Zdrowie kobiety | jr | 3 grudnia 2016, 13:32

Chemia pożądania, czyli wpływ hormonów na libido kobiety

Wiele osób nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, jak istotną rolę na libido ma gospodarka hormonalna.
fot. archiwum

Hormony mają wpływ na nasz organizm nie tylko w okresie dojrzewania. Mogą one modyfikować aktywność seksualną przez całe życie kobiety.

Hormony tworzą, obok układu nerwowego, najważniejszy „system” w organizmie człowieka. Wydzielane przez gruczoły dokrewne (przysadkę mózgową, tarczycę, przytarczyce, nadnercza, trzustkę, szyszynkę, grasicę, jajniki lub jądra)  decydują o naszym zdrowiu, nastroju czy wyglądzie.  Hormony transportowane są w organizmie za pośrednictwem krwi i docierają do wielu różnych narządów, aktywując i koordynując je, a także ułatwiając wszelkie zachodzące w nich zmiany.

„Oprócz tego, że hormony pomagają utrzymać równowagę w organizmie mogą w znaczący sposób wpływać na poziom pożądania kobiety. Pobudzają one te mechanizmy w naszym mózgu, które odpowiadają za erotykę. Dzięki nim jesteśmy w stanie zakochać się w konkretnej osobie, postrzegać ją jako atrakcyjną i podniecającą. Decydują też o tym, jaki temperament seksualny mamy, czy jesteśmy podatni na bodźce i w którym momencie cyklu mamy ochotę na zbliżenie” - tłumaczy seksuolog, dr Andrzej Depko.

Najważniejsze hormony, od których zależy apetyt na seks to:   

•    Endorfiny – organiczne związki chemiczne pochodzenia białkowego, podobne budową do morfiny - stąd nazwa endo (wewnętrzna) morfina, wytwarzanych w tych obszarach mózgu, które są odpowiedzialne za uczucia i emocje. Sprzyjają dobremu samopoczuciu, łagodzą ból, eliminują stres, a w niektórych sytuacjach jak np. seks wywołują stany euforyczne. Duża ilość tego hormonu jest wydzielana również wtedy, gdy jesteśmy zakochani. Podczas satysfakcjonującego współżycia ich poziom wzrasta nawet dwustukrotnie! Jeśli wydzielanie endorfin jest na niskim poziomie, wówczas jakość życia seksualnego gwałtowanie spada. Ważne jest więc, aby ich wytwarzanie nie było zaburzone – wzrostowi endorfin sprzyja np. sportowa rywalizacja, spożywanie czekolady i niektórych ostrych przypraw np. chili oraz przyjmowanie pewnych rodzajów tabletek antykoncepcyjnych, np. tych na bazie octanu chlormadinonu.

•    Estrogeny – to nazwa dla trzech podobnych chemiczne hormonów: estronu, estriolu i estradiolu. Produkowane są one w jajnikach, nadnerczach i przez adipocyty, czyli komórki tkanki tłuszczowej. Oprócz tego, że wpływają na kształtowanie się kobiecej sylwetki, psychikę i emocje nie pozostają obojętne także na poziom libido. Odpowiadają przede wszystkim za sterowanie seksualnymi reakcjami. Poprzez wpływ na centralny i obwodowy układ nerwowy włączają „odbiór seksualny”. Co ciekawe, podczas karmienia piersią poziom estrogenów jest tak niski, że kobiety w tym okresie mają bardzo niewielką ochotę na zbliżenia.

•    Testosteron – główny naturalny androgen, czyli męski hormon płciowy. U kobiet produkowany jest przede wszystkim w nadnerczach i jajnikach. Jego główne funkcje to utrzymanie organizmu w dobrym zdrowiu oraz wysokiej formie fizycznej i seksualnej. Kobiety mające wyższy poziom tego hormonu charakteryzuje większy apetyt seksualny - dodatkowo wzmaga on pożądanie i szczytowanie.

•    Progesteron – hormon niezbędny do owulacji. Jego zadaniem jest przygotowanie macicy do zagnieżdżenia się komórki jajowej i utrzymania ciąży. Wytwarzany jest przez jajniki, a także łożysko (jeśli mówimy o kobiecie w ciąży). Wpływa na organizm kobiety zwłaszcza po owulacji – wówczas jego poziom wzrasta, co skutkuje wyciszeniem libido.

•    Prolaktyna - na poziom libido wpływa między innymi także prolaktyna – hormon w najwyższym stężeniu występujący u kobiet po porodzie. Wysoki poziom prolaktyny blokuje owulację i obniża popęd płciowy. To naturalnie występujące zjawisko mające na celu zapobieganie kolejnemu, zbyt szybkiemu poczęciu. Prolaktyna daje organizmowi matki czas na zregenerowanie się i pozwala skupić się na opiece nad dzieckiem.

•    Dopamina – jeden z najważniejszych neuroprzekaźników, który m.in. sprzyja prawidłowemu działaniu układu nerwowego. Dzięki niej mamy też ochotę na seks. Hormon ten przekazuje impulsy nerwowe do mózgu, pobudzając go, podwyższając nastrój i powodując uczucie przyjemności i euforii.

•    Hormony tarczycy - nie każdy z nas będzie kojarzył tarczycę z ochotą bądź jej brakiem na seks. Tymczasem przy niedoczynności tarczycy lub przy chorobie Hashimoto (przewlekłym zapaleniu tarczycy) występuje obniżone libido. W takim wypadku konieczna jest wizyta u specjalisty, przeprowadzenie badań poziomu poszczególnych hormonów tarczycy i dobranie odpowiedniego leczenia. Warto mieć na uwadze fakt, że choroba Hashimoto jest nazywana często chorobą cywilizacyjną XXI wieku i wiele kobiet nie zdaje sobie sprawy, że na nią cierpi.

Zaburzenia w gospodarce hormonalnej

Gdy nasze hormony działają w niewłaściwy sposób może skutkować to brakiem ochoty na seks. Nieprawidłowości w gospodarce hormonalnej są bowiem następstwem wielu chorób, takich jak cukrzyca czy zespół policystycznych jajników. U kobiet chorujących na cukrzycę może dojść do spadku poziomu testosteronu (hormonu, który odpowiada za popęd seksualny) i neuropatii, w wyniku której może zostać zaburzona wrażliwość na stymulację seksualną. Natomiast w zespole policystycznych jajników dochodzi do zaburzeń stężenia estrogenów, progesteronu i prolaktyny, które wpływają na poziom pożądania. Problemy z równowagą hormonalną może powodować też źle dobrana antykoncepcja – skutkuje to m.in. zatrzymywaniem się wody w organizmie, pogorszeniem samopoczucia czy problemami z cerą.

Antykoncepcja hormonalna a libido

U niektórych kobiet pigułki hormonalne zmniejszają ochotę na seks. Zwykle dzieje się tak wtedy, gdy są one źle dobrane. Nie oznacza to jednak, że mniejsza ochota na zbliżenia musi być normą przy stosowaniu tego rodzaju antykoncepcji. Nie wszystkie tabletki wykazują tak samo negatywne działanie na libido – np. tabletki na bazie naturalnego progesteronu, nie mają wpływu na poziom pożądania kobiety. Ważne więc, aby kobieta stosująca antykoncepcję hormonalną, która zauważyła u siebie tego rodzaju skutki uboczne, poinformowała o tym swojego lekarza ginekologa. Najprostszym rozwiązaniem będzie prawdopodobnie zmiana tabletek na inne – dodaje dr Andrzej Depko.

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki. Rozumiem