Tydzień wiedzy o zawałach | Weronika Lipka | 10 sierpnia 2017, 9:10

Upał i zawał

Ludzie ze schorzeniami naczyń krwionośnych w szczególności powinni dbać o siebie i przygotować swój organizm jeszcze przed nadejściem fali upałów.
fot. archiwum

Upał to ogromne wyzwanie dla naszego organizmu, czego skutki odczuwamy na co dzień - przyspieszone bicie serca, problem z oddychaniem i ogólne złe samopoczucie. Jak w tym wszystkim radzą sobie pacjenci po zawale serca?

Lato to czas, kiedy marzymy o odpoczynku. Ciężko jednak odpocząć, gdy za oknami upał nie dający wytchnienia. Szczęśliwie od dzieciństwa wyrabiano w nas instynkt przetrwania, rozwijany przez babcine rady: “załóż czapkę”, “nie wychodź z domu”, “dużo pij”. Takie wskazówki są pomocne nie tylko małym dzieciom, ale również osobom dorosłym, a przede wszystkim seniorom, którzy często borykają się z chorobami układu sercowo - naczyniowego.

-  U podłoża zawału serca leży miażdżyca tętnic wieńcowych, natomiast na jego patomechanizm składa się lokalne uszkodzenie blaszki miażdżycowej. W tym procesie upały bezpośredniego związku nie mają, ale u ludzi, u których występują istotne zwężenie w/w tętnic tam, to warunki atmosferyczne (w tym podwyższona temperatura) czy też zwiększona aktywność człowieka może spowodować wzmożone zapotrzebowanie mięśnia sercowego w krew (a dokładnie w substancje odżywcze i tlen). W razie braku spełnienia tego wymogu może wystąpić niedokrwienie mięśnia sercowego, a nawet jego zawał. Wysoka temperatura siłą rzeczy przyspiesza czynność serca i zaburza regulację ciśnienia tętniczego. Wiele zależy od tego, czy człowiek cierpi  nadciśnienie, czy ma tzw. niestabilne blaszki miażdżycowe w tętnicach wieńcowych. Upał powoduje, że układ krążenia ma większą pracę do wykonania chociażby ze względu na termoregulację, jaką musi sobie zapewnić. W rezultacie łatwiej jest o niedokrwienie serca w sytuacji stresu termicznego niż w normalnej temperaturze - mówi prof. Robert Gil, Kierownik Kliniki Kardiologii Inwazyjnej Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie.

Szczęśliwie dla nas, nasz organizm od dawna ma wypracowane mechanizmy chłodzenia. Naczynia krwionośne rozszerzają się, serce bije szybciej i zaczynamy się intensywnie pocić, dzięki czemu ciało chroni się przed przegrzaniem. Są to procesy biologiczne - kiedy marzniemy nasze ciało powoduje dreszcze, żeby się ogrzać, tak samo podczas upałów stajemy się senni i apatyczni oszczędzając energię na utrzymanie odpowiedniej temperatury. I choć życie bez słońca jest niemożliwe, jego nadmiar może nam sprawić wiele kłopotów.

Seniorzy cierpiący na choroby układu krążenia wysokie temperatury znoszą bardzo ciężko, często decydując się na przesiedzenie lata w domu. Okazuje się, że nawet drobne zwiotczenia naczyń krwionośnych może spowodować nieprawidłowe dotlenienie organizmu czy problemy z chłodzeniem podczas upałów. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) dowiodła znaczny, bo aż 30% wzrost zgonów, podczas gdy słupek rtęci wskazuje powyżej 25 stopni Celsjusza w cieniu. Aż trudno uwierzyć, że wszystko zależy od naszego serca i jego wytrzymałości. Dlatego ludzie ze schorzeniami naczyń krwionośnych w szczególności powinni dbać o siebie i przygotować swój organizm jeszcze przed nadejściem fali upałów.

Osoby mające świadomość, że mogą być obciążone chorobami sercowo - naczyniowymi powinny zgłosić się na konsultację lekarską, by przeprowadzić odpowiednie badania i podjąć zawczasu leczenie. W gabinecie lekarskim dostaniemy też stosowne rady, jak uchronić się przed pogorszeniem stanu zdrowia i samopoczucia podczas upałów.

- Można powiedzieć, iż wielu z nas jest przed lub po zawale serca i że wszyscy będziemy negatywne odbierać zaburzenia klimatyczne. Jak temu przeciwdziałać? Po pierwsze należy chronić się przed promieniami słonecznymi, czyli trzeba nosić na głowie czapkę lub inne okrycie, co uchroni nas przed udarem słonecznym . Podczas gdy wystawiamy się na opalanie musimy pamiętać o kremach z odpowiednimi filtrami, ale należy pamiętać, że zbyt długie nasłonecznianie ma istotny związek z nowotworami skóry. Zakładajmy ubrania przewiewne i luźne, żeby nie utrudniały utrzymania właściwej termoregulacji. Miejmy świadomość, że dla każdego człowieka blokowanie cyrkulacji powietrza ciało-otoczenie jest obciążeniem dla układu krążenia. Należy pamiętać, iż  jeśli ktoś jest po zawale serca to powinien dodatkowo się obciążać utrudniając termoregulację, bo to tak jakby sobie robił próbę wysiłkowa bez kontroli lekarskiej. Trzeba też pamiętać o klimatyzacji, że zbyt duże wahania temperatur  nie są dobre dla naszego organizmu - dodaje kardiolog.

Nawadnianie pomaga

Sukcesem dobrego samopoczucia jest odpowiednie nawadnianie organizmu. 2l wody dziennie to zalecana dawka wody mineralnej. Dobrą alternatywą dla kolejnych szklanek jest arbuz, który w 70% składa się właśnie z wody. Latem wyjątkowo można sobie pozwolić także na bardziej słone niż zwykle potrawy, co pomoże na wyrównanie poziomu sodu. Warto także spożywać warzywa i owoce, które zawierają potas, jak np. pomidory. Jest to ważne głównie dlatego, że brak sodu i potasu w organizmie powoduje bolesne skurcze. Te są dopiero początkiem efektów odwodnienia, kolejnym etapem są omdlenia. Ostatecznie może dojść do udaru słonecznego, który jeśli szybko nie zostanie rozpoznany może doprowadzić do śmierci.

Jeśli nastąpiło odwodnienie i przegrzanie organizmu należy zacząć szybko działać. Przenieść pacjenta w miejsce zacienione i chłodne, położyć unosząc nogi do góry. Następnie stopniowo zacząć chłodzić taką osobę, stosując letnie okłady czy prysznice. Ważne aby nie były bardzo zimne, bo można doprowadzić do szoku termicznego. Takiej osobie należy podawać do picia płyny, ale też nie mogą być zbyt zimne.Osoby pracujące w pomieszczeniach klimatyzowanych powinny unikać drastycznych zmian temperatury. Oczywiście, żeby do takich sytuacji nie dopuścić należy ubierać przewiewną i lekką odzież, nosić kapelusz lub czapkę i okulary przeciwsłoneczne. koniecznie trzeba zrezygnować z kawy i alkoholu, które powodują zwiększone oddawanie moczu. Choć pacjentom zalecamy ruch i zdrowy tryb życia, to przy upałach należy zrezygnować z intensywnego wysiłku fizycznego.
- Jedno w tym wszystkim jest pewne, że jeżeli nie trzeba, to nie narażajmy się na wysokie temperatury, bo to nawet zdrowemu organizmowi może zaszkodzić - podsumowuje prof. Robert Gil.






Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki. Rozumiem