ONKOLOGIA | ELA | 29 kwietnia 2016, 12:32

Diagnostyka nowotworów w Polsce wymaga zmian


fot. Archiwum

Brak standardów, monitorowania jakości, systemu referencyjności i akredytacji zakładów diagnostyki patomorfologicznej i genetycznej nowotworów, a także efektywnego mechanizmu finansowania to aktualne problemy o kluczowym znaczeniu dla wyboru i przebiegu optymalnego leczenia osób chorych na nowotwory – alarmują specjaliści.

W erze terapii celowanej w onkologii, rola diagnostyki patomorfologicznej jest kluczowa w ustaleniu rozpoznania nowotworu i identyfikacji chorych, którzy odniosą korzyść z planowanego, leczenia ukierunkowanego molekularnie (we współpracy z diagnostą molekularnym i klinicystą).

Dziedzina zaginiona w systemie


Niestety w Polsce - jak podkreśla prof. Anna Nasierowska-Guttmejer, prezes Polskiego Towarzystwa Patologów i kierownik Zakładu Patomorfologii w Centralnym Szpitalu Klinicznym MSW w Warszawie - diagnostyka patomorfologiczna jest dziedziną praktycznie niewidoczną systemie opieki zdrowotnej. Nie ma jednolicie obowiązującej listy procedur patomorfologicznych i algorytmów diagnostycznych oraz odrębnej realistycznej wyceny tych procedur.

„Diagnostyka patomorfologiczna jest zawarta w innych procedurach medycznych. Powoduje to sytuację, w której zakłady diagnostyki patomorfologicznej są postrzegane przez dyrektorów szpitali publicznych jako kosztochłonne i nieprzynoszące zysku, ze wszystkimi konsekwencjami tej sytuacji” – podkreśla prof. Anna Nasierowska-Guttmejer. Wyjaśnia, że chodzi m.in. o zjawisko zlecania takich badań firmom zewnętrznym, często na drugim końcu Polski, co wpływa na wydłużenie czasu oczekiwania na wynik badania oraz utrudnia kontakt lekarza leczącego z patomorfologiem.

Wciąż brak decyzji MZ
 

Projekt rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie standardów postępowania medycznego w dziedzinie patomorfologii został przekazany do konsultacji społecznych 29 września 2015 roku. Do dziś nie został podpisany. Określa on miejsce patomorfologii w systemie ochrony zdrowia. Definiuje diagnostykę patomorfologiczną przez wskazanie czynności patomorfologicznych, określa zakresy uprawnień dla poszczególnych zawodów (lekarze patomorfolodzy, diagności laboratoryjni) i ich kwalifikacji, zasady zleceń do diagnostyki patomorfologicznej, procedury wewnętrzne (w tym archiwizacji materiału), poziomy referencyjności czy wreszcie zasady polityki jakości.  

W oczekiwaniu na decyzje Ministerstwa Zdrowia, z inspiracji prof. Anny Nasierowskiej-Guttmejer oraz prof. Radzisława Kordka środowisko patomorfologów opracowało swoją Strategię poprawy sytuacji w patomorfologii, która została złożona na ręce wiceministra Krzysztofa Łandy. Dokument powiązał strategię poprawy sytuacji w patomorfologii z celami wytyczonymi w Strategii walki z rakiem w Polsce w latach 2015-2024.

Propozycje pilnych  zmian


Zdaniem jego autorów konieczne jest uznanie patomorfologii jako dziedziny priorytetowej w systemie ochrony zdrowia, a także wyodrębnienie i uwzględnienie procedur patomorfologicznych w cenniku NFZ. Na liście propozycji zmian jest m.in. określenie wymogów, jakie powinny spełniać jednostki patomorfologii, aby istniały możliwości zachowania standardów wykonania i oceny preparatów, wdrożenie algorytmów diagnostycznych, ujednoliconych raportów i zaleceń do badania makroskopowego, jak również systemu akredytacji i kontroli jakości zakładów/pracowni patomorfologicznych oraz wprowadzenie dla nich stopni referencyjności przez Ministerstwo Zdrowia.Trzeba też doposażyć zakłady patomorfologii w sprzęt i
wprowadzić informatyzację, która ułatwi powszechne zastosowanie raportów patomorfologicznych oraz kontrolę zarządzania zakładami patomorfologii.
 

Diagnostyka genetyczna niedoszacowana
 

O doborze optymalnej terapii, podjęciu działań profilaktycznych i określeniu rokowania coraz częściej decydują wyniki badań genetycznych. Model finansowania badań genetycznych przez NFZ powstał w końcu XX w. i dziś nie uwzględnia ani obecnego zakresu realnych potrzeb, ani współczesnych technik diagnostycznych. Jak twierdzą genetycy obecne finansowanie świadczenia Kompleksowa diagnostyka genetyczna chorób nowotworowych w obrębie świadczeń odrębnie kontraktowanych pozwala na przeprowadzenie najprostszych oznaczeń w zakresie rozpoznawania nowotworów i diagnostyki predyspozycji.

„Wysokość zawieranych kontraktów nie pozwala na refundację wszystkich potrzebnych badań” – podkreśla prof. Barbara Pieńkowska-Grela, kierownik Pracowni Genetyki Nowotworów w Centrum Onkologii im. M. Skłodowskiej-Curie w Warszawie.

Okazuje się, że w ramach programów lekowych finansowaniu podlega jedynie niewielka część badań wykonywanych w celu ustalenia strategii leczenia (10-20 proc. pacjentów przebadanych, którzy kwalifikują się do programu lekowego). Koszt diagnostyki pozostałych 80-90 proc. pacjentów skierowanych na badania ponosi szpital, co często prowadzi do ograniczania dostępu do badań oraz podejmowania suboptymalnych decyzji terapeutycznych.

Drugim - równie ważnym problemem - jest przestrzeganie standardów jakości oraz brak referencyjnosci laboratoriów wykonujacych badania genetyczne uzyteczne klinicznie. 

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki. Rozumiem