TYDZIEŃ WIEDZY O SEKSIE | Weronika Lipka | 6 lipca 2017, 11:29

Życie seksualne po menopauzie

Dzisiejsza kobieta po 50 -tce wie, czego chce i jak może osiągnąć satysfakcję
fot. archiwum

Wiele kobiet postrzega swoją seksualność jako produkt z terminem do spożycia. Biologia rzeczywiście dla kobiecej płodności wybija odpowiedni rytm, jednak sexy można być absolutnie w każdym wieku. Seks nie liczy lat, a menopauza jest jedynie kolejną inicjacją dla kobiet w poznaniu swojego ciała.

Na temat kobiecego przekwitania istnieje wiele mitów, które chętnie wymieniamy, dając sobie tym samym wiele wymówek dla zmian naszego ciała, emocji i psychiki. Wiele kobiet żyje w przeświadczeniu, że menopauza zabiera im całą atrakcyjność i zamyka okres rozkwitu seksualnego. Szczęśliwie widać znaczącą zmianę od 2005 roku, która wskazuje na zwiększenie świadomości kobiet o samej menopauzie, ale również zmianie w sposobie postrzegania własnego ciała.
 
Z raportu prof. Zbigniewa Lwa Starowicza Seksualność Polaków 1992 – 2016 wynika, że dzisiejsza kobieta po 50tce wie, czego chce i jak może osiągnąć satysfakcję. Polki coraz chętniej zrzucają maski purytanek, sięgając w zamian do zabawek erotycznych i oddając się masturbacji, a wielowymiarowość kobiecych orgazmów jest przedmiotem męskiej zazdrości.
Prof. Lew Starowicz zauważa również, że kobieta, mająca lat 70, prowadzi życie seksualne na równi 35 i 49-latkom. To pokazuje, że seksualność nie ma lat, choć rzeczywiście wraz z wiekiem wiele rzeczy się w niej zmienia, zwłaszcza, gdy wchodzimy w jeden z trudniejszych dla kobiet okresów – menopauzę.
 
"Wchodzimy w okres menopauzy z wiedzą, która przygotowuje nas i cały nasz organizm do tego okresu" – mówi prof. Violetta Skrzypulec – Plinta, kierownik Katedry Zdrowia Kobiety Wydziału Nauk o Zdrowiu w Katowicach Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.
 
Mimo to wiele kobiet ciągle postrzega menopauzę jako zamknięcie pewnego rozdziału. Mówi się o końcu seksualności, atrakcyjności. Właściwie, gdyby wierzyć wszystkim mitom na temat przekwitania, każda kobieta po 50tce powinna zapomnieć, do czego służy pochwa.
 
-Sama menopauza modyfikuje życie w tym życie seksualne, zmniejsza się poziom estrogenów w naszym organizmie co znacząco wpływa na objawy wypadowe menopauzy, czyli: drażliwość, płaczliwość, uderzenia gorąca jak również powoduje dyskomfort w czasie kontaktu seksualnego.
 
Jak mówi ginekolog, naturalna menopauza występuje u kobiet około 50 r.ż. Jednak spadek estrogenu występuje w różnym okresie, np.: po przejściu operacji z usunięciem jajników czy przedwczesnym wygasanie funkcji jajnika.
Spadek estrogenów dla samej kobiety wiąże się najczęściej ze wzrostem wagi, a to znowu ze spadkiem poczucia atrakcyjności i zainteresowaniem seksem. Jednak tycie w okresie menopauzy nie jest zasadą.
 
"Nie ma czegoś takiego, że wchodzimy w menopauzę i tyjemy. To jest absolutnie zły pogląd. Przecież żadna mądra, inteligentna kobieta a wszystkie takie jesteśmy nie otwiera lodówki, by zjeść kolejny kawałek tortu z powodu uderzenia gorąca. Zmienia się oczywiście wydatek energetyczny w okresie menopauzalnym, dlatego tak dużo mówi się o ruchu, sporcie. Jest to czas na odkrywanie siebie na nowo, musimy w tym okresie znaleźć czas na basen, jogę czy fitness ale również na aktywność seksualną" – uspokaja prof. Skrzypulec – Plinta.
 
Zdaniem ekspertów, tycie w okresie menopauzy jest jedynie wynikiem braku edukacji o zmniejszaniu się zapotrzebowaniu energetycznego i nie powinno stanowić problemu w kontekście życia seksualnego. Innym zagadnieniem są zmiany fizjologiczne, które mają realny związek z menopauzą jak suchość pochwy również wynikająca ze spadku hormonów.
 
Spadek estrogenów w okresie okołomenopauzalnym odpowiedzialny jest za dyskomfort podczas stosunku seksualnego, może być on związany z uczuciem suchości w pochwie czy problemem z penetracją w akcie seksualnym. Aktualnie medycyna potrafi sprostać tym problemom oferując Paniom suplementację estrogenów dopochwowych, ale również aplikację lubrykantów itd. Na rynku farmaceutycznym mamy bardzo szeroki wachlarz  preparatów nawilżających zawierających w swoim składzie kwas hialuronowy, pałeczki kwasu mlekowego w postaci kremów, żeli, globulek czy tabletek dopochwowych. 
 
