FAKTY | MG | 1 września 2017, 16:08

Rodzinni obawiają się o reformę podstawowej opieki zdrowotnej


fot. archiwum

Lekarze rodzinni zwracają uwagę, na konieczność kampanii informacyjnej dla pacjentów, zwiększenia zatrudnienia kadry lekarskiej i pielęgniarskiej oraz zwiększenia nakładów finansowych na POZ. Ich zdaniem bez tego reforma podstawowej opieki zdrowotnej nie może się udać.

„Przy braku wiedzy ze strony społeczeństwa oraz braku akceptacji ze strony środowiska medycznego, nie zostaną osiągnięte założenia programu i sukcesu może nie być!“ - podkreśla Bożena Janicka, prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia.

Na posiedzeniu 24 sierpnia, Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o podstawowej opiece zdrowotnej. Celem ustawy ma być poprawa jakości i dostępności do świadczeń ochrony zdrowia, udzielanych w POZ. Placówki poz mają oferować szerszy niż dotąd zakres usług zdrowotnych oraz koordynować proces ich zaspokajania poza obszarem podstawowej opieki zdrowotnej.

„Założenia ustawy może i są przyszłościowo dobre, ale w tej chwili, ani w najbliższym czasie nie są możliwe do realizacji, a szczególnie w naszych realiach! Od półtora roku, odkąd tylko obecny rząd zaczął mówić o reformie, zgłaszaliśmy nasze propozycje i kierunki rozwoju podstawowej opieki zdrowotnej. Niestety, zapisy pozostały praktycznie bez zmian. Obawiamy się, że wprowadzenie zmian wywoła chaos oraz niezadowolenie zarówno wśród społeczeństwa, jak i środowiska medycznego. Reforma, żeby się udała, musi być z ludźmi i dla ludzi“– uważa Bożena Janicka.

Lekarze PPOZ podkreślają, że planując wprowadzenie zmian w ustawie o poz, trzeba oszacować koszty i zaplanować w budżecie odpowiednie środki finansowe. Zarówno na kampanię informacyjną dla pacjentów (której w tej chwili brak), dodatkowe zadania (diagnostyka, polityka senioralna, itd.), jak i zatrudnienie dodatkowej kadry. Podstawowa opieka zdrowotna musi być atrakcyjna dla lekarzy i pielęgniarek, a tak nie jest.

„Obecnie wskaźniki zatrudnienia profesjonalistów w poz należą do najniższych w Europie. W niektórych placówkach na jednego lekarza „przypada” nawet 4 tysiące pacjentów. Jeśli reforma ma spełniać swoje zadania, to potrzebujemy młodych lekarzy, i to już! Osiągnięcie poziomu ich zatrudnienia takiego, jak w uchodzącym za najlepszy holenderskim systemie ochrony zdrowia, wymaga radykalnej zmiany w kształceniu przed i podyplomowym. Obawiamy się, że bez podjęcia natychmiastowych kroków i przy nowych zadaniach, kadry medyczne w poz jeszcze bardziej się zmniejszą. Odejdą lekarze emeryci i renciści, którzy w tej chwili nas wspomagają“ - mówi Bożena Janicka.

Przedstawiciele PPOZ, wyrażając gotowość współpracy w trudnym procesie reformowania systemu ochrony zdrowia, skierowali swoje uwagi do Prezes Rady Ministrów Beaty Szydło.

„Już nie raz w historii były dobre reformy. Jak choćby założenie, że lekarze poz mieli sprawować opiekę stałą, ciągłą nad pacjentami przez 24 godziny na dobę 365 dni w roku. Jaki był tego koniec – wszyscy wiemy… w końcu się z tego wycofano. Wprowadzając zmiany, trzeba przede wszystkim patrzeć na polskie realia, polskie społeczeństwo i polski personel medyczny. .... Reforma, program, żeby się powiódł, musi być atrakcyjny zarówno dla pacjentów, jak i lekarzy. Obecnie przewidywana ustawa, nawet przy najlepszych założeniach jest zagrożona! Obawiamy się, że system upadnie i nie będzie ani sukcesu, ani poz“ - dodają lekarze skupieni wokół Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia.
              




Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki. Rozumiem