Grypa | jr | 29 grudnia 2016, 10:23

Posłanka obala mity dotyczące grypy

"Na niski stan wyszczepialności przeciwko grypie składa się brak przekonania o słuszności szczepień oraz brak wiedzy na temat zagrożeń powikłaniami, które niesie ze sobą grypa” – uważa Lidia Gądek.
fot. archiwum

Badania naukowe wyraźnie wskazują, że szczepienia są jedyną skuteczną formą profilaktyki przeciwko grypie. Polska na tle innych krajów wypada pod tym względem bardzo słabo.

Zdaniem specjalistów szczepienie przeciwko grypie pozwala zapobiegać chorobie, na którą w fazie rozwiniętej nie mamy leczenia. „Mitem natomiast jest to, że dzisiaj nie musimy się szczepić, bo większość chorób to już historia. One są historią, dlatego że szczepiliśmy przez całe lata populację, ale jeżeli wyszczepialność spadnie poniżej 90 proc. to te najgorsze populacyjne choroby jak odra, czy choroba Heinego-Medina wrócą” – ostrzega Lidia Gądek przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu ds. Profilaktyki i Opieki Zdrowej. Specjalistka wyjaśnia również jakich skutków możemy się spodziewać po szczepieniu przeciw grypie.  „Gorączka po szczepieniu przeciw grypie nie jest niepożądanym odczynem poszczepiennym, jest normalną reakcją organizmu na elementy wirusa wprowadzane do naszego organizmu. Ból ręki po szczepieniu nie jest niepożądanym odczynem poszczepiennym, jest efektem działania szczepionki i z tym musimy być pogodzeni. W głównej mierze na niski stan wyszczepialności przeciwko grypie składa się brak przekonania o słuszności szczepień oraz brak wiedzy na temat zagrożeń powikłaniami, które niesie ze sobą grypa” – uważa Lidia Gądek.


Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki. Rozumiem