Zdrowie Kobiety | fir | 25 czerwca 2016, 10:29

Problem nie tylko kobiet po menopauzie

Grzegorz Południewski: Przed menopauzą objawów nietrzymania moczu doświadcza nawet 57 proc. pań, a po 60. roku życia – nawet 70 proc. pacjentek.
fot. Tomasz Adamszek

Nietrzymanie moczu jest dolegliwością wielu kobiet, a pierwsze objawy mogą się pojawić nawet u 25-letnich kobiet. Uszkodzenia poporodowe oraz procesy związane ze starzeniem się organizmu sprawiają, że z wiekiem problem staje się coraz powszechniejszy – po 60. roku życia dotyczy nawet 70 proc. kobiet.

 Jak wyjaśnia dr Grzegorz Południewski, ginekolog-położnik, dolegliwość pod postacią niekontrolowanego, mimowolnego odpływu moczu, może być spowodowana różnymi czynnikami. U kobiet najczęściej związana jest ona z dwiema anatomicznymi przyczynami tj. osłabieniem mięśni dna miednicy (uszkodzenia poporodowe) lub obniżeniem, a nawet  wypadaniem macicy. Przyczyny neurologiczne, urologiczne, pourazowe są rzadziej spotykanym powodem takich objawów i  występują w podobnej częstości jak u mężczyzn.   

Zmiany anatomiczne nasilają problem
 

Co takiego sprawia, że w wieku około 50 lat wiele kobiet ma już problemy z nietrzymaniem moczu?  

„Bardzo istotnym czynnikiem jest dotychczasowa przeszłość położnicza. Porody drogami natury, zabiegi położnicze, pęknięcia krocza, liczne potomstwo to najbardziej obciążające czynniki. Urazy przepony miednicy i jej znaczne rozciągnięcie są powodem zmiany położenia pęcherza sąsiadującego z macicą i pochwą. Jego obniżenie zmienia kąt cewkowo-pęcherzowy i powoduje nieprawidłową pracę zwieracza cewki moczowej. Ta anatomiczna zmiana nasila się wraz z obniżaniem się pochwy i macicy oraz pęcherza. W skrajnych przypadkach, gdy mamy do czynienia z wypadaniem macicy, pojawiają się również trudności z oddaniem moczu” – wyjaśnia ginekolog-położnik.  

Okazuje się, że ogromne znaczenie dla rozwoju nietrzymania moczu ma pojawiający się w czasie menopauzy niedobór hormonów płciowych. To one, wcześniej działając na tkanki okolic krocza, decydują o ich prawidłowym ukrwieniu, napięciu, jak i stanie mięśni przepony miednicy. „Niedostatek estrogenów odbija się na kondycji skóry, mięśni, tkanki łącznej w całym organizmie. Ma również pośredni wpływ na występowanie przewlekłych zakażeń dróg moczowych, stwierdzane u co piątej pacjentki w wieku około 60 lat, co dodatkowo sprzyja nietrzymaniu moczu” – mówi dr Południewski.  

Rodzaje nietrzymania moczu
 

Obraz kliniczny pozwala wyróżnić typowe wysiłkowe nietrzymanie moczu, nietrzymanie moczu z parciem naglącym i postaci mieszane. Mimo podobnych objawów, leczenie różni się, stąd – jak podkreśla ginekolog-położnik - warto dokładnie diagnozować i oceniać każdy przypadek, aby dobrać odpowiednie leczenie.   Objawy nietrzymania moczu pojawiają się stopniowo i najczęściej na początku związane są z dużym wysiłkiem. Podczas skakania, biegania czy kichania pacjentki mimowolnie „gubią” mocz. Nie ma przy tym żadnych innych dolegliwości, ilość moczu jest prawidłowa, a odwiedzanie ubikacji rzadkie. Z biegiem czasu nasila się „ucieczka” moczu i pojawiają się trudności w wykonywaniu zwykłych czynności, oddawanie moczu jest coraz częstsze w małych ilościach. Często ma ono powód praktyczny, gdyż mniej przepełniony pęcherz nie popuszcza moczu.      

Jak postępować
 

Zdaniem dr Grzegorza Południewskiego, jednym z głównych sposobów poprawy sytuacji, a często również profilaktyki tych powikłań ginekologicznych, jest odpowiednie postępowanie przy porodzie, prawidłowe anatomiczne zaopatrzenie uszkodzeń poporodowych. Ważne jest, aby wysoka dzietność nie łączyła się z dużym obciążeniem pracą fizyczną. Kobiety powinny też pamiętać o odpowiednio długim odpoczynku po porodzie. Ważne są także inne formy profilaktyki, szczególnie te związane z poprawą kondycji mięśni dna miednicy, odpowiednie ćwiczenia, nawet u osób niemających uszkodzeń okołoporodowych.  

Specjalista dodaje, że u kobiet w okresie okołomenopauzalnym odpowiednio wcześnie stosowana i dobrana hormonoterapia zastępcza znacznie zmniejsza ryzyko powstawania dolegliwości, jak również ogranicza ich nasilenie, gdy już się pojawią.  

„Niestety, kobiety odczuwające dolegliwości często poszukują pomocy zbyt późno” – ubolewa dr Południewski i dodaje: - „Początkowo problem występuje okresowo np. w wakacje, i wystarczającym działaniem zapobiegawczym jest zmiana postępowania i ograniczenie wysiłku. Nie jest to rozwiązanie dobre, gdyż – jak w większości chorób - wczesna diagnoza daje więcej możliwości terapeutycznych”.  

W przypadku nietrzymania moczu na wczesnym etapie możliwe jest zaradzenie problemowi przez odpowiednio dobrane ćwiczenia mięśni dna miednicy (mięśnie Kegla). W przypadku choroby zdiagnozowanej w późnym stadium często jedyną opcją terapeutyczną jest leczenie operacyjne.  

„Odpowiednie leczenie i postępowanie profilaktyczne pozwalają na znaczne opóźnienie takiej terapii, a nawet na jej uniknięcie. Dlatego tak ważne jest, aby w czasie wizyt kontrolnych u ginekologa zgłaszać wszystkie dolegliwości” – podkreśla Grzegorz Południewski   Wysiłkowe nietrzymanie moczu wymaga leczenia różnymi metodami, od ćwiczeń poprzez metody farmakologiczne, aż po zabiegi operacyjne. Często dopiero takie skojarzone leczenie pozwala ograniczyć objawy, które są postrzegane przez wiele kobiet jako forma kalectwa, uniemożliwiającego im aktywne życie.  

Wskazana jest zawsze, a w wypadku nietrzymania moczu zwłaszcza, odpowiednia higiena i eliminacja czynników zapalnych nasilających objawy. Właśnie problemy z komfortem higienicznym stanowią czynnik skłaniający do wcześniejszego zgłaszania się do lekarza. 

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki. Rozumiem