Nowatorski zabieg | jr | 1 czerwca 2017, 9:52

Pierwszy w GUMed implant ślimakowy Neuro Zti

Na zdjęciu widoczny zespół biorący udział w implantacji, od lewej: inż. Robin Turek (Oticon MEDICAL), prof. Jerzy Kuczkowski, piel. Anna Zielińska, piel. Monika Gardas, inż. Marcin Marciniak (Oticon MEDICAL), lek. Andrzej Molisz, dr Wojciech Sierszeń, dr hab. Tomasz Przewoźny.
fot. gumed.edu.pl

Kolejny udany zabieg wszczepienia implantu ślimakowego u 44-letniej chorej z obustronną głuchotą przeprowadzono 29 maja br. w Klinice Otolaryngologii GUMed. Dotychczas implanty te były zakładane chorym jedynie w Instytucie Fizjologii i Patologii Słuchu w Kajetanach, Klinice Otolaryngologii w Warszawie i Szczecinie.

Wskazaniem do implantacji był progresywny obustronny niedosłuch czuciowo-nerwowy, z powodu którego pacjentka była leczona w ubiegłym roku w CMI bez poprawy. Według danych przekazanych przez przedstawicieli firmy OTICON Medical była to 15 operacja wszczepienia implantu Neuro Zti EVO w Polsce.
Sprzęt ten jest produkowany we Francji (Nicea) i opiera się na zupełnie innej strategii kodowania sygnału mowy niż dotychczas stosowane w Klinice Otolaryngologii implanty słuchowe. Dźwięk zamieniany jest w sygnał cyfrowy, a kodowanie opiera się niewielkich różnicach czasowych olbrzymiej ilości (kilkudziesięciu tysięcy) sygnałów elektrycznych docierających do zakończeń nerwu słuchowego w ciągu sekundy. W pozostałych implantach kodowanie opiera się na zmianach amplitudy i długości trwania impulsów elektrycznych.

Dzięki zastosowaniu obróbki cyfrowej sygnału możliwa jest pełniejsza eliminacja dźwięków niepożądanych, głównie szumu oraz wyraźniejsze słyszenie ludzkiej mowy przez użytkownika implantu. Jest to jednocześnie najmniejszy implant dostępny na rynku polskim. Ponadto implantacja nie wymaga użycia tzw. sztyletu, czyli specjalnego prowadnika, dzięki któremu matryca elektrod umieszczana jest w schodach bębenka.

Takie rozwiązanie techniczne czyni implant jednym z najmniej traumatycznych na świecie umożliwiając pozostawienie w ślimaku reszty działających jeszcze komórek słuchowych, które zazwyczaj są niszczone przy zakładaniu innych typów implantów. Za 3 tygodnie zaplanowano pierwsze podłączenie procesora mowy, który umożliwi słyszenie dźwięków otoczenia. W toku dalszego leczenia chora będzie wymagała wielokrotnych wizyt w Poradni Audiologicznej Kliniki Otolaryngologii, celem ustawienia procesora mowy, a także dalszej rehabilitacji w Specjalistycznym Ośrodku Diagnozy i Rehabilitacji Dzieci i Młodzieży z Wadą Słuchu PZG przy ul. Głogowskiej w Gdańsku.

Zespół Implantów Ślimakowych w CMI liczy na szybkie przywrócenie chorej do świata dźwięków, dzięki zastosowaniu jednej z najnowszych i zaawansowanych technologicznie protez słuchu, jaką jest implant ślimakowy Neuro Zti.

Na zdjęciu widoczny zespół biorący udział w implantacji, od lewej: inż. Robin Turek (Oticon MEDICAL), prof. Jerzy Kuczkowski, piel. Anna Zielińska, piel. Monika Gardas, inż. Marcin Marciniak (Oticon MEDICAL), lek. Andrzej Molisz, dr Wojciech Sierszeń, dr hab. Tomasz Przewoźny.




Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki. Rozumiem