Tydzień wiedzy o zawałach | Weronika Lipka | 7 sierpnia 2017, 8:50

Przepis na zawał

Problemy kardiologiczne są sumą wszystkich zaniedbań, jakich dopuściliśmy się na naszym organizmie.
fot. archiwum

Choroby sercowo-naczyniowe są najczęstszą przyczyną zgonów w Polsce. Nie jest to dla nikogo zaskoczeniem, choć do tej pory nie do końca zdajemy sobie sprawę z tego, że na zawał pracujemy sami przez długie lata. Problemy kardiologiczne są sumą wszystkich zaniedbań, jakich dopuściliśmy się na naszym organizmie. Dlatego postanowiliśmy przygotować krótki przepis na zawał.

1.    Otyłość

Jednym z głównych składników rozległego zawału serca jest otyłość. Dobrobyt, do którego wszyscy dążą, daje nam szereg różnych pokus, z których chętnie korzystamy, bo w końcu skoro nas stać, to na pewno nam się to należy. Niezdrowe i szybkie jedzenie, które świetnie odpowiada harmonogramowi dnia zapracowanego człowieka, jest już pierwszym krokiem w kierunku otyłości. Ta jest problemem nie tylko estetycznym, ale przede wszystkim ma ogromne znaczenie dla naszego organizmu. Waga nie jest naszym sprzymierzeńcem, jeśli wskazuje kilogramy niewspółmierne do naszego wzrostu. Otłuszczenie organizmu może mieć wręcz katastrofalne skutki.

-    Jeśli ktoś jest otyły, to częściej ma nadciśnienie, dyslipidemię. To jest też czynnik ryzyka miażdżycy, a głównym, groźnym powikłaniem miażdżycy jest zawał serca i udar mózgu. Otyłość jest również czynnikiem ryzyka wystąpienia cukrzycy oraz wielu innych problemów medycznych, takich jak niealkoholowe stłuszczenie wątroby i w konsekwencjizaburzenia funkcji tego narządu. Może być też ryzykiem zmian zwyrodnieniowych stawów we wszystkich obszarach - dużych stawów, kolan, stawów biodrowych, kręgosłupa, kamicy pęcherzykah żółciowego, ostrego zapalenia trzustki. Nadmiar kilogramów pogarsza wiele  procesów biologicznych. Człowiek nie jest skonstruowany tak, żeby ważyć 20 czy 30 kg za dużo - prof. Artur Mamcarz prodziekan Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

2. Nieleczona cukrzyca

Skoro osoby otyłe mają skłonność do cukrzycy, warto podkreślić wagę leczenie diabetologicznego w walce o zdrowe serca. Często pacjenci obarczeni leczeniem przeciwcukrzycowym nie mają świadomości jakie skutki może mieć dla nich zaniedbanie zdrowia. Nie mówimy tylko o powikłaniach samej cukrzycy jak: osłabienie wzroku czy stopa cukrzycowa, ale również szybko rozwijającej się miażdżycy.

-    Uważa się, że 60 proc. albo nawet więcej chorych z cukrzycą będzie miało zawał serca lub udar mózgu. Tym chorym nie leczymy tylko miażdżycy czy choroby wieńcowej, nie wykonujemy zabiegów rewaskularyzacyjnych, ale również musimy leczyć cukrzycę, jako właśnie ten przyspieszacz miażdżycy w tętnicach wieńcowych. Tutaj musi być współdziałanie zarówno diabetologów, jak i kardiologów. Ale oczywiście i kardiolodzy muszą wiedzieć jak leczyć cukrzycę, co jest w programie specjalizacji bardzo silnie ujęte, tak samo diabetolodzy muszą wiedzieć jakie objawy mogą świadczyć o tym, że już zaczęła się choroba wieńcowa u tych chorych - tłumaczy prof. Adam Witkowski, kierownik Kliniki Kardiologii i Angiologii Interwencyjnej Instytutu Kardiologii w Warszawie, kooordynator kampanii “Stawka to Życie. Zastawka to Życie”.

3. Brak ruchu

Aktywność fizyczna ma niebagatelne znaczenie dla naszego organizmu. Ostatnie badania pokazały, że skutki prowadzenia siedzącego trybu życia są zbliżone jak dla osób palących papierosy. To zaskakujące dane, które mają bardzo proste wytłumaczenie.