Problemem zauważalnym dla kobiet i mężczyzn po 50 r.ż. jest spadek zainteresowania samą tematyką współżycia seksualnego. Tu znowu pojawia się problem edukacji i zróżnicowanego podejścia obu płci do podwyższania libido.
 
"Kobieta powinna być świadoma siebie przez całe życie, zaczynając od okresu dojrzewania zauważając jak zmienia się jej ciało pod wpływem hormonów, przechodząc płynnie do okresu dorosłości, kiedy zachodzi w ciąże, aż po okres menopauzy. U kobiet zdecydowanie trudniej ( niż u mężczyzn) uzyskać satysfakcjonujący kontakt seksualny, gdyż naszego libido nie da się kupić. U kobiet ośrodkiem odpowiedzialnym za satysfakcję i reakcję seksualną jest mózg" - podkreśla seksuolog.
 
Jeśli jednak chodzi o świadomość potrzeb seksualnych w raporcie prof. Zbigniewa Lwa Starowicza widoczny jest wzrost zainteresowania tą tematyką i osiągania satysfakcji wśród kobiet w różnym wieku. W wywiadzie dla PAP z grudnia 2016 roku prof. Starowicz powiedział:
 
„W najnowszym badaniu wyraźnie wzrósł odsetek kobiet przyznających się do masturbacji. Ten duży skok można tłumaczyć tym, że albo rzeczywiście wzrosła aktywność masturbacyjna, albo kobiety się po prostu zaczęły się do niej przyznawać. W poprzednich latach większość nie odpowiadała na to pytanie.”
 
Co ciekawe, kobiety po 70 r.ż. deklarowały taką samą skłonność do masturbacji jak 35 i 49-latki, stanowiąc 60% badanych. Kobiety w wieku senioralnym nie odżegnują się również od oglądania pornografii i używania wibratorów. Nie stronią również od seksu analnego.
Z raportu wynika jednak, że kobiety po menopauzie rzeczywiście rzadziej uprawiają seks, jednak nie ma widocznym różnic między orgazmami i sposobem ich osiągania.
 
"W badaniach statystycznych prof. Starowicza osoby w wieku 50-59 lat w 70% badanych (mężczyzn i kobiet) mówią, że są aktywne seksualnie. A powyżej 70 r. ż. przynajmniej 50%. Chęć aktywności seksualnej istnieje przez całe życie" – komentuje prof. Violetta Skrzypulec – Plinta.
 
Sama menopauza nie powinna więc stanowić problemu w kontaktach seksualnych, bo jak zauważają specjaliści przekwitanie może być początkiem do wspaniałej przygody.
 
"Pozytywny modyfikator menopauzy opiera się na tym, że wchodzimy w czas, kiedy z naszym partnerem jesteśmy już sami, dzieci prowadzą niezależne życie. Nie trzeba myśleć o antykoncepcji, to życie seksualne wreszcie może być takie, jakie naprawdę chcemy. Bez myślenia o pieniądzach, o problemach dzieci itd." – kontynuuje ginekolog.
 
Należy tu jednak zadbać o edukację w zakresie seksualności, która rodzi się na długo przed samym aktem.
 
- Polskie społeczeństwo ma braki w edukacji seksualnej. Nie rozmawiamy o tym, że seksualność to jeden z elementów naszego życia i nie da się jej wyeliminować. Rodzimy się i umieramy jako istoty seksualne, dlatego również w okresie menopauzy możemy cieszyć się ze wspólnej bliskości i zaspokajać potrzeby seksualne.
 
Złotą zasadą każdego związku, bez względu na jego wiek jest rozmowa, miłość i wzajemny szacunek obojga partnerów, zaleca prof. Violetta Skrzypulec – Plinta, kierownik Katedry Zdrowia Kobiety Wydziału Nauk o Zdrowiu w Katowicach Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.
 
Jeżeli się nie staramy - mężczyzna chodzi w kapciach z pilotem, a kobieta w przysłowiowych wałkach na głowie i jest nieszczęśliwa, to jak tutaj radośnie się kochać, jak mamy problemy ze sobą. Przecież życie seksualne jest sprawdzianem przez całe nasze życie.

Życie seksualne po menopauzie z pewnością nie jest takie samo, jak pierwsze miłosne uniesienia nastoletnich kochanków. Nie oznacza to, że seks z biegiem lat staje się gorszy. Przeciwnie – świadomość własnego ciała, potrzeb i upodobań sprawia, że stajemy się osobami czerpiącymi radość z własnego seksualności. W końcu dobry seks zależy przede wszystkim od pozytywnego nastawienia.


Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki. Rozumiem