Tydzień wiedzy o zawałach | Weronika Lipka | 8 sierpnia 2017, 9:10

Zawał i kobieta

Różnice w profilaktyce i leczeniu między kobietami a mężczyznami są tak wyraźne, że w 2012 roku Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne zwróciło uwagę na konieczność prowadzenia tożsamego leczenia obu płci przy zawale serca.
fot. Shutterstock

Duszności, nudności, wymioty, zmęczenie i osłabienie, a także zimne poty na czole i górnej wardze - to nietypowe objawy zawału serca, paradoksalnie typowe u kobiet. To właśnie dlatego zawał serca u kobiet jest dużo cięższy do zdiagnozowania. Każdy z nas zawał odczuwa inaczej, a płeć w stawianiu prawidłowej diagnozy ma tu niebagatelne znaczenie.

Mężczyźni, którzy przeszli zawał serca najczęściej uskarżają się na bóle w klatce piersiowej w okolicy mostka, uczucie pieczenia, rozrywania często promieniującego do żuchwy, lewego barku, lewej ręki i ramienia. Można by przypuszczać, że podobne objawy powinny występować u kobiet. Jednak prawda jest zgoła inna.

- Są zauważalne różnice między objawami zawału u kobiet i mężczyzn. U kobiet częściej występują objawy nietypowe. Stąd można powiedzieć, że objawy, które nazywamy nietypowymi, typowo występują u kobiet - mówi prof. Adam Witkowski, kierownik Kliniki Kardiologii i Angiologii Interwencyjnej Instytutu Kardiologii w Warszawie i koordynator kampanii “Stawka to życie. Zastawka to życie”.

W Polsce blisko połowa zgonów spowodowanych jest chorobami układu sercowo-naczyniowego. Najczęstszą przyczyną jest zawał serca. Powstaje jako martwica narządu lub tkanki wywołanej niedokrwieniem. Zawał serca jest zwykle skutkiem pęknięcia blaszki miażdżycowej w naczyniu wieńcowym, czyli naczyniu doprowadzającym krew do serca.

W naszym społeczeństwie ciągle pokutuje przekonanie, że zawał serca dotyczy głównie mężczyzn. Statystyki pokazują jednak, że zawały najczęściej tragicznie kończą się dla kobiet.

- Kobiety często wręcz chcą nie zauważać objawów, ponieważ czują się odpowiedzialne za innych członków rodziny. Dolegliwości o małym natężeniu zwyczajnie bagatelizują, nie dopuszczając do siebie myśli o chorobie - stwierdza kardiolog.

Wśród pań inne dolegliwości powinny wzbudzać podejrzenie. Należą do nich: duszności bez bólu w klatce piersiowej, ból krtani lub okolic, ból barku, a także mięśni, ból w nadbrzuszu, nudności, wymioty, zmęczenie i osłabienie, zimne poty na czole lub górnej wardze, nierówne bicie serca.

Warto podkreślić również ogromną rolę hormonów, które po okresie menopauzalnym zwalniają u kobiet barierę ochronną, jednocześnie narażając je w większym stopniu na chorobę wieńcową, będącą jedną z przyczyn zawału serca.

Ciekawym jest fakt, że u kobiet ból w klatce piersiowej nie musi być umiejscowiony w okolicy mostka. Nierzadko są to kłucia niedaleko prawej lub lewej łopatki, a także w okolicy brzucha. Dolegliwości w klatce piersiowej kojarzone są przez kobiety z nadmiernym stresem, lękami, czy nadmiernym wysiłkiem fizycznym i zbyt szybkim tempem życia. Sprawdzianem dla pań może być wchodzenie po schodach. Ciągłe osłabienie i chroniczne zmęczenie nie są efektem stresu, a często właśnie chorób układu krążenia - stąd, jeśli podczas wchodzenia po schodach występuje duszność, zmęczenie i ucisk w klatce piersiowej to znak, że należy jak najszybciej udać się do kardiologa. Czas odgrywa tu bowiem ogromną rolę.

-  Na wynik leczenia zawału serca w dużym stopniu wpływa czas od wystąpienia bólu do wezwania pogotowia. Ryzyko zgonu osób leczonych z opóźnieniem jest znacznie większe, stąd mówimy o tzw. złotej godzinie w kardiologii, czyli o czasie najbardziej optymalnym dla osiągnięcia najlepszego efektu leczniczego dla pacjenta - podkreśla prof. Adam Witkowski.

Różnice w profilaktyce i leczeniu między kobietami a mężczyznami są tak wyraźne, że w 2012 roku Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne zwróciło uwagę na konieczność prowadzenia tożsamego leczenia obu płci przy zawale serca. Badania przeprowadzone wtedy wykazały, że kobiety znacznie później wzywają do siebie karetkę pogotowia ratunkowego, bagatelizując swój stan zdrowia.

Wytyczne ESC z 2012 roku pokazały również, że objawy u kobiet były traktowane z przymrużeniem oka przez samych dyspozytorów pogotowia ratunkowego, przez co kobiet nie kierowano pilnie do szpitala, a jeśli już tam trafiły, rzadziej niż mężczyźni były poddawane interwencjom kardiologicznym.

W 2016 roku ESC zwróciło również uwagę w swoich wytycznych na konieczność wprowadzenia równego traktowania kobiet i mężczyzn w leczeniu choroby wieńcowej i migotania przedsionków.





Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki. Rozumiem