Neurologia, choroba Parkinsona | Iza Szumielewicz | 11 kwietnia 2017, 23:19

Z dokładnością do jednego milimetra

Zabieg głębokiej stymulacji mózgu (DBS) przywraca sprawność chorym na chorobę Parkinsona.
fot. Medtronic

Rozmowa o głębokiej stymulacji mózgu (DBS) w leczeniu parkinsonizmu z neurochirurgiem, prof. nadzw. COI Tomaszem Mandatem, dr. hab. nauk medycznych, konsultantem w Klinice Neurochirurgii IPiN, Warszawa

 Ilu Polaków cierpi na chorobę Parkinsona?

Ok 60-70 tys. pacjentów. Zwykle choroba zaczyna się w szóstej dekadzie życia, ale są pacjenci, u których parkinsonizm pojawia się nawet w trzeciej dekadzie życia.

Jakie są metody leczenia tej choroby?

Podstawową metodą leczenia jest farmakoterapia. Dopiero w przypadku braku efektywności myślimy o leczeniu bardziej inwazyjnym: ablacji, głębokiej stymulacji mózgu, a obecnie również o terapiach infuzyjnych, czyli stałym wlewie leków do przewodu pokarmowego albo podskórnie. Leczenie operacyjne nie wyklucza dalszej farmakoterapii

Ilu pacjentów w Polsce potrzebuje operacji?

 Ocenia się, że około dwóch procent pacjentów, czyli ok. 1200 pacjentów, przy czym rocznie przeprowadzanych jest około dwustu takich operacji. W Polsce liczba pacjentów operowanych jest nieproporcjonalnie mała w stosunku do innych krajów Unii Europejskiej czy USA oraz Kanady.

Z czego to wynika?

Jeden problem to zbyt mała liczba ośrodków odpowiednio kwalifikujących pacjenta do takiego zabiegu  i brak  odpowiedniej opieki po zabiegu operacyjnym. Drugi problem to kwestia finansowania. Obowiązujące limity ograniczają dostępność tej metody leczenia.  Jest to wprawdzie procedura refundowana, ale środki na nią są ograniczone.  Jeśli w danym roku zapotrzebowanie na tego typu zabiegi jest większe niż pula pieniędzy, wydłużają się kolejki. A jako że DBS nie jest operacją ratującą życie, to nie możemy mieć nadwykonań, ponieważ zadłużałoby to szpitale.

Od kiedy DBS jest stosowany na świecie i w Polsce?

Na świecie pierwsze próby głębokiej stymulacji mózgu pojawiły się w latach 40. i 50. ubiegłego wieku , ale były mocno ograniczone z powodów technologicznych. Dopiero niecałe 30 lat temu pojawiły się nowoczesne implanty, które spowodowały, że metoda DBS stała się powszechna. W Polsce tego typu operacje przeprowadza się od kilkunastu lat  w 15 ośrodkach w kraju.  

Czy to skomplikowana operacja?

Przed zabiegiem wykonujemy wysokopolowy rezonans magnetyczny, który pozwala zidentyfikować anatomię danej struktury mózgu, zakładamy ramę stereotaktyczną, która pozwala wprowadzić elektrodę z dokładnością do jednego milimetra, potem wykonujemy tomografię komputerową, która pozwala nałożyć obraz z rezonansu magnetycznego na ten z CT. Dzięki temu możliwa jest precyzyjne wprowadzenie elektrody, w dokładnością do jednego milimetra. W czasie operacji oceniamy neurofizjologicznie, czy jesteśmy w punkcie celu czy też cel anatomiczny jest nieco przesunięty. Następnie wykonujemy makrostymulację i sprawdzamy, czy po niej stan pacjenta poprawił się czy pojawiły się objawy uboczne.

Jakiej wielkości jest obszar, w który trzeba trafić, żeby zaimplantować elektrodę?

W chorobie Parkinsona celujemy w jądro niskowzgórzowe; to struktura wielkości migdała.

Czy stymuluje się wyłącznie jedną półkulę, czy obie?

Generalnie uznaje się, że nawet jeżeli objawy dominują po jednej stronie, to powinno się operować obustronnie, ponieważ choroba Parkinsona z czasem i tak obejmie obie połowy ciała.

Po jakim czasie po zabiegu pacjent wraca do normalnej aktywności?

Teoretycznie miesiąc po zabiegu pacjent może wrócić do pracy.

Jaka jest skuteczność głębokiej stymulacji mózgu?

Kluczowa jest odpowiednia kwalifikacja pacjenta. U prawidłowo zakwalifikowanego pacjenta jest duże prawdopodobieństwo poprawy jakości życia.  A nawet jeśli pacjent nie będzie zadowolony z efektu, możemy cały ten system wraz z elektrodami usunąć. Jedynym kosztem takich dwóch zabiegów będą blizny na skórze głowy (wielkości mniej więcej dwóch i pół centymetra) w okolicy czołowej – symetrycznie, ale już za linią włosów. Jak włosy odrastają, blizn nie widać.

Czy pacjent ze wszczepionymi elektrodami może przechodzić badanie rezonansem magnetycznym?

Przy implantach starszego typu przebywanie w polu magnetycznym jest niemożliwe, ale są już implanty, które pozwalają na wykonanie rezonansu całego ciała. Pewnym ograniczeniem jest wykorzystanie koagulacji monopolarnej przy zabiegach chirurgicznych oraz poddawanie pacjentów diatermii. Pacjenci po DBS nie powinni też przechodzić przez bramki na lotnisku, tak samo jak ci ze stymulatorami serca.


Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki. Rozumiem