Dermatologia | Monika Wysocka | 25 sierpnia 2017, 9:04

W łuszczycy ważna jest dieta

Związek otyłości i łuszczycy nie budzi żadnych wątpliwości. Mówi się nawet o tym, że otyłość może być jednym z czynników, które wywołują łuszczycę.
fot. pixabay

O tym jak wspomagać leczenie łuszczycy poprzez prawidłowe odżywianie rozmawiamy z mgr inż. Ewą Godlewską - dyrektorem Centrum Edukacji i Specjalistycznej Opieki Medycznej DiaMedic w Warszawie.

Czy to pewne, że dieta ma znaczenie w łuszczycy?

Łuszczyca to dość trudna choroba, wciąż mało jest jednoznacznych dowodów naukowych, które sugerowałyby konkretny sposób odżywiania dla tych pacjentów. Brak jest randomizowanych badań klinicznych, które wskazywałyby, jakie produkty należałoby z diety wykluczyć. Owszem są pewne doniesienia na podstawie, których już możemy coś wnioskować, ale wciąż nie są tak jednoznaczne i proste, jak np. w przypadku cukrzycy, gdzie wiadomo na pewno, że trzeba wykluczyć cukry proste, a włączyć węglowodany złożone.
Żadnych wątpliwości nie budzi natomiast związek otyłości i łuszczycy. Mówi się nawet o tym, że otyłość może być jednym z czynników, które wywołują łuszczycę. Oczywiście wystąpienie łuszczycy ma podłoże genetyczne, ale mogą ją aktywować czynniki środowiskowe takie jak stres i właśnie otyłość, czy nadwaga. Niewłaściwa dieta może być przyczyną tycia lub nadprodukcji substancji prozapalnych a to może powodować manifestację objawów łuszczycowych.
Wyniki jednego z badań dowodzą, że w przypadku BMI powyżej 29 ryzyko wystąpienia łuszczycy jest dwukrotnie wyższe.

Z czego wynika ten związek?

Nadwaga i otyłość przyczyniają się do powstawania stanu zapalnego w organizmie i podwyższenia stężenia cytokin prozapalnych, a to powoduje zaostrzenie objawów łuszczycy. Nadmierna masa ciała wpływa na podwyższenie stresu oksydacyjnego, który z kolei ma przełożenie na zaostrzenie objawów łuszczycy. Dlatego każdemu otyłemu pacjentowi z łuszczycą należy zalecać redukcję masy ciała, ale także - jeśli waga jest prawidłowa - dietę niskokaloryczną,  żeby nie prowokować i nie wzmacniać stanu zapalnego, który występuje w przebiegu łuszczycy.

To znaczy, że można dietą korygować zaostrzenie choroby?

Tak. Są nawet doniesienia, że przy dużym zaostrzeniu sprawdza się dieta ok 800 -1000 kalorii stosowana przez dwa miesiące. Najlepiej żeby było to  4-5 posiłków, ale niewielkich objętościowo, czyli po prostu dieta niskokaloryczna, redukcyjna.
I naprawdę nie jesteśmy w stanie określić, podpowiedzieć choremu jakich produktów powinien unikać?
Niestety  tylko częściowo. Są składniki diety, o których wiemy, że są konieczne, jak np. wielonienasycone niezbędne kwasy tłuszczowe. Już w nazwie mają „niezbędne” ponieważ nie są syntetyzowane przez człowieka i muszą być dostarczane. Niestety w dzisiejszych czasach zbyt dużo spożywamy kwasów z rodziny OMEGA 6,  natomiast mamy ogromny deficyt kwasów z rodziny OMEGA 3.

Na czym polega różnica między nimi?

