kardiologia | jr | 26 czerwca 2017, 15:35

Defibrylator - ratunek w zasięgu możliwości


fot. archiwum

Dzięki automatycznemu defibrylatorowi zewnętrznemu (AED) każdy – nawet osoba, która nie przeszła specjalistycznego szkolenia, może uratować życie poszkodowanemu w przypadku nagłego zatrzymania krążenia spowodowanego migotaniem komór.

Postępowanie reanimacyjne w przypadku nagłego zatrzymania krążenia spowodowanego migotaniem komór przy zastosowaniu automatycznego defibrylatora zewnętrznego (ang. Automated External Defibrillator – AED) nie wymaga specjalistycznego przygotowania, ale eksperci kardiologii i ratownictwa medycznego zgodnie radzą: warto je przećwiczyć. Procedura ta jest częścią kursu Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy (KPP) organizowanego cyklicznie m.in. przez Legionowskie Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe.

Śmiertelnie groźny chaos w sercu

Nagłe zatrzymanie krążenia (NZK) to jedna z najczęstszych przyczyn zgonu w Europie. Większość przypadków nagłego zatrzymania krążenia jest spowodowana migotaniem komór, czyli nieprawidłowym chaotycznym rytmem serca. Podczas NZK ustaje funkcja pompowania krwi do mózgu i organów wewnętrznych. W efekcie dochodzi do ostrego niedotlenienia narządów wewnętrznych i tkanek. W czasie od 5 do 15 sekund od ustania krążenia następuje utrata przytomności, ustaje oddychanie i rozpoczyna się obumieranie komórek mózgu. Już około 4-minutowa przerwa w dopływie krwi do mózgu może spowodować nieodwracalne zmiany w jego strukturze. Pozostawienie poszkodowanego bez pomocy w czasie 7-10 minut prowadzi do śmierci.

Migotanie komór: resuscytacja nie pomoże

"Nagłe zatrzymanie krążenia spowodowane migotaniem komór wynika z tego, że serce zaczyna pracować w bardzo szybki i nieskoordynowany sposób, co powoduje, że dopływ krwi do mózgu i innych narządów ustaje" – mówi dr hab. n. med. Maciej Sterliński z Instytutu Kardiologii w Warszawie, przewodniczący-elekt Sekcji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.
"Zwykła akcja resuscytacyjna, czyli uciśnięcia klatki piersiowej i wentylacja, która standardowo stosowana jest w podejrzeniu nagłego zatrzymania krążenia, zazwyczaj nie wystarczy do przywrócenia prawidłowej akcji serca w NZK spowodowanym migotaniem komór. W tym przypadku niezbędne jest zastosowanie defibrylacji. Możliwość zastosowania automatycznego defibrylatora zewnętrznego (AED), który po podłączeniu elektrod do klatki piersiowej poszkodowanego analizuje rytm serca i – jeśli jest to konieczne – wydaje polecenie wyzwolenia impulsu elektrycznego, stwarza szansę na powrót krążenia. Impuls elektryczny przepływa przez mięsień sercowy, przerywa migotanie komór i przywraca prawidłową pracę serca, a tym samym – może uratować życie poszkodowanego. AED może zastosować każdy i dlatego upowszechnianie tego urządzenia jest tak ważne" – tłumaczy dr hab. n. med. M. Sterliński.

AED – ratunek w zasięgu możliwości

Automatyczny defibrylator zewnętrzny to specjalistyczne skomputeryzowane urządzenie, które za pomocą poleceń głosowych i wizualnych prowadzi użytkownika przez procedurę bezpiecznej defibrylacji i postępowania reanimacyjnego w zatrzymaniu krążenia. Proste, czytelne komunikaty głosowe i ekranowe przekazywane są w języku polskim – u podstaw konstrukcji AED leży założenie, że powinna je obsłużyć nawet nieprzeszkolona osoba. Ze względu na bardzo krótki czas, w jakim poszkodowanemu w przypadku nagłego zatrzymania krążenia należy udzielić pomocy, postuluje się, aby automatyczny defibrylator zewnętrzny umieszczać w różnych lokalizacjach – szczególnie w miejscach gromadzących większe skupiska ludności, gdzie ryzyko wystąpienia nagłego zatrzymania krążenia statystycznie jest większe.

"Aby móc użyć AED do przerwania śmiertelnie groźnego migotania komór nie trzeba specjalistycznego przeszkolenia, ale warto przejść choćby podstawowy kurs w zakresie zastosowania tej procedury tak, by w przypadku rzeczywistej interwencji pokonać stres, czuć się pewniej i móc sprawnie przeprowadzić akcję reanimacyjną – mówi Krzysztof Jaworski, Prezes Legionowskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. – W Bazie Legionowskiego WOPR cyklicznie prowadzimy kursy Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy dla różnych służb i osób prywatnych, w ramach których uczestnicy ćwiczą postępowanie w przypadku nagłego zatrzymania krążenia przy użyciu automatycznego defibrylatora zewnętrznego. Przedstawiamy kursantom teorię dotyczącą budowy i zastosowania AED oraz demonstrujemy użycie urządzenia na fantomie. Kolejnym krokiem jest samodzielna praca kursanta i możliwie najdokładniejsza symulacja realnego wydarzenia. Uczestnicy opowiadają później o wyzwalających się emocjach i stresie – to reakcje pożądane. Wszystkie potencjalnie trudne elementy postępowania każdy kursant powtarza kilka razy tak, by wyrobić sobie automatyzm działania i do minimum zredukować stres spowodowany procedurą. Dzięki temu szansa na uratowanie poszkodowanego zwiększa się kilkukrotnie" – tłumaczy K. Jaworski.

Automatyczne defibrylatory zewnętrzne znajdują się w wielu miejscach użyteczności publicznej takich jak: posterunki straży pożarnej, policji i straży miejskiej, lotniska, szkoły, urzędy oraz przedsiębiorstwa. AED są specjalnie oznakowane i mieszczą się w plastikowych gablotach. "Warto zwrócić uwagę, czy nie mijamy takiego urządzenia codziennie w pracy czy w podróży. Być może dzięki niemu jutro możemy komuś uratować życie"– mówi dr hab. n. med. M. Sterliński.




Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki. Rozumiem