-    Regularna aktywność fizyczna powoduje bardzo wiele korzystnych efektów: obniża ciśnienie tętnicze (skurczowe i rozkurczowe), zmniejsza masę ciała, obniża poziom złego cholesterolu - LDL i podwyższa poziom dobrego cholesterolu - HDL, zmniejsza krzepliwość krwi, zapobiega powstawaniu zakrzepów w naczyniach krwionośnych poprzez zmniejszenie agregacji płytek krwi, zmniejsza progresję miażdżycy, przyspiesza rozwój obocznego krążenia wieńcowego, zmniejsza częstość bólów wieńcowych u osób chorych, zmniejsza stres, poprawia samopoczucie, poprawia sen, poprawia ogólny nastrój. - stwierdza prof. Adam Witkowski.

4. Depresja
 
Nasz organizm jest nierozerwalny, dlatego tak duży nacisk należy postawić na zdrowie fizyczne jak i umysłowe. Pacjent osłabiony psychicznie nie jest w stanie nie tylko zwalczyć choroby, ale również jej zapobiec. Dlatego osoby z zaburzeniami psychicznymi, przede wszystkim z depresją, muszą zadbać o swoje zdrowie i stan swojego serca. Okazuje się, że nie tylko ma to ogromny wpływ na samą profilaktykę, ale również na podjęcie leczenia i rehabilitacji po incydencie kardiologicznym.

-    U pacjenta z depresją szybciej będą się te choroby rozwijały. To jest oczywiste, że jeśli jesteśmy w dobrym nastroju to czujemy się też dużo lepiej. Kiedy mamy lepsze samopoczucie, lepiej funkcjonuje nasz układ krwionośny, w związku z tym nasze serce też lepiej pracuje. Ale kiedy mamy zawał i depresję to ciężej jest nam dojść do siebie, ciężej z regeneracją. Depresja utrudnia podjęcia prawidłowych działań rehabilitacyjnych. Do wyjścia z zawału potrzebna jest aktywność fizyczna, a osoby które chorują na depresję są wobec niej niechętni, przez co nie chcą się rehabilitować - tłumaczy prof. Andrzej Ochała, Kierownik Zakładu Kardiologii Inwazyjnej Górnośląskie Centrum Medyczne w Katowicach.

5. Palenie papierosów

Prawda stara jak świat - Jeśli chcesz mieć zawał, sięgnij po papierosy. I mimo iż kolejne paczki papierosów zyskują ciekawe rozwiązania graficzne mające na celu zwrócenie uwagi palaczy na konsekwencję ich nałogu, wyroby tytoniowe nie tracą na popularności. Niestety statystyki są nieubłagane i pokazują jak bardzo wyniszczające jest to zjawisko.

-    Ryzyko wystąpienia pierwszego zawału serca wzrasta liniowo wraz z liczbą wypalanych papierosów. Osoby, które wypalają około 20 papierosów na dobę mają czterokrotnie zwiększone ryzyko wystąpienia zawału serca. Osoby, które wypalają dwie paczki, czyli około 40 papierosów na dobę mają to ryzyko zwiększone ośmiokrotnie! Z drugiej strony osoby, które wypalają do 5 papierosów dziennie mają zwiększone wystąpienie zawału serca, ale i udaru mózgu o około 50 proc. - ostrzega prof. Piotr Jankowski, kardiolog i organizator konferencji Kardiologia Prewencyjna 2017.

Po wewnętrznej analizie - zacznij od nowa

I pewnie znajdzie się niejeden głos, który zarzuci populizm w rozpisanym przepisie, jednocześnie pokazując, że są to prawdy znane przez wszystkich. Byłaby to nawet celna uwaga, niestety niewiele zmieniająca w kwestii przyzwyczajeń polskiego społeczeństwa. Jesteśmy narodem inteligentnym, który doskonale zna (w teorii) zasady zdrowego stylu życia i warunki jakie powinniśmy spełniać w walce o długowieczność. Pozostawiam jednak otwarte pytanie: Co z tego, skoro po przeczytaniu tego artykułu sięgniesz po kolejną fajkę dla przegryzienia soczystego hamburgera zjedzonego w pośpiechu w drodze z pracy?



Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki. Rozumiem