choroby zakaźne, grypa | jr | 18 stycznia 2017, 14:23

Zbliża się atak grypy

Coraz więcej zachorowań na grypę
fot. archiwum

Od 4 lat nie było tylu przypadków zachorowań na grypę co w tym sezonie. Jak wynika z danych Państwowego Zakładu Higieny zachorowań jest znacznie więcej niż w ubiegłym roku o tej samej porze. Tylko w ciągu drugiego tygodnia stycznia w Polsce zarejestrowano ponad 160 000 zachorowań i podejrzeń zachorowań.

Przychodnie pękają w szwach. Najgorzej jest w województwach: pomorskim, kujawsko-pomorskim, wielkopolskim, mazowieckim i małopolskim.
Bieżący raport dotyczący zachorowań można znaleźć na stronie Narodowego Instytutu Zdrowia – Państwowego Zakładu Higieny. Umieszczony tam wykres pokazuje, że sytuacja jest poważna. W tym roku nie pojawił się typowy dla okresu świątecznego spadek zachorowań – krzywa stale rośnie.
A to dopiero początek: eksperci ostrzegają, że szczytowy okres zachorowań przewidywany jest na przełom lutego i marca. Przyczyną jest zmienna aura. Mróz na zmianę z plusową temperatura powoduje „rozregulowanie” organizmu.

Na zachodzie epidemie

We Francji epidemia grypy nabrała takich rozmiarów, że w Pałacu Elizejskim zebrał się w tej sprawie sztab kryzysowy. Szefowa ministerstwa zdrowia Marisol Touraine stwierdziła, że szpitale i pogotowia są już na granicy swoich możliwości, jeśli chodzi o przyjmowanie pacjentów. Tegoroczna epidemia grypy pojawiła się we Francji wcześniej niż się tego spodziewano, a wirus jest wyjątkowo groźny. Najbardziej dotknięte grypą rejony, to południe Francji, Alpy, Owernia i stołeczny region Ole-de-France.
Równie trudna sytuacja panuje w  Hiszpanii, w której od początku stycznia wirus przyczynił się do śmierci 19 osób, a ponad 200 jest w poważnym stanie – wynika z raportu madryckiego szpitala Carlosa III, który zajmuje się obserwacją grypy w całej Hiszpanii. By udzielić pomocy wszystkim chorym na grypę szpitale rezygnują z mniej ważnych operacji. Na czas epidemii przyjęto dodatkowy personel medyczny, a i tak w dużych miastach, w kolejkach w przychodni trzeba spędzić średnio pięć godzin.

Czy można się jakoś zabezpieczyć?

Wciąż warto się zaszczepić. Organizm wytwarza odporność po dwóch-trzech tygodniach od zaszczepienia. Oczywiście grypa mutuje i może się okazać, że „dopadnie”nas wirus nie uwzględniono w szczepionce, ale  przebieg choroby będzie wtedy łagodniejszy.

Warto też często i dokładnie myć  ręce, szczególnie po tym jak dotykamy rzeczy w miejscach publicznych czy po spotkaniu, podczas którego witamy się za pomocą podania ręki. W miarę możliwości unikajmy skupisk ludzi w publicznych miejscach.


Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki. Rozumiem