To co różni te kwasy to ich wpływ na organizm. Kwasy z rodziny OMEGA 6 mają działanie prozapalne, mają też wpływ na zwiększenie ryzyka występowania nowotworów. Generalnie jednak ich przewaga i prozapalne działanie mogą być przyczyną zaostrzenia łuszczycy. Natomiast kwasy z rodziny OMEGA 3 mają działanie przeciwstawne, ponieważ działają przeciwzapalnie. Mają też oczywiście inne właściwości, np. obniżają poziom trójglicerydów, czy zmniejszają ryzyko wystąpienia nowotworów. Niewątpliwie kwasy OMEGA 3 powinny jakby być istotnym elementem diety każdej osoby z łuszczycą.
Najlepiej poszukiwać ich w produktach naturalnych, ponieważ suplementy diety nie zawsze są dobrej jakości co potwierdzają niedawne kontrole rynku suplementów przez NIK. Kwasy OMEGA 3 można znaleźć chociażby w tłustych rybach typu sardynka, łosoś, makrela, czy tuńczyk,albo orzechach - zwłaszcza włoskich.  Niezwykle istotnym źródłem kwasów OMEGA 3 jest olej lniany, ale również siemię lniane (poleca się mielenie siemienia lnianego bezpośrednio przed spożyciem), olej sojowy czy olej rzepakowy nazywanym złotem północy, bo ma najlepsze proporcje kwasów OMEGA 6 do OMEGA 3.

Jak jeszcze poza kwasami można wspomagać dietę?

Osoby chore na łuszczycę powinny ograniczać czerwone mięso i tłuszcze pochodzenia zwierzęcego oraz tłuste sery żółte i sery pleśniowe, ponieważ mogą one powodować produkcję prozapalnych eikozanoidów, zawierają bowiem kwas arachidonowy. A więc jeżeli nabiał to chudy, a mięso raczej drobiowe niż czerwone. Kolejna bardzo ważna rzecz to antyutleniacze, które niwelują stres oksydacyjny, a tym samym poprawiają wygląd skóry, a u pacjentów z łuszczycą zmniejszają stan zapalny. Źródłem przeciwutleniaczy są przede wszystkim owoce i warzywa, ale też orzechy, zioła i przyprawy, czy pełnoziarniste produkty zbożowe. Najważniejszą rolę spośród  przeciwutleniaczy pełnią witamina C, witamina E, betakaroten, ale też flawonoidy i polifenole, które naturalnie występują właśnie w warzywach i owocach. Jednak w związku z tym, że owoce są bardziej kaloryczne i zawierają cukry proste, przez co mogą przyczyniać się do zbyt wysokiej kaloryczności diety, bezpieczniejsze wydaje się w tym przypadku spożywanie większej ilości warzyw niż owoców.

Pojawiają się głosy, że w łuszczycy powinno unikać się glutenu, czyli wyeliminować wszystkie zboża, typu pszenica, owies, jęczmień, żyto i orkisz. Co Pani o tym sądzi?

Ja się z tym nie zgadzam. Uważam, że zbyt pochopne i nieoparte na badaniach klinicznych diety często okazują się bezzasadne.
O diecie bezglutenowej sporo mówiło się także w kontekście cukrzycy, wiele dietetyczek sugerowało to swoim pacjentom. Tymczasem całkiem niedawno ukazały się amerykańskie doniesienia, z których wynika, że  dieta bezglutenowa powoduje częstsze występowanie cukrzycy ntypu 2., a więc kompletnie odwrotnie! Dlatego przy wykluczaniu produktów z diety trzeba być bardzo ostrożnym i mieć do tego uzasadnienie. Jeżeli chodzi o gluten, wiadomo jedno – nie mogą go spożywać osoby uczulone na gluten, bądź chorujące na celiakię. W innym wypadku wykluczanie glutenu raczej nie ma sensu.  

A co z używkami?

