FAKTY | JG | 23 czerwca 2017, 10:47

Badania na Dzień Ojca

W Dniu Ojca warto wyciągnąc swojego ojca na badania.
fot. archiwum

Rak prostaty jest drugą, najczęstszą przyczyną śmierci wśród mężczyzn w Polsce. Odpowiednio wczesna diagnostyka, regularne badania i uważne obserwowanie swego organizmu pozwalają na wczesne wykrycie ewentualnej zmiany – co w znaczącym stopniu zwiększa szansę na wyleczenie. W Dniu Ojca warto wyciągnąc swojego ojca na badania.

Prawdopodobieństwo zachorowania na raka prostaty wzrasta po 50. roku życia, u mężczyzn w grupie wysokiego ryzyka (sprawdź, jakie czynniki mogą podwyższać to ryzyko) – już 5 lat wcześniej. Szacuje się, że pomiędzy 60. a 70. rokiem życia choroba dotyczy aż około połowy mężczyzn w Polsce.

Według Krajowego Rejestru Nowotworów, liczba chorych wzrastała w ostatnich trzech dekadach osiągając w 2010 roku ponad 9 tysięcy przypadków, z kolei w 2015 roku około 14 tysięcy. Niestety – tendencja zachorowań jest rosnąca, dlatego należy zainteresować się tematem badań profilaktycznych i zacząć wykonywać je regularnie, ponieważ wczesne wykrycie zmiany gwarantuje powodzenie w leczeniu. Najnowsze zalecenia mówią o tym, by już po ukończeniu 40 roku życia panowie odwiedzili urologa i omówili z nim temat profilaktyki gruczołu krokowego.

Z naszych doświadczeń wynika, że mężczyźni nie mają nawyku dbania o swoje zdrowie i z reguły to kobiety wysyłają swoich partnerów, ojców czy synów do lekarza, dlatego warto uświadamiać mężczyznom, że regularne badania są w procesie wczesnego wykrywania raka niezwykle ważne, a często po prostu ratują życie - mówi Joanna Borczak, Dyrektor Marketingu Affidea.

Na początek, warto udać do lekarza – urologa, na nieinwazyjne, bezbolesne badanie DRE, które umożliwia ocenę wielkości gruczołu krokowego oraz ewentualne wykrycie zmian. Mężczyźni powinni je wykonywać raz w roku.  Kolejnym krokiem w przypadku podejrzenia raka prostaty jest pomiar stężenia antygenu PSA we krwi, w celu oznaczenia czynności nerek oraz stężenia markera nowotworowego. Badanie odbywa się poprzez standardowe pobranie krwi. Powinno być wykonane nie wcześniej niż 48 godzin po badaniu per rectum.

Jedną z coraz powszechniej dostępnych w codziennej diagnostyce klinicznej metod jest również badanie mpMRI – bezbolesne, bezpieczne, wieloparametryczne badanie rezonansem magnetycznym. W badaniu tym, możliwe jest wykrycie ewentualnej zmiany o średnim i wysokim stopniu zaawansowania, już o objętości zbliżonej do 0,5 cm3 (0,5 ml), w zależności od umiejscowienia. Istotny jest tutaj wskaźnik PI-RADS, który wykorzystuje 5-punktową skalę oceny wskazującą prawdopodobieństwo, że zmiany w mpMRI korelują z obecnością raka.

Już w chwili obecnej badanie wieloparametryczne MR wykonywane jest powszechnie w niektórych krajach takich jak Norwegia, Niemcy czy Anglia jako wyjściowe, przed wykonaniem koniecznej do postawienia ostatecznego rozpoznania biopsji. Wpływa to na ograniczenie liczby biopsji, a nade wszystko na ich bardziej precyzyjne wykonywanie. Badanie mpMRI zwiększa też możliwości różnicowania przypadków raka istotnego klinicznie od zmian o małym stopniu złośliwości – mówi dr hab. n. med. Piotr Sosnowski, Dyrektor Medyczny ds. diagnostyki obrazowej Affidea. - W tej chwili wydaje się bardzo prawdopodobne, że mpMRI prostaty będzie spełniało rolę skriningową u mężczyzn, podobnie jak to ma miejsce w przypadku badań obrazowych piersi u kobiet - dodaje doc. Piotr Sosnowski.

Rak prostaty rozwija się powoli, a guzek gruczołu krokowego może być wyczuwalny dopiero po dziesięciu latach od pojawienia się niepokojących objawów. Problemy z częstym oddawaniem moczu, naglącym parciem czy też całkowitym zatrzymaniem moczu mogą świadczyć o zaniedbaniu oraz o kolejnym już stadium raka, dlatego nie warto czekać i odkładać wizyty u specjalisty na ostatnią chwilę, tylko jak najszybciej wziąć zdrowie w swoje ręce.


Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki. Rozumiem