskę do późnej starości. I tak minęło 15 lat tej naszej działalności... To fajne osiągnięcie.

Różnorodnych akcji profilaktycznych każdego roku jest mnóstwo. Co wyróżnia Was spośród innych?

Jesteśmy konsekwentni. Wiele podobnych inicjatyw, nawet tych ciekawych i wartościowych, to jednorazowe akcje, czasem kontynuowane jeszcze w kolejnym roku, które potem znikają. My zaś staramy się być konsekwentni w swoim działaniu. Jedna z wartości którą się kierujemy mówi o tym, że pacjent powinien być zawsze w centrum naszych działań. Mamy świadomość, że wielu ludzi przychodzi do nas, by skorzystać z okazji by się zbadać. Wielu z nich ma już stwierdzoną chorobę i wartości ciśnienia znacznie przekraczające normę. Zdarzają się pacjenci u których, w pomiarach ciśnienia widzimy wartości np. 200/150 mmHg, bo dwa miesiące temu skończyły im tabletki i nie poszli już do lekarza po następną receptę. To pokazuje, że świadomość zagrożenia ciągle jest bardzo mała, choć na przestrzeni lat trochę to się zmieniło. Dlatego uważamy, że najważniejsza jest edukacja. Bo jeśli człowiek zatrzyma się na chwilę w naszym namiocie i porozmawia z dietetyczką czy edukatorem, który wytłumaczy mu co to nadciśnienie tak naprawdę oznacza, jakie są konsekwencje nieleczonego nadciśnienia tętniczego, wytłumaczy że zawał serca ma swoje przyczyny, i to my w dużej mierze jesteśmy za niego odpowiedzialni – to może nie będzie lekceważył diagnozy albo zacznie bardziej o siebie dbać.
Co roku mamy świetnych ambasadorów - osoby rozpoznawalne społecznie, popularne i lubiane. Tak to już jest, że niektórzy bardziej słuchają celebrytów niż ekspertów i dlatego to właśnie poprzez te osoby staramy się dotrzeć do jak najszerszej grupy ludzi. Wielu z tych ambasadorów bardzo się angażuje i wręcz czuje misję, są więc bardzo przekonujący w tym co mówią.
Bardzo ważna jest dla nas jest także współpraca z mediami. Każda kampania jest inaugurowana spotkaniem edukacyjnym skierowanym właśnie do dziennikarzy, podczas którego najwybitniejsi eksperci rozmawiają z nimi, udzielają wywiadów, dzięki czemu te profilaktyczne komunikaty rozsiewają się po mediach. Jest więc szansa, że dotrą do większej liczby osób.

Czy po tylu latach wciąż widzi Pani potrzebę kontynuowania kampanii?

Jak najbardziej. Sądzę, że ta potrzeba nigdy się nie skończy. Nasza kampania jest potrzebna i jest doceniana także przez innych - otrzymaliśmy wiele nagród, które są dla nas wielką wartością, bo pokazują że nasze wysiłki zostały zauważone przez jurorów, którzy rozumieją nasze intencje i dostrzegają, że w tej edukacyjnej działalności jest wartość. W Polsce, dużo zmieniło wprowadzenie ustawy antynikotynowej - po raz pierwszy od lat spada liczba Polaków palących papierosy. Tego typu systemowe działania są niezastępowalne. I choć kampanie społeczne są niezwykle ważne, to jednak właśnie działania systemowe odgrywają największą rolę.
Swoje działania wspieracie współpracą z towarzystwami naukowymi.
Tak, od samego początku chcieliśmy działać we współpracy z towarzystwami naukowymi – mieliśmy swój pomysł i swoją koncepcję, ale zawsze konsultowaliśmy się z Polskim Towarzystwem Kardiologicznym czy Polskim Towarzystwem Nadciśnienia Tętniczego. Eksperci wytyczali kierunki, sugerowali co jest ważne. Takie współdziałanie jest kluczowe i przynosi największe efekty.

Jakie więc macie plany na przyszłość?

Bardzo chcielibyśmy kontynuować naszą działalność edukacyjną. Wracać do poszczególnych tematów. Wciąż jest tak dużo do zrobienia. Wkrótce planujemy wrócić do tematu profilaktyki u dzieci. Już w ubiegłym roku, gdy realizowaliśmy kampanię z Polskim Towarzystwem Kardiologicznym, udało się zainteresować tą kampanią Ministerstwo Edukacji. Dostrzeżenie takich społecznych inicjatyw przez decydentów jest niezwykle istotne. Marzy nam się, aby w programie edukacji szkolnej obligatoryjnie znalazły się lekcje na temat profilaktyki chorób układu krążenia, aby dzieci uczestniczyły we wszystkich zajęciach WF-u Jestem przekonana, że za jakiś czas zaczęlibyśmy wszyscy dostrzegać tego efekty.Znać zalecenia to jedno, ale dopiero zrozumienie dlaczego one są ważne i jak wpływają na nasze zdrowie, naprawdę daje szansę na zmiany.





Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki. Rozumiem