Alkohol i papierosy zaburzają równowagę oksydoredukcyjną co nasila procesy zapalne, a tym samym łuszczycę. Ponadto używki zmniejszają skuteczność stosowanego leczenia. Poza tym pacjenci leczeni silnymi lekami mają większe ryzyko uszkodzenia wątroby, co w połączeniu z alkoholem, który jak wiemy spożywany w dużych ilościach też ją obciąża – nasila to ryzyko.
Jeśli chodzi o kofeinę, która występuje w kawie, herbacie, kakao, czekoladzie czy coca-coli to budzi ona dość duże kontrowersje. Z jednej strony produkty te zawierają przeciwutleniacze - korzystne z punktu widzenia stanu zapalnego. Z drugiej zaś kofeina, mimo właściwości antyoksydacyjnych, u niektórych osób może powodować zaostrzenie objawów łuszczycy. Warto bacznie obserwować jak nasz organizm reaguje na spożycie kofeiny. W przypadku nasilenia zmiany ją wykluczyć, jednak jeśli nic się nie dzieje - nie ma co się katować. Poza tym są też doniesienia, z których wynika, że kofeina w wysokich stężeniach może hamować procesy zapalne. Podejmowano nawet próby leczenia miejscowego z wykorzystaniem 10 procentowej kofeiny i faktycznie były efekty w postaci przyspieszenia ustępowania zmian chorobowych. Wygląda więc na to, że to kwestie osobnicze i bardzo ważne jest indywidualne podejście do pacjenta. Ustalając dietę chorego powinniśmy uwzględnić m.in. stan nasilenia zmian chorobowych,  schorzenia towarzyszące, stosowane leczenie, masę ciała, styl życia, wyniki badań krwi i moczu, zwyczaje żywieniowe, a także zamożność i stan psychiczny pacjenta w danym momencie.

Czyli jak rozumiem z naszej rozmowy – choć łuszczyca to choroba wynikająca najprawdopodobniej z genów niewłaściwym odżywianiem możemy ją sprowokować i przyśpieszyć.

Tak jest. To jak z wirusem opryszczki: z samego faktu, że go mamy jeszcze nic nie wynika, ale żeby go aktywować musi być stan osłabienia czy przemęczenia. Podobnie z łuszczycą, którą aktywują pewne czynniki środowiskowe, w tym również dieta, ale i stres, infekcje, alkohol czy nikotyna.
Warto może wspomnieć o witaminie D3 wykorzystywanej w terapii łuszczycy.
Witamina D jest syntezyzowana pod wpływem promieniowania UVB w skórze. Niestety żyjemy w takim klimacie, że słonecznych miesięcy w ciągu roku nie doświadczamy zbyt dużo, dlatego żeby zmniejszać zmiany chorobowe u pacjentów z łuszczycą warto dostarczać ją ze źródeł naturalnych (tłuste ryby, tran) albo suplementować.

Czy stosowanie diet wegetariańskich może być korzystne?

Faktycznie są przesłanki, choć nie naukowe, bo nie było badań w tym kierunku, że dieta wegetariańska wspiera terapię łuszczycy i zmniejsza nasilenie zmian chorobowych. Dzieje się tak w związku ze  spożywaniem w tej diecie dużej ilości warzyw i owoców zawierających cenne przeciwutleniacze i wysoką podaż karotenoidów. Ponadto niezwykle korzystne jest  małe spożycie kwasu arachidonowego, który występuje głównie w produktach zwierzęcych i nieduże spożycie kwasów tłuszczowych nasyconych. Ponadto  dieta wegetariańska jako mniej kaloryczna i wysokobłonnikowa sprzyja utrzymaniu prawidłowej masy ciała. Tak więc logicznie podchodząc do tematu - faktycznie dieta wegetariańska może zmniejszać nasilenie zmian łuszczycowych.

W przypadku alergii coraz częściej mówi się o tym jak duże znaczenie w pielęgnacji skóry ma nawadnianie organizmu. Czy przy łuszczycy jest podobnie?

Tak! Nasz organizm w 70 proc. składa się z wody w związku z powyższym nawadnianie działa wpływa na kondycję naszej skóry i na procesy metaboliczne. Picie wody to podstawowa zasada zdrowego żywienia, właściwie niepodlegająca dyskusji. Oczywiście mam na myśli po prostu wodę, żadne kompoty, soki czy słodzone napoje, które przyczyniają się do tycia, a także nasilają zmiany zapalne. Powinniśmy pić 30 ml wody  na kilogram masy ciała, czyli osoba o średniej wadze powinna wypijać ok. 2 litrów wody w ciągu doby.



Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki. Rozumiem