Ginkologia i położnictwo | jr | 20 stycznia 2017, 9:55

Pierwsze ciąże z in vitro dzięki dofinansowaniu miasta

Zabieg in vitro najczęściej jest ostateczną deską ratunku dla par starających się o dziecko.
fot. archiwum

W Częstochowie aż 32 pary z skorzystały w ubiegłym roku z dofinansowania do zabiegów in vitro. Pół roku od startu projektu, kliniki chwalą się pierwszymi efektami.

Częstochowa obok Poznania oraz Łodzi to jedno z nielicznych miast w Polsce, które dofinansowuje zabiegi in vitro z kasy miasta. W 2016 roku miasto zdecydowało się na zwiększenie puli dofinansowań z 75 tys. zł do 160 tys. zł, w efekcie czego z leczenia mogło skorzystać 15 par, plus 17 par, które znalazło się wcześniej na liście rezerwowych.
Teraz, po ok. 7 miesiącach od pierwszych zabiegów kliniki chwalą się efektami. W częstochowskiej klinice Gyncentrum, gdzie wykonano najwięcej zabiegów w ramach miejskiego programu, zabiegom poddało się 12 par. Zastosowana terapia aż u 6 zaowocowała ciążą.

„Ciąże są obecnie na różnym etapie rozwoju - od pierwszego po ostatni trymestr. W tym roku skuteczność podjętego leczenia wyniosła aż 60 proc. na transfer. To bardzo wysoki wskaźnik, biorąc pod uwagę, że według norm światowych skuteczność wynosi 25-45 proc.. Zabiegi w sumie przeprowadziliśmy u 9 par, u 3 pojawiły się medyczne przeciwwskazania, co oznacza, że niestety nie mogliśmy wykonać zabiegu” - mówi dr n. med. Dariusz Mercik, ginekolog z Kliniki Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej w Częstochowie.

Pierwsze porody tuż tuż

Według zapowiedzi kliniki pierwsze dzieci powinny przyjść na świat już w I kwartale 2017 roku. Poród ostatniego dziecka z tej grupy planowany jest natomiast na kwiecień. „Dla par uczestniczących w programie była to jedyna szansa na dziecko. Zabieg in vitro najczęściej jest ostateczną deską ratunku dla par starających się o dziecko. Pary, które zgłosiły się na leczenie w Częstochowie mają za sobą często wieloletnią batalię o dziecko, a także wieloletnie leczenie m.in. farmakologiczne, chirurgiczne czy psychologiczne” – podkreśla dr Mercik.

Dobry przykład z Częstochowy

Częstochowa to jedno z nielicznych miast w Polsce, które już od kilku lat dofinansowuje zabiegi swoim mieszkańcom. Pary starające się o wsparcie otrzymują z kasy Wydziału Zdrowia Urzędu Miejskiego 5 tys. zł dofinansowania. Warunkiem uczestnictwa w programie jest udokumentowane leczenie niższego rzędu zakończone niepowodzeniem lub bezpośrednie wskazania do zapłodnienia pozaustrojowego. Ze wsparcia mogą korzystać kobiety do 40 r. ż., a w niektórych uzasadnionych przypadkach do 42 r. ż. Co ciekawe, wsparcie finansowe obejmuje zarówno pary małżeńskie, jak również pary będące ze sobą w związku partnerskim. Zabiegi realizowane były w 5 klinikach.

„Tego typu projekty są potrzebne i to na coraz większą skalę. Po zakończeniu rządowego projektu w 2016 roku dla wielu par stały się one jedyną szansą na sfinansowanie niezbędnego leczenia i zabiegów. Bez niego wiele par musiałoby zrezygnować całkowicie z dalszych starań o dziecko. Przykład Częstochowy pokazuje jak w skali lokalnej można realizować aktywną politykę prorodzinną, która dostrzega rzeczywisty i aktualny problem i go rozwiązuje, tak naprawdę przy niewielkim nakładzie finansowym” - mówi Paweł Czerwiński, koordynator Śląskiego Klastra Leczenia Niepłodności.

Szacuje się, że problemy z poczęciem dziecka może mieć nawet 1,5 miliona osób. Także w skali lokalnej potrzeba jest ogromna. „Zainteresowanie jest tak duże, że już w dniu ogłoszenia naboru wyczerpuje się lista miejsc. Niepłodność to dziś problem większy, niż nam się z pozoru wydaje” - mówi dr Mercik. Niestety realizowany obecnie przez rząd  "Program kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego" nie przewiduje dofinansowania do zabiegów in vitro.


Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki. Rozumiem