Ratownictwo medyczne | MG | 9 stycznia 2017, 17:06

MZ chce wykluczyć z obrotu niepubliczne podmioty ratownictwa medycznego

Dzięki nowoczesnym standardom zarządzania, FALCK dysponuje doskonale wyposażonymi, wysokiej klasy ambulansami oraz stale szkoli i ulepsza kwalifikacje swojego personelu.
fot. archiwum

Pracownicy zespołów ratownictwa medycznego zatrudnieni w FALCK Medycyna złożyli dziś list protestacyjny na ręce Prezes Rady Ministrów Beaty Szydło. To odpowiedź na projekt ustawy proponowany przez Ministerstwo Zdrowia, skutkiem którego dojdzie do wykluczenia kilkunastu podmiotów prywatnych z branży ratownictwa medycznego.

W przypadku FALCK Medycyna, pomysł resortu zdrowia może spowodować pozbawienie miejsc pracy 3500 osób. To daje łącznie wykluczenie z obiegu 200 ambulansów w 66 lokalizacjach w Polsce.

List złożony na ręce premier Szydło wyraża sprzeciw ratowników medycznych odnośnie projektu ustawy o ratownictwie medycznym, przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia. Bezpośrednim skutkiem proponowanych przepisów będzie zakaz możliwości działania firm niepublicznych w tym obszarze. Łącznie skutki tej decyzji dotkną kilkunastu podmiotów, rozlokowanych na terenie całego kraju.

Wiceminister w resorcie zdrowia, Marek Tombarkiewicz uzasadniając proponowane zmiany powołuje się na dane potwierdzające wyższość w pełni publicznego systemu ratownictwa medycznego. Zdaniem protestujących żadna publiczna instytucja nie dysponuje takimi danymi, ani nie przygotowywała stosownych analiz. Według ratowników nie ma w ogóle źródeł wskazujących np. na problemy wywołane istnieniem prywatnych firm świadczących usługi w zakresie ratownictwa, gorszy poziom świadczonych usług tych firm, dłuższy czas reakcji czy chociażby gorsze warunki pracy dla ratowników i lekarzy. Twierdzą oni zgodnie, że nigdy nie robiono badań systemu ratownictwa pod tym kątem.

„Jesteśmy Polakami, którzy chcą pracować w naszej firmie będącej polską spółką FALCK Medycyna. Z tą firmą, z tym profesjonalnym zespołem – naszymi koleżankami, kolegami jesteśmy związani – wieloletnim wspólnym działaniem, pasją, misją niesienia pomocy, możliwością polegania na sobie w służbie pacjentowi – ratując zdrowie i życie pacjentów – mówił przez KPRM lider protestu, ratownik medyczny FALCK medycyna, Wojciech Diadia. - Mamy swoje zadania, swoje problemy. Warto spytać – po co niszczyć system, który działa? Po co pozbawiać nas pracy, komu to pomoże?” – dodał Diadia.

Projekt ministra Tomborkiewicza zapowiada także likwidację konkursów ofert, jako metody wyłaniania podmiotu świadczącego usługi na określonym terenie. Według ratowników, wyeliminowanie konkurencji pomiędzy podmiotami publicznymi (które dzisiaj posiadają ok. 94 proc. rynku) a prywatnymi (ok. 6 proc. rynku) wpłynie na pogorszenie się jakości całego systemu. Jeśli uda się zlikwidować konkursy ofert, doprowadzi to do naruszenia zasady gospodarowania środkami publicznymi oraz naruszy zasady zamówień publicznych obowiązujących zarówno w Polsce, jak i w Unii Europejskiej. Dodatkowo, jak mówili protestujący, wpłynie to na pogorszenie jakości usług na terenie całej Polski i obniży bezpieczeństwo systemu dla wszystkich pacjentów.





Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki. Rozumiem